Żona w sanatorium...
-
forumowicz
Re: Żona w sanatorium...
- Magdala39
- Super Kuracjusz

- Posty: 350
- Na forum od: 29 paź 2017 19:57
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 1
Re: Żona w sanatorium...
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22170
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 259 razy
- Podziękowano: 138 razy
Re: Żona w sanatorium...
Pielęgniarka powinna wylecieć z pracylawenda pisze: 25 kwie 2018 21:07
Kiedyś pewien pan w sanatorium przedstawił nam panią z którą przyjechał jako swoją żonę. A pielęgniarka na to: dziwne.... bo, co rok przyjeżdża z inną.![]()
![]()
- Sloneczko
- Przyjaciel forum

- Posty: 25183
- Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 30 razy
- Podziękowano: 34 razy
Re: Żona w sanatorium...
SuperMagdala39 pisze: 25 kwie 2018 23:06 Ja już teraz to nie wiem czy chce tak na stałe i legalnie.. przyzwyczaiłam się do tego że sama decyduje o sobie i swoim portfelu i tak mi wygodnie
-
forumowicz
Re: Żona w sanatorium...
Hej Witam Cie Słoneczko, i Wszystkich z ranka
Ja jednak polemizował bym, jeśli chodzi o przyzwyczajenia. Jest to pojęcie bardzo kruche i ulotne,szczególnie jeśli chodzi o młode osoby. Oczywiście mówię ogólnie. Powtórzę jeszcze raz Nigdy nie mów Nigdy
- Magdala39
- Super Kuracjusz

- Posty: 350
- Na forum od: 29 paź 2017 19:57
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 1
Re: Żona w sanatorium...
- Hipokryt
- Super Kuracjusz

- Posty: 7543
- Na forum od: 11 lut 2015 18:49
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 21
Re: Żona w sanatorium...
W Twojej wypowiedzi już powiało optymizmem i dobrze odnajdujesz się w tym temacie, więc potencjalnie możesz być żoną a nawet żoną w sanatorium
- Maryann
- Super Kuracjusz

- Posty: 6927
- Na forum od: 21 kwie 2017 17:42
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 4
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 3 razy
- Sloneczko
- Przyjaciel forum

- Posty: 25183
- Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 30 razy
- Podziękowano: 34 razy
Re: Żona w sanatorium...
Ja raczej nigdy tak nie mówięZdar-ek1 pisze: 26 kwie 2018 08:38
Hej Witam Cie Słoneczko, i Wszystkich z ranka![]()
Ja jednak polemizował bym, jeśli chodzi o przyzwyczajenia. Jest to pojęcie bardzo kruche i ulotne,szczególnie jeśli chodzi o młode osoby. Oczywiście mówię ogólnie. Powtórzę jeszcze raz Nigdy nie mów Nigdy![]()
Ale jeżeli mi się "cóś" trafi to moje przyzwyczajenia mogą sprawić, że delikwent szybko ucieknie
- Maryann
- Super Kuracjusz

- Posty: 6927
- Na forum od: 21 kwie 2017 17:42
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 4
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 3 razy
Re: Żona w sanatorium...
Dokladnie Magdala...normalnie jakbym sama to pisala....Magdala39 pisze: 25 kwie 2018 23:06 Ja już teraz to nie wiem czy chce tak na stałe i legalnie.. przyzwyczaiłam się do tego że sama decyduje o sobie i swoim portfelu i tak mi wygodnie
