Henryk Świnoujście.
-
PaweleK
- Super Kuracjusz

- Posty: 202
- Na forum od: 07 maja 2026 17:40
- Oddział NFZ: Lubuski
- Podziękował: 19 razy
- Podziękowano: 36 razy
Re: Henryk Świnoujście.
wykupiłem jej tygodniowy pobyt w OSW Rybitwa /130 m od Trzygłowa/ ze śniadaniem i obiadokolacją wydawaną od 13.oo.
Swoim zwyczajem poinformowałbym ją będąc już w Świnoujściu ale ze względów praktycznych zrobię to na 3 dni przed wyjazdem.
Zabiorę jej walizkę z rzeczami oraz rower.Zonie pozostanie posadzić doopkę w Intercity Zielona Góra-Świnoujście i o 15.oo
powitam ją na dworcu.
Szykuje się nowe doświadczenie.Spotykanie się z żoną popołudniami a o 21.3o powrót do sanatorium.Żona może sobie zwiedzać
"Świnoujście by night".Nie jestem fanem piwa/wolę półwytrawne/ale żona lubi tak więc wizyta w Miedziowy44 pewna.
Odpowiada mi taka forma.Ja do obiadu na zabiegach,żona może sobie plażować lub mieć czas dla siebie a po obiedzie pomijając kolacje
wycieczki rowerowe lub piesze.Ten tydzień pobytu żony to jej decyzje.Mogę jedynie sugerować różne atrakcje ale końcowa decyzja należy
do żony.
Bardzo dużo skorzystałem z Twoich wypowiedzi i zastanawiam się nad formą podziękowania...
Może jakaś podpowiedż?
- Archibald
- Super Kuracjusz

- Posty: 850
- Na forum od: 16 paź 2021 13:53
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 25 razy
- Podziękowano: 34 razy
Re: Henryk Świnoujście.
Brzmi to bardzo tajemniczozbigniew165 pisze: 13 maja 2026 07:48
Myślę, że kuracjuszom płci męskiej z forum bardziej podobał się pobyt w Świnoujściu, niż naszym kuracjuszkom płci damskiej.
Domyślam się jaki jest tego powód, ale na forum tego nie napiszę.![]()
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22116
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 252 razy
- Podziękowano: 137 razy
Re: Henryk Świnoujście.
A ja sobie wyguglowałam tę Rybitwę wspomnianą przez PawełkaK .... i okazuje się , że to sąsiadka " mojego " Adama i Ewy ... nosz nie zauważyłam nigdy tej nazwy
A wie ktos co ze Złotym Kłosem ? przyjmuje on kuracjuszy , bo miał być remontowany
- Felice
- Przyjaciel forum

- Posty: 21261
- Na forum od: 09 sty 2011 10:42
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 33 razy
- Podziękowano: 109 razy
Re: Henryk Świnoujście.
Nie przepadam za Kołobrzegiem, o czym nie raz pisałam. Gdyby nie nasza Ala to raczej mnie by tam nie było
Świnoujście znałam dobrze , brat lata całe mieszkał w Międzyzdrojach i byłam częstym gościem. Lubię Świnoujście...
W sanatorium byłam raz i napiszę, że zarząd uzdrowiska, nie miasto, nie jest przychylny kuracjuszom. Choćby ograniczenia w uczestniczeniu w wycieczkach, walka o pół godziny z ludźmi jadącymi do domu kilkanaście godzin. W zamian kuracjuszowi niewiele...
Tak się składa, że ja akurat byłam w Bałtyku, wszystko miałam na miejscu, ale do sanatorium raczej się tam nie wybieram. Turystycznie zawsze z ochotą.
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22116
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 252 razy
- Podziękowano: 137 razy
Re: Henryk Świnoujście.
Ja opuszczałam Adasia wcześnie rano , gdzieś ok 5-ej , no to zabiegi z tego dnia odrobiłam wcześniej
Komercyjnie też chętnie odwiedziłabym świnoujskie promenady i kawiarenki ... ale tak np. we wrześniu
-
zbigniew165
- Przyjaciel forum

