Tylko jak taki osobnik zaprosi na kawę?Najlepiej mają osoby małomówne, z natury wycedzają pojedyncze słowa, a do pełnych zdań im daleko
Sanatoryjne Savoir Vivre
- Andrzej1958
- Super Kuracjusz

- Posty: 2196
- Na forum od: 23 maja 2018 19:18
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 79 razy
Re: Sanatoryjne Savoir Vivre
-
skrzys
- Super Kuracjusz

- Posty: 594
- Na forum od: 23 lip 2024 11:00
- Oddział NFZ: Opolski
- Staż sanatoryjny: 1
- Podziękował: 5 razy
- Podziękowano: 23 razy
Re: Sanatoryjne Savoir Vivre
Co do dancingów to może i działa tam odrobina alkoholu i nabiera się większej odwagi, jak to mówią "języki się rozwiązują"
Bibi: Plotkowanie wg internetu
Nic z tych spraw nie miałem na myśli pytając Snipera o Pragę więc nie uważam że plotkuję. Lepiej spytać u źródła niż ploty rozsiewać co częściej może zaszkodzić niż pomóc
Sniper, jeśli Cię uraziłem-Przepraszam
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22116
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 252 razy
- Podziękowano: 137 razy
Re: Sanatoryjne Savoir Vivre
Skoro piszemy o sobie , wstawiamy swoje fotki , musimy się liczyć z różnorakim odbiorem ... to forum publiczne ...ja się o tym też przekonałam , dlatego jestem już bardziej pościągliwa w swoich relacjach
To w ciszy wypiją kawęAndrzej1958 pisze: 20 maja 2026 17:51Tylko jak taki osobnik zaprosi na kawę?Najlepiej mają osoby małomówne, z natury wycedzają pojedyncze słowa, a do pełnych zdań im daleko
![]()
A tak serio , odnośnie plot , oj dużo by pisać
-
nula
- Super Kuracjusz

- Posty: 9787
- Na forum od: 25 lut 2020 00:29
- Podziękował: 19 razy
- Podziękowano: 34 razy
Re: Sanatoryjne Savoir Vivre
mam nadzieję, że jesteś zadowolony z "zabiegów" , naładowaleś baterie i zabrałeś piękne wspomnienia.
Opisy miasteczka, rejonu , atrakcji - bardzo fajnie,. zachęcające dla osób nieznających okolicy.
Ale zabrakło chyba opisu samego ośrodka
No chyba, że umieściłeś lub umieścisz to w konkretnym temacie.
Trafiłaś Gieniu z tym wilkiem
Co do plotek...
Uważam, że na tego typu wyjazdach
( również takich krótszych wypadach firmowych, integracyjnych) powinna obowiązywać " zasada ograniczonego zaufania", tak jak w prowadzeniu pojazdu. Jeżeli taki wyjazd taktowanyjest jako czas na luz , czas bez jakichkolwiek ograniczeń, to jest ryzyko, że znajdzie się ktoś, czy nawet grupa, która " weźmie na języki".
Nie raz przy napojach wyskokowych a i nawet bez nich człowiek się otwiera . Przed "obcym" , z którym za 3-4 tygodnie stracimy kontakt - jakoś łatwiej. Rozmówca ma gotowy obraz życia osobistego, rodzinnego, lepszych czy gorszych relacji z partnerem.
No i za "parę chwil" widzi tego przykładnego partnera na "spacerze tylko we dwoje" lub przypadkiem dojrzy ich przy kawiarnianym stoliku.
Potem na dancingu, wystarczy trochę więcej kawałków " zatańczonych w parze" i już gotowy temat do porannych czy wieczornych pogaduch... I choć tylko tych dwoje tak naprawdę wie czy
" Coś" się między nimi wydarzyło, czy też nie, to i tak już
" klamka zapadła".
Może jedno z nich naprawdę jest samotne i akurat trafiło na " bratnią duszę". Czują się ze sobą szczęśliwi.
I nawet nie muszą się nikomu zwierzać - to po prostu od nich bije.
Niestety, zawistnego ( nych) nie brakuje, gdyż sprzątnięto sprzed nosa atrakcyjnego osobnika . Wówczas uruchamia się instynkt zwierzęcia: kombinacje, knowania, wciągnie grupy ( dla siły czy usprawiedliwienia ).
Niekiedy plotki nie muszą wynikać z zazdrości, ale ze zwyczajnej nudy czy chęci szukania sensacji. Posiadane informacje są ubarwiane, zniekształcane, z dodatkiem pikanterii. Bo takie " newsy" są najciekawsze, pożądane.
Niestety w obecnych czasach zanika wzajemna życzliwość. Więcej jest złości, braku empatii. A jak ktoś już upadnie, to jeszcze się mu dowala.
Oczywiście jeżeli negatywne komentarze "spływają jak po kaczce" to nie ma się czym przejmować a tylko korzystać z życia. Gorzej, jak takim plotami komuś się szkodzi.
Jeżeli na tym samym wyjeździe znajduje się osoba znana, zaufana - podzielenie się z nią przeżyciami spotęguje tylko radość.
Oczywiście można i trafić na wyjątkowego kompana, który nie tylko będzie dyskretny, ale może nawet i podpowie, czy pomoże w ułatwieniu kontaktu z "obiektem westchnień".
Ale to już pojedyncze, rzadkie przypadki. Zwykle taka znajomość przeradza się w przyjaźni i zostaje na lata.
Nie każdy ma wewnętrzną intuicję, która " zapali żółte światło ostrzegawcze". Czasem ludzie dobrze się maskują i nie jesteśmy w stanie w porę wyczuć intencji rozmówcy. Dlatego z ostrożności lepiej być mniej wylewnym.
Czy to czynnie czy to biernie - nie unikniemy plotek.
-
Genever
- Super Kuracjusz

