Strona 6 z 18

Re: Wybrałbym się do sanatorium z fajną Panią

: 30 paź 2013 22:55
autor: koro
Fajna Pani wybija z głowy Cezarego szwendanie się po forach ;)

Re: Wybrałbym się do sanatorium z fajną Panią

: 31 paź 2013 13:30
autor: cezary
beti4514 pisze:Tak masz rację,nie ten temat ...ale gdzie jest Cezary ???? hmm a może w sanatorium ;)
Jestem, jestem :-) tylko, że zapracowany, a i trzy razy rehabilitacja w tygodniu. A co do skierowań to najpierw nie dostałem od pani doktor (pewnie liczyła na czekoladkę), a gdy poszedłem po tygodniu do innej pani doktor to nawet nie próbowałem poprosić, a ona sama mi wypisała skierowanie, więc zależ to pewnie wszystko od dobrej woli człowieka (tylko, że jestem w kolejce na dwudziestotysięcznym miejscu, więc pewnie będę czekać rok i chyba nim do końca się rozłożę muszę prywatnie pojechać ze dwa razy aby nie zaniedbać rehabilitacji). A wracając do tematu, to faktycznie myślę praktycznie, bo gdy się umówię z „fajną panią”, to i milej spędzi się czas, również na ciekawej rozmowie, a można przecież i wycieczki porobić rowerowe czy piesze. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających temat.

Re: Wybrałbym się do sanatorium z fajną Panią

: 31 paź 2013 19:15
autor: koro
Gdy składałem wniosek dostałem numer ok 30000. Czyżby nastąpił teraz taki postęp w dostępie do usług leczniczych?

Nie chce mi się wierzyć!
W takim razie jesteś wielkim szczęściarzem.

Gratuluję!

Re: Wybrałbym się do sanatorium z fajną Panią

: 31 paź 2013 22:11
autor: grazynap53
emi53 pisze:Witam, do posta Koro chciałabym jeszcze dodać, że Sanatorium ZUS mogą dostać tylko osoby pracujące (jeszcze nie w wieku emerytalnym) lub przebywający na długim zwolnieniu lekarskim (będąc na rencie juz nie). Lekarz POZ lub specjalista wystawia "Wniosek o skierowanie do sanatorium w ramach prewencji ZUS",który należy dostarczyć do ZUS-u - można podłączyć dokumentację medyczną.Potem juz wystarczy czekać na wezwanie z ZUS-u na tzw. Komisję ( u mnie była tylko 1 pani doktor) i trzeba zabrac ze sobą wszystkie "papiery" medyczne (im więcej tym lepiej-nie konicznie na jedną dolegliwość)). Zdarza się,że można nie dostać Sanatorium (zależy od lekarza). Jeżeli trafi sie w Zusie na fajną panią, która już przydziela miejsce, to można poprosić o konkretny termin i miejscowość. Moje doświadczenia w tej kwestii są pozytywne,ale różnie to bywa.
Pozdrawiam
O,przepraszam nie zgodzę się z tobą,właśnie jestem na rencie do końca listopada a w maju na komisji dostałam skierowanie do sanatorium,gdzie właśnie się wybieram,więc różnie to bywa,pozdrawiam :D
To dodam jeszcze ,że chodziło mi o stałą rentę. Na rencie okresowej (rokuje się wyzdrowienie) ZUS wysyła do sanatorium. Pozdrawiam i życzę miłego pobytu w sanatorium :-)

Re: Wybrałbym się do sanatorium z fajną Panią

: 01 lis 2013 10:23
autor: stokrotka
Tak sobie czytam o Waszych nr z kolejki i nie wierzę w to co czytam.Ja rozpoczynałam swoją wędrówkę czekania od nr prawie 90 000 -i czekałam równo 22 miesiące na wyjazd z NFZ ;)

Re: Wybrałbym się do sanatorium z fajną Panią

: 01 lis 2013 18:46
autor: grazynap53
stokrotka pisze:Tak sobie czytam o Waszych nr z kolejki i nie wierzę w to co czytam.Ja rozpoczynałam swoją wędrówkę czekania od nr prawie 90 000 -i czekałam równo 22 miesiące na wyjazd z NFZ ;)
Stokrotko, bo sanatorium z NFZ to inna sprawa. Czekaj sobie spokojnie, a w międzyczasie spróbuj załatwić sobie z ZUS-u - nic nie tracisz, a możesz zyskać. Pozdrawiam

