Strona 428 z 515
Re: Wyjazd ze zwrotów
: 26 cze 2020 08:33
autor: Maryann
No właśnie... a ja mam takie odczucia, że jestem rozdarta... pomiędzy remontem chałupy, a wyjazdem do sanatorium

.. Jakby nie ten piep.... y wirus to wybór byłby oczywisty.

Re: Wyjazd ze zwrotów
: 26 cze 2020 17:51
autor: ewasz
Atinko kochana, bo Ty to inna bajka. Jakby zadzwonili do mnie i propozycja byłaby nad morze to biorę bez dwóch zdań

Re: Wyjazd ze zwrotów
: 26 cze 2020 18:04
autor: dani888
Ewciu a nie obawiałabyś się ? Jeśli tak to jestem pełna podziwu

.
Re: Wyjazd ze zwrotów
: 26 cze 2020 18:06
autor: Felice
Atina pisze: 26 cze 2020 08:30
Ja bym nie pojechała Maryann ale każdy ma inne odczucia w tym temacie
Fakt,każdy ma inne i przez inny pryzmat patrzy. Ja pojechałam na pierwszy ogień i to była najlepsza rzecz jaką mogłam w tym czasie zrobić. Jestem w grupie bardzo wysokiego ryzyka,ale i tak uważam ,że losu nie przechytrzę.
Mnie wyjazd bardzo pomógł, przede wszystkim pozbyłam się kwarantannowej oponki,miałam bardzo dużo ruchu,co jest dla zdrowia w każdej postaci mocno wskazane i przebywałam z fantastycznymi ludźmi, czego w Warszawie nie miałabym.
Czyli zarówno zdrowie psychiczne i fizyczne tylko na tym zyskało.
Re: Wyjazd ze zwrotów
: 26 cze 2020 18:08
autor: Felice
dani888 pisze: 26 cze 2020 18:04
Ewciu a nie obawiałabyś się ? Jeśli tak to jestem pełna podziwu

.
Czego? Ten wirus jest nie tylko w miejscowościach uzdrowiskowych,ale wszędzie.Podejrzewam ,że w naszym miejscu zamieszkania łatwiej o niego. Ewasz była z nami w Lądku przez jakiś czas i wróciła zdrowa. My wszyscy zresztą też.
Re: Wyjazd ze zwrotów
: 26 cze 2020 18:15
autor: dani888
Felice w sumie masz rację ale może jeszcze dlatego tak reaguję bo do sanatorium jak wyjdzie pojadę pierwszy raz . W sumie to wszystko się kumuluje . W dodatku wygląda na to , że musiałabym jechać daleko , pociągiem , busem , sama jeszcze nie wiem czym . Autem byłoby najlepiej ale chyba nie da rady .
Ale wiesz ? Dzięki za otuchę , to jest dużo , pozdrawiam

.
Re: Wyjazd ze zwrotów
: 26 cze 2020 18:16
autor: ewasz
Tak to prawda byłam całe 9 dni w Lądku, nawet zabiegi brałam i zdrowiutka przyjechałam i nadal jestem. Kontaktowałam się z wieloma osobami i nic złego się nie wydarzyło. Jadąc nad morze, może podleczyłabym moje zatoki, które są w fatalnym stanie ....
Re: Wyjazd ze zwrotów
: 26 cze 2020 18:23
autor: Felice
Dani też jechałam pociągiem do Wrocławia,dopiero stamtąd Lądecka przyjaciółka odebrała mnie autem.
Re: Wyjazd ze zwrotów
: 26 cze 2020 22:09
autor: dani888
Wiem , że życzycie mi dobrze i za to wielkie dzięki ale jak już dostanę przydział - dam znać na pewno .
Wtedy to dopiero będę trzęść majtkami

.. A tymczasem dobrej nocki .

Re: Wyjazd ze zwrotów
: 27 cze 2020 15:17
autor: Yaga
Witajcie.

Ja równiez będę chciała jechac ze zwrotów ale dopiero w sierpniu.Zawsze jezdziłam w góry a tym razem może uda mi się pojechać nad morze.Znajomi pytają się - czy sie nie boję? a ja myslę że w sanatorium jest bardziej bezpiecznie niz na targu ,w sklepie czy w centrach handlowych.Przynajmniej sanatoria są wysprzątane dokładniej bo wiadomo jak było wczesniej.Brak czasu na sprzątnięcie dokładniej bo zaraz następny turnus przyjeżdżał.Pokoje dwu osobowe a nie trójki maseczki kiedy trzeba to zakładac .Dodatkowo dobry humor i będzie dobrze.pozdrawiam wszystkich tych co czekają i tycz co są już na kuracji
