Strona 5 z 9

Re: Recykling po Polsku

: 02 cze 2018 23:30
autor: moderator
Ciekawy jest ten temat i jak zwykle na czasie.
Wspominam sobie, że pierwszą lutownicę, która kosztowała mnie ponad tysiąc złotych peerelowskich, w drugiej połowie lat 80tych kupiłem za pieniążki ze... sprzedaży butelek i zajęło mi to niecały miesiąc. Kolega pomagał butelki zbierać choć potem nie lutował, a mi zostało to do dziś ;) To lutowanie. Lutownica też pewnie gdzieś jest, więc recykling się sprawdził.
Zresztą nauczony jestem, że nie wyrzuca się rzeczy dobrych. Wszystko może do czegoś się przydać, a jeśli nie mi, to może komuś. Ostatecznie można właśnie oddać do odzysku surowców. Dobrze, że jest tu tyle osób podobnie myślących.
Pozdrawiam serdecznie.

Re: Recykling po Polsku

: 03 cze 2018 00:21
autor: andrzej1955
Witam-następny pożar składowiska-któryś już z kolei tego samego :!: ktoś tu pisał o wiatrakach-tylko problem jest taki czysto Polski-jak sąsiad wydzierżawił jakąś działkę pod wiatrak-to wszyscy okoliczni zgłaszają gdzie mogą o jego szkodliwości-bo niby dlaczego On ma mieć z tego pieniądze a Oni Nie-czysta zawiść-do pewnych rzeczy niestety nie dorośliśmy i upłynie sporo wody zanim to nastąpi :!:

Recykling po polsku - drzewiej i teraz...

: 03 cze 2018 20:50
autor: jacky6


Szkolne zbiórki:

- za PRLu - makulatury, każdy przynosił ile się dało. Kolega w liceum pozyskał od swojej mamy pracującej w sklepie całego "żuka" kartonów. Potem przyjechał "star" i zabrał wsio. Jak zostały wydatkowane środki pozyskane przez szkołę nigdy się nie dowiedzieliśmy. Prawdopodobne zasiliły fundusz Komitetu Rodzicielskiego a ten zaś sponsorował działalność towarzystwa krzewienia kultury świeckiej.

- do niedawna w szkole wnuczki zbierano nakrętki od butelek plastykowych. Teraz zaniechano. Nie znam przyczyn zaniechania.

Podobnie jak Admin/Moderator kupujący lutownicę za uzbierane i sprzedane flaszki - ja za dostarczoną makulaturę wybrałem sobie metalowy czajnik do parzenia herbaty bo razem ze swoim Tatą lubiliśmy ten napój.

Kto jeszcze dorzuci swoje wspomnienia sprzed lat ?

PS - przypomniało mi się, jak przed końcem lat 80-tych szliśmy kolegą po ulicach Wiednia i zauważyłem, jak "klient" wrzucał szklane butelki do oznakowanych kubełków. Były trzy - każdy na inny kolor szkła: biały, żółty z brązowym i zielony. Segregowanie następowało właśnie przy kubełkach.

PS 2 - Owe wiedeńskie skojarzenia zrozumiałem, gdy kilka ulic dalej właśnie we Wiedniu ( centrum miasta ) przechodziliśmy mostem nad tamtejszą strugą o charakterze górskim ( na pewno dopływem Dunaju ) i spoglądając do wody ujrzeliśmy pływające pstrągi. Ot co...

:mrgreen: To przyjemnie czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:


Re: Recykling po Polsku

: 03 cze 2018 23:29
autor: Slodziak_2
darek pisze: 02 cze 2018 13:35
Bo i..... TUTAJ CENZURA znowu Polityka !!!
Nigdy nie było Nauczone Nas Naszych Rodziców formy Segregacji czy skupu surowców wtórnych.
Tylko w jednym okresie gdy teoretycznie wszystkiego brakowało opłacało się zbierać makulaturę na ...papier toaletowy ;)

NIGDY a żyję juz kilka lat nie mogłem bez przysłwiowego PARAGONU zwrócić ..butelki po coli ,wodzie czy piwie bo.....

Piszesz ,że na zachodzie !!
Nie od zawsze w KOMUNISTYCZNEJ Czechosłowacji czy teraz w Czechach czy na Słowacji nie ma problemu z butelkami w każdym sklepie zwrócisz ..WSZYSTKO kaucjonowane
Piszesz o śmieciach zapraszam w polskie i w czeskie czy słowackie góry

Dlaczego Nasze szlaki pełne są smieci a tam tez ,ale są słuzby które wywożą i.. Ludzie Dbają
Czy jeśli nie było to oznacza, że nie może być?

Papier - 100% da się przerobić. Szkło - także. Metal.... Plastik.... Odpady biologiczne - kompost i zostaje..... już niewiele ;) Tak naprawdę nie istnieje problem śmieci - problem ten jest wywołany sztucznie i ktoś ma w tym interes.

Ja się właśnie obawiam, że tutaj są zbyt wielkie pieniądze by pozwolić na prawidłowe działanie.

