Strona 6 z 17

Re: Choroba alkoholowa

: 26 sty 2016 22:07
autor: kropkaem
medi pisze:
kropkaem pisze:A ja zadaję sobie pytanie: alkoholizm - choroba czy wybór?

Jak można porównywać alkoholizm do raka, cukrzycy, padaczki czy innych chorób.
Bo czy ktoś wybierał sobie być chorym na cukrzycę? Ktoś chciał raka? Nie.
I tutaj jest podstawowa różnica, alkoholik sam się prosi o swoją chorobę, nikt mu nie wlewa alkoholu do ust, nikt go nie zmusza, to zawsze jest jego własna decyzja.

A tłumaczenie, że mają problemy, że nie umieją sobie poradzić z własnym życiem, to jest zbyt słaby argument, czasami nawet nie próbują wziąć się w garść, stawić czoła problemom, nie przyznają się bliskim, nie rozmawiają, nie szukają pomocy, tylko zalewają pałę.

I jak to porównać do innych chorób? Nijak..
Alkoholik sam się prosi o swoją chorobę ...cukrzyk w pewnym sensie też sam się prosi i co ? gardzisz cukrzykami ? Jak nazwiesz cukrzyka który po kryjomu zażerał się wręcz miodem ,będziesz nim gardzić czy współczuć mu . :roll:
:shock:
Tak, Twoim zdaniem to chyba wszyscy sami się prosimy o choroby.. w takim razie nie jedz, nie oddychaj..

Nie gardzę - nikim - czy to alkoholikami, czy to cukrzykami.. nie kategoryzuję ludzi.. ani wg choroby, ani wg pochodzenia, ani zajmowanego stanowiska.
Mój tata jest cukrzykiem, od wielu lat, bierze insulinę trzy razy dziennie - nie gardzę nim
Moja koleżanka, jakże młoda, bierze insulinę, dwa razy dziennie - nie gardzę nim
Nie zajadali się słoiczkami miodu, czy innymi słodkości - a i tak zachorowali.
Jaki mieli wybór ? Żaden.
A alkoholik, często MA wybór a zapada na nią, na własne życzenie.

Re: Choroba alkoholowa

: 26 sty 2016 22:12
autor: Sloneczko
Kropkaem :kwiat: a miałaś alkoholika w rodzinie :?:

Re: Choroba alkoholowa

: 26 sty 2016 22:14
autor: stada-52
Jak to jest,że moja prawda jest najmojsza? :lol: :lol: :lol: więc na tą okoliczność wypiję sobie ...szklaneczkę naparu z melisy obficie dosłodzoną miodem :D

Re: Choroba alkoholowa

: 26 sty 2016 22:19
autor: Fionka
Zgadza się Słoneczko.Nawet wtedy gdy ktoś bliski umiera w ciągu kilku miesiecy , ktoś inny żyje wiele lat, i nigdzie się nie wybiera ;) Rak , Cukrzyca , SM ........... i ALKOHOLIZM to choroby :!: :!: :!: :!: :!: :!: Znamy podłoże jednych a innych nie i na tym polega cały problem.W każdej chorobie wiele zależy od nas samych czy uda nam się wygrać z nią walkę.Po każdej wygranej bitwie jesteśmy silniejsi :)

Re: Choroba alkoholowa

: 26 sty 2016 22:24
autor: kropkaem
Sloneczko pisze:Kropkaem :kwiat: a miałaś alkoholika w rodzinie :?:
Nie rozumiem, co to pytanie ma celu ?
Ale odpowiem.

Tak, miałam w rodzinie alkoholika.
Moja najbliższa przyjaciółka, miała męża alkoholika.
Mam do czynienia z alkoholikami na co dzień - rodzaj mojej pracy.

Ale..

Miałam/mam też w rodzinie osoby chore na raka czy inne ciężkie choroby.
Mam do czynienia z osobami bardzo ciężko chorymi - rodzaj mojej pracy.
Mam do czynienia z umieraniem niemal na co dzień - śmierć nie pyta tutaj o wiek - rodzaj mojej pracy

I widzę różnice.

A więc ?? Skąd to pytanie ??

