Strona 5 z 5

Re: Częstość wyjazdów do sanatorium

: 02 wrz 2012 14:06
autor: agat
Grazia, Iwcia, Mariolaa, Stokrotka 8-) 8-)
Dziewczyny jeśli macie już jakieś doświadczenie z wyjazdami z ZUS to mam pytanie: czy miejscowości do których kieruje ZUS to najbliżej położone miejscowości miejsca zamieszkania?
Mam zamiar również złożyć wniosek.

pozdrawiam

Re: Częstość wyjazdów do sanatorium

: 02 wrz 2012 14:40
autor: stokrotka
agat ! Ja miałam do wyboru 3 miejscowości .Odległości od miejsca zamieszkania były różne.W różnych częściach Polski.Ale południowej Polski.Ja mieszkam na południu i z chęcią pojechałbym nad morze.Zwłaszcza że dla górnych dróg oddechowych wyjazd nad morze ,byłby moim marzeniem.Takiej propozycji nie było.Więc wybrałam to sanatorium do którego miałam dogodny dojazd.
Mogłam jechać do Rymanowa, uzdrowisk kłodzkich -nie znam miejscowości .........i do Ustronia.Byłam pierwszy raz z ZUS.Pozdrawiam -pa! :)

Re: Częstość wyjazdów do sanatorium

: 02 wrz 2012 16:57
autor: Moniqa_1970
Jeszcze nie byłam z ZUS-u ale w listopadzie jadę. Wniosek złożyłam w lipcu i po dwóch tygodniach miałam komisję, na którą nie mogłam pojechać i wyznaczyli mi koleją w sierpniu. Jestem z Lublina i zaproponowano mi Rymanów, Iwonicz i Polańczyk - czyli południe :) do wyboru też miałam termin początek lub koniec listopada. Ciekawe czy lubelski ZUS wysyła nad morze, lub w inne miejsca w Polsce. Kolejny wyjazd wolałabym jednak wczesną jesienią. :roll:

Re: Częstość wyjazdów do sanatorium

: 02 wrz 2012 18:53
autor: stokrotka
Moniqa_1970 pisze:Jeszcze nie byłam z ZUS-u ale w listopadzie jadę. Wniosek złożyłam w lipcu i po dwóch tygodniach miałam komisję, na którą nie mogłam pojechać i wyznaczyli mi koleją w sierpniu. Jestem z Lublina i zaproponowano mi Rymanów, Iwonicz i Polańczyk - czyli południe :) do wyboru też miałam termin początek lub koniec listopada. Ciekawe czy lubelski ZUS wysyła nad morze, lub w inne miejsca w Polsce. Kolejny wyjazd wolałabym jednak wczesną jesienią. :roll:
Ja jestem ze śląskiego i jak pisałam morza nie było.Termin miałam jak marzenie-czerwiec.Niestety przez pierwsze 2 tygodnie w górach lało i byłoz zimno.Tak więc nawet w czerwcu nie ma się pewności że to "dobry termin" co do pogody.