Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam, ale pierwsze dni zorganizowania życia w nowym miejscu zajęły mi trochę czasu ( i łatwiej by mi było pisać gdyby pytania były szczegółowe, a nie tak ogólne).
Sam więc wybiorę i podam parę konkretnych informacji dotyczących początków funkcjonowania w Arce (Sułkowskiego11).
Dobrze jest przyjechać do Arki przed godziną 10. Jeśli przyjeżdżacie pociągiem z Dworca PKP można wziąć taksówkę w kilka osób. Ale o nią wtedy trudno bo - wg kołobrzeskiego patentu - wielu kierowców woli w owym czasie kuracjuszy do dowolnych sanatoriów (bez licznika zabierać) i robiąc objazd kasować pojedynczo dwie dyszki. Jeśli dla ciężkiego bagażu bierzecie pod uwagę przyjazd samochodem (parkowanie) rozważcie przyjazd pociągiem i przesłanie cięższej partii Waszych rzeczy przez kuriera.
Po przyjeździe w Arce stajemy w kolejce NFZ-towskiej i w trakcie czekania dobrze jest spróbować zwerbować dobrze rokujących współspaczy do pokoju. Pokoje są jedynie trzy- lub czteroosobowe oraz dwu i trzy osobowe w studiach. Domyślcie się, które są dostępne do samego końca.Potem ruszamy w odwiedziny do pielęgniarki, aby jak najszybciej być u lekarza. W międzyczasie obiad i czekanie na klucz do pokoju, które są przekazywane sukcesywnie gdzieś do g. 15.30.
Przydatne w Arce są szlafroki, które możemy tu wypożyczyć za 40 zł (przeciętne frotowe) i czajnik elektryczny za podobną cenę. Czajnik jednak jest z badziewnego plastiku (cena zakupu na promocjach w hiper-m super- m od 29 zł) więc może lepiej przywieźć lub kupić coś na mieście.Telewizor, który jest w każdym pokoju, można odblokować za znaczną opłatą i dostaniemy ubogi zakres kanałowy na 21 dni. Za niewiele większą kwotę abonament telewizji satelitarnej z dodatkowymi dostępami przez internet mamy przez cały rok. Więc może lepiej przyjechać ze swoim laptopem?
Różnorodne opinie o ośrodku i Kołobrzegu są na forum więc ja się na razie z moimi subiektywnymi opiniami wstrzymuję.