Widzisz - ja osobiście znam miejsce, gdzie przyjmują butelki po piwie i to w każdej ilości a w dodatku po 50 gr!!! Gość skupuje po kilka tysięcy sztuk miesięcznie i to na małej wiosce. Okazuje się, że się da.

A co do śmiecenia na szlakach - to już jest wychowanie naszych dzieci - tak je wychowaliśmy (jako społeczeństwo) i niestety - tak mamy. Rasowy turysta nie zostawi śmiecia w górach, nie ukradnie i znalezioną rzecz odda właścicielowi. W kolibie na hali spędzi noc, nie nabrudzi i zostawi herbatę czy cukier innym - bo w końcu miał możliwość przenocowania. Reszta to niestety - złe wychowanie.

Re: Recykling po Polsku

: 03 cze 2018 23:45
autor: Slodziak_2
janusz63 pisze: 31 maja 2018 20:54 Jeszcze jedna sprawa .
Nie tak dawno część ludzi była oburzona wprowadzeniem opłaty za wszelkiego rodzaju jednorazowe woreczki i reklamówki foliowe .
Oczywiście jest część żywności ,która powinna być tak pakowana ,ale ilość reklamówek jest do ograniczenia . Są płócienne torby na zakupy ,ja sam zawsze pakuję wszystko do plecaka .Co prawda w sklepach czasem wręcz nachalnie chcą wciskać te reklamówki ,ale można przecież z tego zrezygnować .
Może to niewiele ,ale wydaje mi się mógłby to być jakiś krok naprzód .
Janusz - muszę się z pełną odpowiedzialnością przyznać, że nadal jestem oburzony pobieraniem opłat za jednorazówki a zaraz wyjaśnię dlaczego.
Znowu kwestia kija i marchewki (a ja nie lubię być traktowany kijem).
Za każdym razem wprowadza i sprowadza się "ekologię" do kwestii finansowej. A jak wiadomo - zapłaci klient.
Dlaczego te opłaty mnie irytują? - sprawa jest bardzo prosta (nie jestem zwolennikiem jednorazówek i praktycznie ich nie używam ale zupełnie świadomie). Czy Wy wszyscy zdajecie sobie sprawę jak towar jest pakowany to transportu na paletach? Np. napoje - jeśli na palecie jest np. 5 warstw napojów to kolejno - napoje są pakowane grubą folią po 6 sztuk, układane obok siebie zgrzewni w warstwę owinięte grubą folią każda z 5 warstw oddzielnie - po czym owinięte grubą folią wszystkie warstwy na palecie. Z tej folii można by zrobić tysiące albo i dziesiątki tysięcy jednorazówek!!!!!! Proszę - zgadnijcie jaki jest los takiej folii? Trafia na wysypisko. I tu - jako wielka ekologia nakłada się na nas podatek od jednorazówek a wielokrotnie więcej folii po prostu się wywala i ..... cisza. To tak jakby ukarać nas za palenie grilla a nie karać za palenie zużytych opon samochodowych.

Re: Recykling po Polsku

: 04 cze 2018 10:19
autor: forumowicz
Tym razem płonie wysypisko w moim regionie , "zutylizowana" zostanie jedna hałda , zrobi się miejsce na następne śmieci :roll: , a sprawców nikt nie wykryje ...

ale i tak segreguję śmieci : nakrętki oddaję do przedszkola, makulaturę dla Wielebnego mnie to nie przeszkadza :kwiat:

Re: Recykling po Polsku

: 05 cze 2018 15:52
autor: andrzej1955
Witam,może w Światowym Dniu Ochrony Środowiska nie zapali się następne składowisko-oby tak było :!:

Re: Recykling po Polsku

: 06 cze 2018 08:28
autor: Sloneczko
A jednak płonie wysypisko i to znów kolejne w Zgierzu koło Łodzi :?

Re: Recykling po Polsku

: 07 cze 2018 00:30
autor: andrzej1955
Ktoś bardzo mądry znalazł rozwiązanie Ochrony Środowiska i Powietrza-podwyższona akcyza w paliwie będzie właśnie na to przeznaczona-jakiż szczytny cel-tylko dlaczego właśnie tak i kto to będzie kontrolował i co się stanie jak już będzie wszystko naprawione-akcyza będzie obniżona :?: :geek:czy jest coraz więcej światłych ludzi decyzyjnych czy matołów-takich jak ja bo niczego nie pojmuję :roll:

Re: Recykling po Polsku

: 16 cze 2018 00:53
autor: andrzej1955
Witam,miałem wielką nadzieję że już nic i nikt nie będzie w tym temacie pisał z prostego powodu-ktoś to ukróci i nie będzie już pożarów toksycznych odpadów-niestety tak się nie stało-składowisko plastiku w Skawinie-straciło zezwolenie w kwietniu i miały być usunięte odpady-w dalszym ciągu je przyjmowało :!: a teraz się zapaliło-jak wiele już tych w Polsce-w dalszym ciągu ktoś Nas truje inkasując niezłą kasiorę-CZY TO SIĘ NIGDY NIE SKOŃCZY :!: :!: :!: