Strona 43 z 52

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 20 maja 2026 17:51
autor: Andrzej1958
Najlepiej mają osoby małomówne :cry: , z natury wycedzają pojedyncze słowa, a do pełnych zdań im daleko ;)
Tylko jak taki osobnik zaprosi na kawę? ;)

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 20 maja 2026 19:14
autor: skrzys
Sniper, na początek dzięki za fajne fotki, co do Prażanki to chodziło mi tylko czy macie kontakt posanatoryjny, czasami bywa że nr telefonu się zgubi komuś ;) albo najzwyczajniej nie chce kontynuować znajomości. Tak bywa. Nie chcesz pisać twoje prawo. Chodzio mi o to że jeśli jest tak jak byś chciał to super, bardzo się cieszę i tego Ci życzę. Więcej napewno nie będę pytał.
Co do dancingów to może i działa tam odrobina alkoholu i nabiera się większej odwagi, jak to mówią "języki się rozwiązują" :-) masz też rację z tym że niektórym siły witalne i stan zdrowia nie pozwala na wędrówki po sanatoryjnych miejscowościach nie wspominając o szlakach górskich.

Bibi: Plotkowanie wg internetu :) to powtarzanie, rozpowszechnianie i komentowanie nieoficjalnych lub niesprawdzonych informacji o innych osobach pod ich nieobecność. Choć często kojarzy się z obgadywaniem i szkodzeniem reputacji, w psychologii pełni również funkcje społeczne – buduje więzi grupowe i ustala normy zachowania (myślę że i kobiety i mężczyźni plotkują :lol: )

Nic z tych spraw nie miałem na myśli pytając Snipera o Pragę więc nie uważam że plotkuję. Lepiej spytać u źródła niż ploty rozsiewać co częściej może zaszkodzić niż pomóc :)

Sniper, jeśli Cię uraziłem-Przepraszam :?

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 20 maja 2026 19:42
autor: GIENIA
Sniper pisze: 19 maja 2026 23:23 .. kolega z pracy Michał puszcza już ploty na ten temat.
Skoro piszemy o sobie , wstawiamy swoje fotki , musimy się liczyć z różnorakim odbiorem ... to forum publiczne ...ja się o tym też przekonałam , dlatego jestem już bardziej pościągliwa w swoich relacjach :?


Andrzej1958 pisze: 20 maja 2026 17:51
Najlepiej mają osoby małomówne :cry: , z natury wycedzają pojedyncze słowa, a do pełnych zdań im daleko ;)
Tylko jak taki osobnik zaprosi na kawę? ;)
To w ciszy wypiją kawę ;) chyba , że osoba zaproszona nadrobi za dwoje :lol:


A tak serio , odnośnie plot , oj dużo by pisać ;) rzeczywistość nie zawsze jest taka , jak ją obserwatorzy postrzegają :) czasami można tez i przypadkowo o sobie wysłuchać .... czyli ... mowa o wilku , a wilk tu ;)

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 20 maja 2026 21:04
autor: nula
Snajper,
mam nadzieję, że jesteś zadowolony z "zabiegów" , naładowaleś baterie i zabrałeś piękne wspomnienia.
Opisy miasteczka, rejonu , atrakcji - bardzo fajnie,. zachęcające dla osób nieznających okolicy.
Ale zabrakło chyba opisu samego ośrodka ;)
No chyba, że umieściłeś lub umieścisz to w konkretnym temacie.

Trafiłaś Gieniu z tym wilkiem ;)

Co do plotek...
Uważam, że na tego typu wyjazdach
( również takich krótszych wypadach firmowych, integracyjnych) powinna obowiązywać " zasada ograniczonego zaufania", tak jak w prowadzeniu pojazdu. Jeżeli taki wyjazd taktowanyjest jako czas na luz , czas bez jakichkolwiek ograniczeń, to jest ryzyko, że znajdzie się ktoś, czy nawet grupa, która " weźmie na języki".
Nie raz przy napojach wyskokowych a i nawet bez nich człowiek się otwiera . Przed "obcym" , z którym za 3-4 tygodnie stracimy kontakt - jakoś łatwiej. Rozmówca ma gotowy obraz życia osobistego, rodzinnego, lepszych czy gorszych relacji z partnerem.
No i za "parę chwil" widzi tego przykładnego partnera na "spacerze tylko we dwoje" lub przypadkiem dojrzy ich przy kawiarnianym stoliku.
Potem na dancingu, wystarczy trochę więcej kawałków " zatańczonych w parze" i już gotowy temat do porannych czy wieczornych pogaduch... I choć tylko tych dwoje tak naprawdę wie czy
" Coś" się między nimi wydarzyło, czy też nie, to i tak już
" klamka zapadła".
Może jedno z nich naprawdę jest samotne i akurat trafiło na " bratnią duszę". Czują się ze sobą szczęśliwi.
I nawet nie muszą się nikomu zwierzać - to po prostu od nich bije.
Niestety, zawistnego ( nych) nie brakuje, gdyż sprzątnięto sprzed nosa atrakcyjnego osobnika . Wówczas uruchamia się instynkt zwierzęcia: kombinacje, knowania, wciągnie grupy ( dla siły czy usprawiedliwienia ).

Niekiedy plotki nie muszą wynikać z zazdrości, ale ze zwyczajnej nudy czy chęci szukania sensacji. Posiadane informacje są ubarwiane, zniekształcane, z dodatkiem pikanterii. Bo takie " newsy" są najciekawsze, pożądane.
Niestety w obecnych czasach zanika wzajemna życzliwość. Więcej jest złości, braku empatii. A jak ktoś już upadnie, to jeszcze się mu dowala.

