Strona 5 z 11

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 20 sie 2024 06:56
autor: kruszynka
Obrazek

Obrazek

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 20 sie 2024 07:01
autor: kruszynka
Dobrego dnia gościom życzę :)
Jeszcze dzisiaj wywołuje uśmiech ta kąpiel sójki .
:lol:
Piękne to było .
Obrazek
Czasami można tylko patrzeć na uciekające ziarenko ;) -jedzonko .
Obrazek

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 20 sie 2024 07:05
autor: kruszynka
Pochmurny dzień ,to troszkę kolorów .

Obrazek

Obrazek


Zdjęcia objęte ochroną praw autorskich .
Na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wszelkie pobieranie i udostępnianie tylko za zgodą autora .

:!:

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 20 sie 2024 08:49
autor: GIENIA
Nie dość , ze masz Kruszynko cierpliwość , to masz też talent do fotografowania 8-)
.... ta sikora na ogonku dyni zajefajnie wygląda :D

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 20 sie 2024 09:56
autor: Gość
Zazdroszczę tego zdjęcia zięby. "Moje" strasznie płochliwe, nie mogę podejść z aparatem...

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 20 sie 2024 13:11
autor: Genever
Ja Kazimierzu ziębę widziałam tylko raz w życiu. Posiadam album Ptaki Europy wydany w 1994 roku, jedna czwarta stworzeń tam prezentowanych, wówczas już rzadkich obecnie wyginęło. Przeraża mnie to. 😞

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 20 sie 2024 13:33
autor: Gość
Miałam okazję teraz, gdy spędzam więcej czasu wśród zieleni, poznać takie ptaszki jak kopciuszek czy pleszka (nie pliszka...)
Nie są jakieś wyjątkowe, ale w młodości jakoś nie miałem z nimi styczności. A potem był raczej beton i gołębie...
Podpadła mi strasznie w tym roku sójka. Dzięcioł zrobił sobie na sośnie stanowisko do rozłupywania orzeszków laskowych. A ta cholera siedzi metr obok i obserwuje ten proces. Gdy widzi że orzech jest otwarty atakuje i przegania biednego dzięciołka. Widziałem to wielokrotnie i już jestem bliski wykonania porządnej procy 😊🙂.
No cóż, każde stworzenie próbuje przetrwać i stosuje metody jakie uznaje za stosowne.

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 20 sie 2024 14:00
autor: Felice
Kaziu sójki to obrzydliwe nad wyraz ptaszyska są.
U mnie na sąsiedniej posesji są dorodne świerki i te wiedźmy rokrocznie tam gniazdują.Najlepsze były jak wyganiały mojego kota z balkonu. Tylko, że nie przewidziały siatki zabezpieczającej ... ja procy nie musiałam kupować... :D
Zmyślne to takie że w sumie aż podziw bierze. Jedna siadała na brzegu balkonu powyżej ściągając zainteresowanie kota, a druga w tym czasie w szalonym pędzie pikowała ostro na niego. Zostały przez nas ochrzczone jako ptaszki wkurwiaszki.
Genever ja również przerażona jestem brakiem w sumie zawsze nas otaczjących ptaków . W Busku w parku są tylko gawrony i gołębie. Nawet wróbelki wyginęły.

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 20 sie 2024 14:18
autor: Kleinehexe
Brak wróbli i innych ptaków w miastach mamy na własne życzenie, a mianowicie na skutek umiłowania do idealnego porządku. :roll: Wycinanie starych drzew i krzewów, częste cięcie trawników, wszechobecny beton i idealnie głaciutkie, bez żadnych zagłębień mury, powoduje mniej miejsc do gniazdowania i mniej owadów, a więc brak pokarmu. Cóż, naturalny bałagan dla wielu jest nie do przyjęcia, muszą więc przyjąć, że wraz z nim zginie coś innego. Dlatego tak kocham chaszcze, chabazie, a piękne jest dla mnie to, co nieidealne, nieuporządkowane, nieuczesane o ile naturalne. :D
KruszynkoK :kwiat: , jesteś świetnym fotografem, ale sprzęcik też chyba masz do realizacji swojej pasji niezły? :D

Re: Mój jest ten kawałek pachnącej ziemi .

: 20 sie 2024 18:22
autor: Gość
Felice pisze: 20 sie 2024 14:00 [...]Kaziu sójki to obrzydliwe nad wyraz ptaszyska są [...]Zostały przez nas ochrzczone jako ptaszki wkurwiaszki. [...]
W sumie to chętnie się pod tym podpiszę 🙂🤔