- Posty: 6256
- Na forum od: 03 maja 2016 22:43
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękował: 73 razy
- Podziękowano: 97 razy
Re: Henryk Świnoujście.
myślę, że te obostrzenia o których piszesz obowiązują tylko w obiektach firmy S,A. ale są jeszcze obiekty hotelowe w których mieszkają kuracjusze i tam takich obostrzeń nie było.
Ja takich obostrzeń nie zaznałem, bo nie uczestniczę w wycieczkach, nie wyjeżdżam na żadne przepustki i wcześniej do domu, ale rozumiem, że są tacy co z tego korzystają i nie bardzo widzą się w tym uzdrowisku.
Też się na razie nie wybieram do sanatorium, ale tylko z tego powodu, że nie ma jedynek w sanatoriach.
Plusem pobytów sanatoryjnych w Świnoujściu jest to, że łatwo uzyskać zwrot do Świnoujścia poza sezonem letnim, a powodem oczywiście jest dochodzenie na zabiegi.
Gdy by mi zagwarantowali jedynkę, to jadę w ciemno do sanatorium w Świnoujściu nawet zimą z wyjątkiem obiektów Złoty Kłos i Bałtyk.
-
Bibi2
- Super Kuracjusz

- Posty: 6231
- Na forum od: 07 kwie 2021 14:26
- Podziękował: 71 razy
- Podziękowano: 77 razy
Re: Henryk Świnoujście.
Fajnie, że potrafiłeś zająć się sobą i jak można było wyczytać w pełni zadowolony Kuracjusz.
Teraz to tylko dobrego odpoczynku w domku
Dzięki
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22116
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 252 razy
- Podziękowano: 137 razy
Re: Henryk Świnoujście.
A gdyby Ci zagwarantowano jedynkę w trzypokojowym Trytonie , bo tylko takie pokoje mają .... pojechałbyś z radością
-
maciejt
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 110
- Na forum od: 07 cze 2022 09:19
- Oddział NFZ: Łódzki
- Podziękowano: 45 razy
Re: Henryk Świnoujście.
Henryk sam w sobie jest w porządku, nowoczesny i trudno się do czegoś przyczepić. Sam pokój to mi się trafił extra, no ale to akurat jak ślepej kurze. Pokoje dwuosobowe przestronne, czyste i przemyślane. W pokoju lodówka, dwie szafy, półek na ciuchy wystarczająco. W pokoju czajnik, szklaneczki, filiżanki do kawy. Łazienka przestronna, nawet suszarka na wyposażeniu. Ktoś pisał o koszu na śmieci że go brakowało. U mnie był i opróżniany regularnie. Sprzątanie ograniczało się do szybkiego odkurzania i zadbania o toaletę, jak dla mnie ok. Papier toaletowy w ilości 10 rolek, tak że sztos. Basen na miejscu, brakowało jakiejś kawiarenki no ale nie można mieć wszystkiego. W obiekcie czysto i widać że dbają, bo jak jedna z wind się popsuła to zara przyjechał serwisant i naprawił. Panie na recepcji miłe, lekarz ok bo dał zabiegi jakie chciałem. Same zabiegi w porządku, chociaż były zapychacze w postaci sali gimnastycznej gdzie to niby miałem chodzić na bieżni lub kręcić na rowerku stacjonarnym. Obsługa jednak elastyczna i jak pisałem ze zrozumieniem wysłuchano moje postulaty że będę kręcić na swoim rowerze i te niby zabiegi podbijano mi bez sensacji. Ostatni zabieg to wydanie wody mineralnej w dniu wyjazdu, to też jednak moim zdaniem nadużycie ale nie robiłem kwestii. Jeden zabieg na początku to edukacja zdrowotna, ograniczała się do naganiania na płatne konsultacje z dietetykiem. Jednak nikt nie robił dramatu jak kliknąłem kartą obecność i zrobiłem w tył zwrot. Poza tym ok, miałem inhalacje bo się ich domagałem, masaże na lędźwie jak chciałem, laser i pole magnetyczne na chorego palucha, generalnie uważam że pod tym względem było