medi pisze:Alkoholik sam się prosi o swoją chorobę ...cukrzyk w pewnym sensie też sam się prosi i co ? gardzisz cukrzykami ? Jak nazwiesz cukrzyka który po kryjomu zażerał się wręcz miodem ,będziesz nim gardzić czy współczuć mu .kropkaem pisze:A ja zadaję sobie pytanie: alkoholizm - choroba czy wybór?
Jak można porównywać alkoholizm do raka, cukrzycy, padaczki czy innych chorób.
Bo czy ktoś wybierał sobie być chorym na cukrzycę? Ktoś chciał raka? Nie.
I tutaj jest podstawowa różnica, alkoholik sam się prosi o swoją chorobę, nikt mu nie wlewa alkoholu do ust, nikt go nie zmusza, to zawsze jest jego własna decyzja.
A tłumaczenie, że mają problemy, że nie umieją sobie poradzić z własnym życiem, to jest zbyt słaby argument, czasami nawet nie próbują wziąć się w garść, stawić czoła problemom, nie przyznają się bliskim, nie rozmawiają, nie szukają pomocy, tylko zalewają pałę.
I jak to porównać do innych chorób? Nijak..
Tak, Twoim zdaniem to chyba wszyscy sami się prosimy o choroby.. w takim razie nie jedz, nie oddychaj..
Nie gardzę - nikim - czy to alkoholikami, czy to cukrzykami.. nie kategoryzuję ludzi.. ani wg choroby, ani wg pochodzenia, ani zajmowanego stanowiska.
Mój tata jest cukrzykiem, od wielu lat, bierze insulinę trzy razy dziennie - nie gardzę nim
Moja koleżanka, jakże młoda, bierze insulinę, dwa razy dziennie - nie gardzę nim
Nie zajadali się słoiczkami miodu, czy innymi słodkości - a i tak zachorowali.
Jaki mieli wybór ? Żaden.
A alkoholik, często MA wybór a zapada na nią, na własne życzenie.



