No w moim życiu nic nie może być normalnie. Wizyta lekarska skończyła się na SIN na oddziale z powodu wstrząsu anafilaktycznego. Powiem tak,nie podobało mi się z tamtej strony więc ci co mi źle życzą będą trochę jeszcze mnie zmuszeni oglądać,czytać
Ale wiem czego mój organizm poza chamstwem i plotkami nie toleruje
Pozdrawiam wszystkie miłe duszyczki z WIM Saserów.