ok. Jeśli chodzi o trudne do zrozumienia rozwiązania to trudności z wcześniejszym wymeldowaniem się z obiektu (jak moje koleżanki z Podkarpacia co to chciały wieczorem wyjechać bo tak miały pociąg i musiały zmienić plany), czy brak prowiantu w przypadku wyjazdu na wycieczkę. W Medze w Kołobrzegu prowiant się należał i nie rozumiem dlaczego tutaj tak się usztywniali. Za to stołówka na miejscu i karmili bardzo dobrze. Sporo warzyw, często owoc dodatkowo, nie chodziłem głodny. Połowa zabiegów na miejscu (zwłaszcza te przed śniadaniem), polowa w Rusałce. Z Henryka do tej Rusałki to dosłownie 3 minuty tak że nie ma co robić kwestii, zimą to może mieć znaczenie. Jak potrzebowałem w sobotę pojechać do Podziemnego Miasta Wolin to kibity w tej Rusałce stanęły na rzęsach żeby mi te zabiegi tak poprzestawiać, żebym skończył wcześnie rano i operacja zakończyła się powodzeniem, tak że kobitki miłe i uczynne. Trudno mieć w tym zakresie zastrzeżenia, nie do przecenienia był fakt że generalnie zabiegi kończyłem bardzo wcześnie, rzadko kiedy po godz. 11, a zdarzało się że o 9.30 miałem już 4 zabiegi zrealizowane i mogłem pedałować. Trzeba pamiętać że ten wątek jest poświęcony obiektowi Henryk i tak należy oceniać, nie ma co oceniać Świnoujścia jako destynacji odbywając kurację w innym sanatorium bo to bez sensu. Henryk jest ok i można w mojej ocenie jechać. Samo Świnoujście fajne, chociaż jest tam sporo ludzi i by posłuchać szumu morza i śpiewu ptaków trzeba się udać trochę dalej, najlepiej na niemiecką stronę. Dysponując rowerem to raptem kilka minut i dla mnie nie stanowiło to problemu, a wrażenia bezcenne. Rozumiem że dla innych takie plaże były generalnie poza zasięgiem, chociaż z drugiej strony nie każdy szuka spokoju i ciszy. By docenić walory Uznamu i Wolina trzeba ruszyć cztery litery i nie ograniczać się do Świnoujścia, a widziałem że większość kuracjuszy podchodziło do tematu bardziej stacjonarnie. Mnie udało się namówić na wypożyczenie rowerów koleżanek od stolika w stołówce i przeciągnąłem je do Kaminke, mówiły że były zadowolone chociaż jak proponowałem dłuższe wyprawy to powiedziały pas. Rozumiem je bo rowery mimo że w dobrym stanie, to jednak swój rower to insza inszość i jeździ się inaczej. Tak że moja ocena wyjazdu dotyczy pobytu w obiekcie Henryk i trzeba o tym pamiętać, bo w innych sanatoriach sytuacja może być inna. Gdybym w przyszłości trafił ponownie jaki zwrot do tego konkretnego sanatorium to bym brał w ciemno, bo zabiegi ok, żarcie ok, warunki mieszkaniowe ok, a okolica to po prostu rewelacja. Jest tam tyle fantastycznych miejsc do zobaczenia że kolejne 3 tygodnie nie stanowiło by dla mnie specjalnego wyzwania. Spory co do uzdrowiska Świnoujście jako takiego są moim zdaniem bezcelowe bez brania pod uwagę konkretnego obiektu. Oczywiście należy również brać pod uwagę porę roku, bo zimą to już by nie było tak różowo jak dla mnie ale to dotyczy w moim przypadku każdego uzdrowiska. Zimą nie jeżdżę bo to dla mnie czas stracony gdy nie mogę korzystać z rowera, dlatego zrezygnowałem z Kołobrzega w lutym co to mi regulaminowo wpadło i złożyłem rezygnację. Cieszę się że mogłem się z Wami podzielić swoimi wrażeniami, że być może kogoś zainspirowałem swoimi eksploracjami. Najlepszą formą podziękowania dla mnie będą Wasze wpisy i recenzje, może kiedyś ja skorzystam z Waszych doświadczeń?