- Posty: 833
- Na forum od: 31 maja 2022 06:44
- Podziękował: 37 razy
- Podziękowano: 156 razy
Re: Sanatoryjne Savoir Vivre
Czy to czynnie czy to biernie - nie unikniemy plotek.".
Nulo
- Andrzej1958
- Super Kuracjusz

- Posty: 2196
- Na forum od: 23 maja 2018 19:18
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 79 razy
Re: Sanatoryjne Savoir Vivre
Wystarczy znaleźć nośny temat typu dzieci/wnuki, słuchać z zainteresowaniem, pamiętać i od czasu do czasu zadać wciągające pytanie. Rozmowa samograj i się klei.
Kiedyś na turnusie spotkałem matkę czwórki dzieci i przy mojej dwójce mieliśmy tematy na cały turnus.
Oczywiście przesadzam z tą gadką o dzieciach. Były i inne tematy, a ja byłem dobrym i wdzięcznym słuchaczem.
Nie o to mi chodziło w moim pytaniu. Zastanawiałem się jak taki monosylabowiec po obiedzie zapyta: Kawa? .... może .... pójdziemy? I to "pójdziemy" wypowie tuż przed kolacją.
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22116
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 252 razy
- Podziękowano: 137 razy
Re: Sanatoryjne Savoir Vivre
Mój znajomy , poznał matkę szóstki dzieci i jedenaściorga wnucząt ... szybko się wymiksował z tej znajomości
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: Sanatoryjne Savoir Vivre
ALE TO WŁASNIE NA WNUKA jest najlepszy temat.
Zawsze można dowiedzieć się co Nas czeka
Zawsze można PORÓWNAC osiągniecia -Dobre i Złe
Naszych pociech.
Choć mozna tez trafić na "Filozofów-Politykow" ktorzy i każdą rozmowę kończą aspektami politycznymi
Nie ukrywam podczas oczekiwania na zabieg Ludzie rozmawiają na różne tematy i Nagle słychać podniesiony głos
<<< Lewackie wychowanie >>>
Nie ukrywam że POLITYKA powinna być ZAKAZANA w Sanatoriach
Osoba podejmująca Temat powinna być z AUTOMATU RELEGOWANA
Może wtedy pojawiła by się empatia i NORMALNOSC
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22116
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 252 razy
- Podziękowano: 137 razy
Re: Sanatoryjne Savoir Vivre
Masz rację , na korytarzach zabiegowych wiele można usłyszeć .... ja np. raz usłyszałam pana mówiącego do żony .... ciekawe która to ta Gienia i podał jeszcze jeden nick
Żona dodała ... nigdy nie słyszałam , aby proszono jakąś Gienię na zabieg .... siedziałam obok niej
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: Sanatoryjne Savoir Vivre
Mieć NICK
Nie koniecznie wiążący się z Twoim Imieniem
Ja poszedłem po łatwości
I wtedy była jeszcze możliwośc i załatwiłem sobie Najprostszy jaki mogłem sobie wybrać
Nie ukrywam ,że podczas WYWOŁYWANIA podczas zabiegów ,że co niektórzy DZIWNIE się na mnie patrzą
( A może te 190 pare cm i 130 kg robia wrażenie
Tym Bardziej ,że poniekąd mam awersję do Dariusza i wywoływany jestem jako ..Darek W
na co GŁOSNO ODPOWIADAM
BEZ WYROKU SADOWEGO
Zresztą od lat wywoływanie
Marek P
Krzysztof Z
Anastazja X
itd jest troszkę irytujące
Są Rehabilitanci którzy Proszą po imieniach a gdy się dubluja -IMIONA wtedy używają pierwszej litery Nazwiska