Re: Choroba alkoholowa

: 26 sty 2016 22:32
autor: danka
Alkoholizm jest choroba smiertelna.Nieleczony zawsze prowadzi do smierci. DobrzeJezeli ktos sie w pore opamieta i podejmie stosowne leczenie oraz terapie.

Re: Choroba alkoholowa

: 26 sty 2016 22:49
autor: Felice
Mam do czynienia z alkoholikami na co dzień - rodzaj mojej pracy.
Tym bardziej nie rozumiem podejścia do problemu.
Mam do czynienia z osobami bardzo ciężko chorymi - rodzaj mojej pracy.
Nadal jeszcze bardziej nie rozumiem. :shock:
Mam do czynienia z umieraniem niemal na co dzień - śmierć nie pyta tutaj o wiek
I nie pyta też o chorobę.

Re: Choroba alkoholowa

: 26 sty 2016 23:04
autor: kropkaem
Felice pisze:
Mam do czynienia z alkoholikami na co dzień - rodzaj mojej pracy.
Tym bardziej nie rozumiem podejścia do problemu.
Mam do czynienia z osobami bardzo ciężko chorymi - rodzaj mojej pracy.
Nadal jeszcze bardziej nie rozumiem. :shock:
Mam do czynienia z umieraniem niemal na co dzień - śmierć nie pyta tutaj o wiek
I nie pyta też o chorobę.
To, że nie rozumiesz MOJEGO podejścia do tematu - to nie mój problem.
To, że coraz bardziej nie rozumiesz - to też nie mój problem.
Tak, śmierć nie pyta o chorobę, umierają dzieci, młodzi, starsi, chorzy na różne choroby, na alkoholizm również.
Nigdzie w moich postach nie napisałam, że to NIE jest śmiertelna choroba, bo jest - ale powtarzam, często na własne życzenie.

Alkoholizm, to nie choroba samego alkoholika, to choroba całej rodziny, wszyscy potrzebują terapii i wsparcia.
Nie raz bardziej "chora" jest rodzina, niż sam alkoholik.
Dlatego leczenie zaczyna się od rodziny, bo ona musi być mocna psychicznie, ma wiedzieć jak postępować i jak ma pomóc sobie i alkoholikowi w jego chorobie.

Re: Choroba alkoholowa

: 26 sty 2016 23:21
autor: Felice
Ja nie mam z tym problemu,ja rozmawiam i wyrażam swoją opinię.I już kończę tę rozmowę bo nie ma sensu ciągnąć jej dalej.
nikt mu nie wlewa alkoholu do ust, nikt go nie zmusza, to zawsze jest jego własna decyzja.
To twoja opinia od której się zaczęło.Moja wiedza na ten temat nie pozwala mi się z tym zgodzić. I to wszystko.

Re: Choroba alkoholowa

: 26 sty 2016 23:55
autor: kropkaem
Felice pisze:Ja nie mam z tym problemu,ja rozmawiam i wyrażam swoją opinię.I już kończę tę rozmowę bo nie ma sensu ciągnąć jej dalej.
nikt mu nie wlewa alkoholu do ust, nikt go nie zmusza, to zawsze jest jego własna decyzja.
To twoja opinia od której się zaczęło.Moja wiedza na ten temat nie pozwala mi się z tym zgodzić. I to wszystko.
Twoje wypowiedzi są niespójne.
Ja napisałam, wyraziłam swoje zdanie:
"Wybacz, ale to jest moje zdanie, jeżeli jest odmienne od Twojego, to po prostu postaraj się to uszanować, a nie zarzucać mi pisania bzdur, czy nie zrozumienia problemu"
Na co Ty odpowiedziałaś:
"To nie jest albo moje,albo twoje zdanie.Jest prawda medyczna która jest nie po naszej myśli,ale jest."
A następnie piszesz:
"Nie mam z tym problemu,ja rozmawiam i wyrażam swoją opinię.I już kończę tę rozmowę bo nie ma sensu ciągnąć jej dalej."

Więc jak ? moje zdanie ? Twoje zdanie ? ani moje, ani Twoje, a jednak moje ? Twoje? pogubić się można..
Ja też rozmawiam i wymieniam zdania, po to jest forum...
Amen ;)