Strona 5 z 20

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 31 maja 2019 17:40
autor: ula509
Zapowiada się fajna 3 tygodniowa powieść w odcinkach. :) Tak trzymaj Florka. :kwiat: :mrgreen:

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 31 maja 2019 18:28
autor: forumowicz
Dziękuję :serce: dajecie pozytywnego kopa do pisania. Dzisiaj do południa nuuuuuudy. Dobrze, że zaliczyłam jutrzejszą borowinę to jutro o 7 rano zostanie wanna. Nie zmieniłam na kąpiel z borowiną bo jak mam iść do Jaśnie Pana to mi niskie zazwyczaj ciśnienie skacze. Po południu odwiedziłam aptekę, wyszłam z całą paczką Theraflu bo jak mnie nieśmiało poinformował farmaceuta " szef mu nie pozwala na sztuki..." :lol:
W cukierni u Szelca spożyłyśmy ciacho, kawusię i poszłam do parku...ten zalew na jego końcu to coś niewiarygodnego. Cisza otula jak miękka kołderka, skaczą rybki, pewnie i raki wędrują bo woda jest bardzo czysta...cudowne miejsce.
Zakupiłam zaczepisty kubek do grzańca i magnesiki ( standard) chyba dokupić muszę chociaż same drzwi do lodówki.
Jutro płynę stateczkiem po Solinie. Już się cieszę. Jak pogoda będzie stabilna to wypożyczę kajak.
A jutro wieczorem idziemy na biesiadę taneczną do zakapiorka. Kocham tą moją 70tkę. :serce:
Powietrze pachnie deszczem...do czasu przyjazdu tutaj nie wiedziałam, że zieleń może mieć tyle cudownych odcieni. Piknie jest.
Zdjęcia skromnie dopuki tyłka dalej nie duszę...ciacho, kapliczka i jeden z naprawdę udanych pomników papieża i taka roślinna hybrydka dwaj kochankowie cyprysik i iglak.

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 31 maja 2019 18:31
autor: forumowicz
Zdjątka... Wybaczcie chaos i brak podpisów... 9

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 31 maja 2019 18:36
autor: forumowicz
No i przecież koktajl 🍸 i kawa. Kawa prima sort... Ciacha naprawdę przeciętne, lody też. No i ten napis na jednej z zamkniętych jeszcze knajpek...bezcenny.

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 31 maja 2019 20:05
autor: Dzika
Dzięki, Florka.....Twoje relacje wzbudziły jakże miłe wspomnienia z Polańczyka :kwiat: .Pisz,pisz.....fajnie zobaczyć znajome miejsca o tej porze roku.Udanego pobytu życzę i oczywiście rezultatów z rehabilitacji.
P.S😊W piątki,Pod Leżakami (To przed Zakapiorem) było Karaoke.....super😊,w soboty w Zakapiorze gość specjalny.....polecam :kwiat: :kwiat: :kwiat:

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 01 cze 2019 14:07
autor: GIENIA
Florka pisze: 31 maja 2019 12:19 Powiem Wam, że ludzie wyjątkowo sympatyczni, a już moje mamusie 70-tki są naprawdę wyjątkowe. Mam szczęście i tyle.
Dobrze Florciu trafiłaś z tymi starszymi paniami :D bo mogły to być zołzowate mohery :evil: , no , ale o charakterze człowieka nie stanowi wiek :D

Miłego , dalszego pobytu ... z przyjemnością czytam Twoja relację :serce: :kwiat:


Mała prośba .... dowiedz się coś o Solince .... przede wszystkim o dyscyplinie w niej ;) znajomy jedzie i chce wiedzieć na co sie nastawiać .... :)

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 01 cze 2019 22:50
autor: forumowicz
Dobry wieczór. Uff nareszcie w łóżku. Dzień rozpoczęłam kąpielą, tym razem zamiast soli nalali m8 wodę z dedalowskiego źródełka. Moczę się przykazane 15 minut zastanawiając się na co mi to właściwie...
Dzień dzisiaj cudowny słoneczny. Przedpołudnie na cyplu Polańczyk, jeszcze bezludnym. Miałam ochotę na kąpiel ale chociaż woda czysta dno nie zachęca do kąpieli. Pogadałam z 80 letnią artystką, przesympatyczna osoba, maluje na drewnie, rzeźbi i...ma piękne wyroby ze skóry na które mnie nie stać. Wciągnęłam gofra kupiłam kilogram czereśni i poszłam posiedzieć do "mojej samotni".
Po obiedzie wycieczka statkiem po zalewie. Ciekawe opowieści (czy wiecie, że na Solinie nie ma komarów??), widoki zapierające dech w piersiach vi wywołujące takie jakieś wzruszenie... Mnóstwo żeglujących ludzi moje marzenie.... Godzina minęła zbyt szybko mogłabym pływać i chlonać to piękno bez końca.
Wieczór... Cudowny. Mieliśmy niezwykłą okazję oglądać występ ludzi z pasją z sercem do muzyki vi do tańca. Ukraiński zespół Czeremszyna. wzruszeń chyba za dużo, albo się starzeję ale przeżycie niewiarygodne.
Moja 70tka wyciągnęła mnie jeszcze do zakapiorka. Fajnie grają ale i tak najlepiej w Dedalu. Buziaki dla czytających.
Ps. Gieniu postaram się popytać. Ośrodek z zewnątrz wygląda fajnie. Zadbany.

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 01 cze 2019 22:53
autor: forumowicz
Cypel i "moja samotnia"

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 01 cze 2019 22:54
autor: forumowicz
Cypel się nie załączył...

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 01 cze 2019 22:56
autor: forumowicz
Rejs...