Rzecznik finansowy nic nie wskórał - pozostaje droga sądowa albo z pomocą prawników rzecznika i potem już tylko moja walka w sądzie - albo zaraz samemu się sądzić
Ale dalej myślę, że PZU tak zawsze robi bo z 1000 ludzi "nabitych w butelkę" do sądu pójdzie 5?
Pozdrawiam i dalej walczę. Andrzej