Oczywiście jeżeli negatywne komentarze "spływają jak po kaczce" to nie ma się czym przejmować a tylko korzystać z życia. Gorzej, jak takim plotami komuś się szkodzi.

Jeżeli na tym samym wyjeździe znajduje się osoba znana, zaufana - podzielenie się z nią przeżyciami spotęguje tylko radość.
Oczywiście można i trafić na wyjątkowego kompana, który nie tylko będzie dyskretny, ale może nawet i podpowie, czy pomoże w ułatwieniu kontaktu z "obiektem westchnień".
Ale to już pojedyncze, rzadkie przypadki. Zwykle taka znajomość przeradza się w przyjaźni i zostaje na lata.

Nie każdy ma wewnętrzną intuicję, która " zapali żółte światło ostrzegawcze". Czasem ludzie dobrze się maskują i nie jesteśmy w stanie w porę wyczuć intencji rozmówcy. Dlatego z ostrożności lepiej być mniej wylewnym.
Czy to czynnie czy to biernie - nie unikniemy plotek.

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 20 maja 2026 21:26
autor: Genever
"Nie każdy ma wewnętrzną intuicję, która " zapali żółte światło ostrzegawcze". Czasem ludzie dobrze się maskują i nie jesteśmy w stanie w porę wyczuć intencji rozmówcy. Dlatego z ostrożności lepiej być mniej wylewnym.
Czy to czynnie czy to biernie - nie unikniemy plotek.".

Nulo :kwiat: w powyższym zawarłaś wszystko co chciałam powiedzieć.

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 20 maja 2026 22:25
autor: Andrzej1958
Gieniu, ja jako osoba oszczędna w słowach ten temat przerabiałem.
Wystarczy znaleźć nośny temat typu dzieci/wnuki, słuchać z zainteresowaniem, pamiętać i od czasu do czasu zadać wciągające pytanie. Rozmowa samograj i się klei.
Kiedyś na turnusie spotkałem matkę czwórki dzieci i przy mojej dwójce mieliśmy tematy na cały turnus. ;)
Oczywiście przesadzam z tą gadką o dzieciach. Były i inne tematy, a ja byłem dobrym i wdzięcznym słuchaczem. :D

Nie o to mi chodziło w moim pytaniu. Zastanawiałem się jak taki monosylabowiec po obiedzie zapyta: Kawa? .... może .... pójdziemy? I to "pójdziemy" wypowie tuż przed kolacją. :lol:

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 20 maja 2026 22:42
autor: GIENIA
może tez magiczne ... pójdziemy ... wypowiedzieć dopiero następnego dnia :lol:

Mój znajomy , poznał matkę szóstki dzieci i jedenaściorga wnucząt ... szybko się wymiksował z tej znajomości :lol: był tylko jeden temat i rozmowy telefoniczne z Nimi podczas ich kawy :)

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 21 maja 2026 09:45
autor: darek
Gieniu

ALE TO WŁASNIE NA WNUKA jest najlepszy temat.
Zawsze można dowiedzieć się co Nas czeka
Zawsze można PORÓWNAC osiągniecia -Dobre i Złe
Naszych pociech.

Choć mozna tez trafić na "Filozofów-Politykow" ktorzy i każdą rozmowę kończą aspektami politycznymi
Nie ukrywam podczas oczekiwania na zabieg Ludzie rozmawiają na różne tematy i Nagle słychać podniesiony głos
<<< Lewackie wychowanie >>>

Nie ukrywam że POLITYKA powinna być ZAKAZANA w Sanatoriach
Osoba podejmująca Temat powinna być z AUTOMATU RELEGOWANA
Może wtedy pojawiła by się empatia i NORMALNOSC

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 21 maja 2026 10:19
autor: GIENIA
Darku .... dwa tematy powinny być zakazane .. polityka i religia :?

Masz rację , na korytarzach zabiegowych wiele można usłyszeć .... ja np. raz usłyszałam pana mówiącego do żony .... ciekawe która to ta Gienia i podał jeszcze jeden nick :lol: ... było nas 2 osoby z forum .
Żona dodała ... nigdy nie słyszałam , aby proszono jakąś Gienię na zabieg .... siedziałam obok niej :lol:

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 21 maja 2026 11:25
autor: darek
Bo Ty to MASZ szczęscie mogłas
Mieć NICK
Nie koniecznie wiążący się z Twoim Imieniem
Ja poszedłem po łatwości
I wtedy była jeszcze możliwośc i załatwiłem sobie Najprostszy jaki mogłem sobie wybrać

Nie ukrywam ,że podczas WYWOŁYWANIA podczas zabiegów ,że co niektórzy DZIWNIE się na mnie patrzą
( A może te 190 pare cm i 130 kg robia wrażenie :) )
Tym Bardziej ,że poniekąd mam awersję do Dariusza i wywoływany jestem jako ..Darek W
na co GŁOSNO ODPOWIADAM
BEZ WYROKU SADOWEGO :)

Zresztą od lat wywoływanie
Marek P
Krzysztof Z
Anastazja X
itd jest troszkę irytujące

Są Rehabilitanci którzy Proszą po imieniach a gdy się dubluja -IMIONA wtedy używają pierwszej litery Nazwiska