Re: Wybrałbym się do sanatorium z fajną Panią

: 01 lis 2013 20:50
autor: stokrotka
grazynap53 !!Ja już byłam z NFZ w ub. roku jak przeczytasz raz jeszcze to zauważysz to.Jeśli chodzi o wyjazd z ZUS to ? spróbuję po Nowym Roku.Raz już byłam --drugim razem orzecznikiem była :evil: pani doktor -niestety miałam pecha do pani ,do daty i do godziny.Jak tu nie wierzyć w pecha ??? 13 maj 13 godzina i ko-bie-ta! w roli głównej plus ja -jako czekająca na "werdykt".Pani pewnie pomyślała że chcę sobie tani urlop zrobić to mnie odrzuciła.Gdy orzecznikiem za pierwszym razem był pan doktor --to ?jechałam w ciągu miesiąca :)
Drugim razem objawy chorobowe nie ustąpiły ,zwłaszcza w moim zawodzie.Ale wszechwiedząca pani doktor uznała że ....jestem zdrowsza niż rok wcześniej.Pomimo iż moje dokumenty chorobowe były o wiele "bogatsze".Doszły inne dolegliwości.Ale to nie temat do rozmów .Tutaj trzeba "fajnej pani" na pobyt dla fajnego pana.
Fajna znaczy fajna - i do tańca i do spacerów i do rozmowy a zwłaszcza do spędzania czasu wolnego.Przynajmniej ja tak myślę.A póki co ? Dobranoc wszystkim życzę -pa! :kwiat:

Re: Wybrałbym się do sanatorium z fajną Panią

: 02 lis 2013 10:28
autor: jan19557
Info dla aquli. Nie przeżywaj za bardzo tego wyjazdu. W Ciechocinku jest pięknie tylko nie licz na tężnie bo w listopadzie są już chyba nieczynne. .Ja byłem w szpitalu nr1i było świetnie, imprezki najlepsze w EUROPIE, w samym centrum. Na pewno będziesz zadowolona , a towarzystwo znajdziesz na miejscu. Życzę miłego wypoczynku.

Re: Wybrałbym się do sanatorium z fajną Panią

: 02 lis 2013 20:19
autor: grazynap53
stokrotka pisze:grazynap53 !!Ja już byłam z NFZ w ub. roku jak przeczytasz raz jeszcze to zauważysz to.Jeśli chodzi o wyjazd z ZUS to ? spróbuję po Nowym Roku.Raz już byłam --drugim razem orzecznikiem była :evil: pani doktor -niestety miałam pecha do pani ,do daty i do godziny.Jak tu nie wierzyć w pecha ??? 13 maj 13 godzina i ko-bie-ta! w roli głównej plus ja -jako czekająca na "werdykt".Pani pewnie pomyślała że chcę sobie tani urlop zrobić to mnie odrzuciła.Gdy orzecznikiem za pierwszym razem był pan doktor --to ?jechałam w ciągu miesiąca :)
Drugim razem objawy chorobowe nie ustąpiły ,zwłaszcza w moim zawodzie.Ale wszechwiedząca pani doktor uznała że ....jestem zdrowsza niż rok wcześniej.Pomimo iż moje dokumenty chorobowe były o wiele "bogatsze".Doszły inne dolegliwości.Ale to nie temat do rozmów .Tutaj trzeba "fajnej pani" na pobyt dla fajnego pana.
Fajna znaczy fajna - i do tańca i do spacerów i do rozmowy a zwłaszcza do spędzania czasu wolnego.Przynajmniej ja tak myślę.A póki co ? Dobranoc wszystkim życzę -pa! :kwiat:
Stokrotko,to rzeczywiście miałaś wyjątkowego pecha w tym ZUS-ie. Też w nowym roku chcę się starać i też się obawiam,ze mogę trafić na wrednego lekarza.
No ale większość forumowiczów faktycznie odbiega tutaj od tematu. Przecież Cezary szuka "fajnej pani",a my napewno jesteśmy "fajne panie" tylko narazie nie wybieramy się do sanatorum. Przynajmniej ja najwcześniej w przyszłym roku coś planuję ( jak nie z ZUS to chociaż na krótko prywatnie).
Życzę Cezaremu, żeby znalazł nie jedną "fajną panią" do fajnego spędzania czasu w sanatorium.Mnie się przez forum nie udało znależć nikogo do towarzystwa w sanatorium, ale już na miejscu poznałam super fajnych ludzi.
Pozdrawiam Cię Stokrotko, Cezarego i wszystkich forumowiczów :)

Re: Wybrałbym się do sanatorium z fajną Panią

: 03 lis 2013 19:04
autor: stokrotka
Tak to bywa z "babami" :lol: :lol: :lol: oby więcej nie trafić na taką orzecznik ZUS.Nastepnym razem jak zobaczę kobietę za biurkiem to chyba wyjdę.Zrezygnuję na przedbiegach.Po co moje nerwy ? A może tym razem wybrać inną dolegliwość ? Trafię na innego orzecznika? A tak na marginesie :dlaczego z facetem można się dogadać lepiej niż z kobietą ? Choć ? poprzedni pan doktor był służbistą w pełnym słowa znaczeniu-zero uśmiechu -powaga ! a skierowanie przyznał.
Cezary ! To kiedy planujesz ten wyjazd ?
grazynap53 ja też mam w planie prywatny wyjazd w przyszłym roku .Ale to dopiero w końcu czerwca.A może trafię na "fajną" panią orzecznik i wyjadę z ZUS :D
Pozdrawiam wszystkich !! :serce: