Oj kiedyś były fajne czasy

Wychowałam się w bloku ale blisko zalewu.Ech .... były kajaki, rowery wodne , pontony z opon
z ciągnika

a zimą łyżwy na zamarzniętym zbiorniku.
Górki, dolinki....podglądało się pary w krzakach
Eeech nie wrócą te czasy
A jakie robiło się ogniska

iiiiii kiełbacha i spalone do czarności ziemniaki z ogniska
Podchody i...... motokros.OOO to była rozrywka, miałam może ze 13 lat jak zasuwałam z kolegą na motorku sportowym .
No i chowanie się w metalowych pojemnikach na śmieci..... śmierdziało się capem a jak dupsko bolało od klapsów rodziców
Pierwszy rower dostałam w wieku 4 lat a następny składak

w wieku 9 lat. Noooo to było coś

szczególnie jak
kolega zabrał mi rower i nie wiedziałam jak wrócić do domu z ulicy Dębowej
Pół dnia mnie szukali a dupsko bolało jeszcze bardziej

Lalki tez miałam ale jakoś ich nie wspominam.....chociaż byłam bardzo grzeczną dziewczynką
