Kleine...wpis totalnie niepotrzebny osobie, która ma tak wielką wiarę w siebie. Jesteś jaka jesteś, jak każdy. Czasami na tym etapie nazwijmy to "znajomości" wystarczy słów kilka... nawet o tych co czytają z ukrycia i wpiszą coś raz na ruski rok w stylu "nie macie ludzie większych problemów"

i wyrobisz sobie samoczynnie opinię. Patrzymy na ten sam świat inaczej, mamy odmienne doświadczenia i temperament , w różny sposób radzimy sobie z problemami dnia codziennego, jeden medytuje, drugi odpycha od siebie, trzeci walczy...również na słowa. Ja żyję trzy piętra pod Twoim światem o którym głośno i wyraźnie mówisz i żaden to probllem o ile każda z nas jest prawdziwa. Szkoda nerwów na udowadnianie sobie racji - bo fakt jest taki, że każdy ją ma w obszarze swojego JA . Czasami bywa tak, że im więcej wzniosłych słów tym czyny bardziej mizerne...te skierowane ku innym z reguły. Ot i tyle. Jedynie głupota i celowe działanie nastawione na wywoływanie burzy tudzież robienie z ludzi głupa powinno być tępione do skutku Słowotok nawet wyjątkowo wybitnych myśli staje się po pewnym czasie tylko... słowotokiem. Nie trzeba nikomu tutaj udowadniać jak bardzo jest się oczytanym, kochającym świat, bo w kontaktach bezpośrednich finalnie i tak podziała chemia i szczery uśmiech.
Nie musimy lubić wszystkich a oni nas...Czasami nie uda się omijać, puści para i padnie kilka słów więcej niż powinno.. jesteśmy ludźmi ot co.
A teraz wychodzę z piór i idę zrobić kilka mega prozaicznych czynności jak obiad chociażby.

Pozdrawiam i życzę super dnia.