Strona 51 z 499
Re: Lubelski NFZ
: 08 lip 2015 15:06
autor: Adela
Re: Lubelski NFZ
: 08 lip 2015 15:59
autor: maria123
Oj są duże moje emocje.

Szczególnie jak zbliża się kolejka bliżej końca, to emocje bardziej rosną.

Re: Lubelski NFZ
: 08 lip 2015 19:47
autor: jan19557
Re: Lubelski NFZ
: 08 lip 2015 20:41
autor: maria123
Janie! Ja też odliczam centymetrem. Na dzień dzisiejszy mój numerek 2388. Myślę, że już niedługo otrzymam skierowanie.

Re: Lubelski NFZ
: 08 lip 2015 21:33
autor: forumowicz
Też czekam od nowa

ale nie mam kwitka przy sobie ale zaczęłąm od 25 tys

niedawno

Re: Lubelski NFZ
: 08 lip 2015 23:06
autor: forumowicz
Na dzisiaj : 13400
17.06. było: 16260
Re: Lubelski NFZ
: 09 lip 2015 12:56
autor: anusia153
Dzisiaj zastój w naszym NFZ , spadło zaledwie kilkanaście numerów

Mario chyba na lato się nie załapiemy

Re: Lubelski NFZ
: 09 lip 2015 18:22
autor: kpecak
Witajcie!
Ja z bratem mamy numerki około 2300. Czy wiecie może na kiedy można spodziewać się "przydziału"? Panie w NFZ są wyjątkowo opryskliwe a mnie bardzo zależy dowiedzieć się przynajmniej w którym miesiącu można spodziewać się realizacji, bo w pracy muszę podać termin planowanego urlopu. Może okazać się, że przydział dostanę ale urlopu już nie i tego nikt w lubelskim NFZ nie rozumie.
Przy okazji jeszcze jedna sprawa. Czy spotkaliście się z możliwością połączenia skierowań dwóch osób z rodziny, złożonych jedna po drugiej i umożliwienia im wyjazdu wspólnego? Wiem, że np. we wrocławskim NFZ nie ma problemu. Jak jest u nas?
Re: Lubelski NFZ
: 09 lip 2015 22:07
autor: Chmurka07
kpecak wspólny wyjazd jest możliwy , składając wniosek trzeba było poprosić , wiem że spinają dwa wnioski jednym spinaczem i to działa, a skierowanie możesz otrzymać praktycznie już w każdej chwili a równie dobrze za miesiąc lub góra dwa.
Re: Lubelski NFZ
: 09 lip 2015 23:32
autor: kpecak
No właśnie nie jest możliwy. Składając skierowania moje i brata (jeden z nas potrzebuje specjalnej opieki, by do sanatorium w ogóle dojechać) poprosiłem o połączenie skierowań.
Pani powiedziała delikatnie, że ma nas w dupie. Złożyłem oficjalne pismo z ogromną prośbą o połączenie skierowań.
W odpowiedzi na to pismo otrzymałem telefon z krzyczącą do słuchawki panią S., że co ja sobie wyobrażam. Że to jest niemożliwe i nigdy NFZ czegoś takiego nie zapewnia. Jakoś dwa razy nam się udało. Poprosiłem wobec tego na oficjalną odpowiedź na piśmie. No i zgadnijcie. Jaka była odpowiedź? NIE, bo NIE. Czyste ludzkie podejście do sprawy.
Jako, ze w ustawie o NFZ nie ma zapisu o konieczności łączenia skierowań, nie mam możliwości odwołania się od pisma.
Jak takie sprawy się załatwia?
Czy trzeba udać się do kogoś konkretnego z jakąś bombonierką? Ale do kogo? Bo nie widzę innego rozwiązania.
Ratujcie!