Strona 7 z 16
Re: Pierwszy wyjazd. Wniosek, skierowanie i ... co dalej ?
: 04 lut 2015 21:27
autor: Sewelka
Re: Pierwszy wyjazd. Wniosek, skierowanie i ... co dalej ?
: 04 lut 2015 21:30
autor: Chmurka07
Sewelka bo wszyscy są uczynni i chcą pomóc

Re: Pierwszy wyjazd. Wniosek, skierowanie i ... co dalej ?
: 04 lut 2015 21:33
autor: Sewelka
Też tak myślę..

Re: Pierwszy wyjazd. Wniosek, skierowanie i ... co dalej ?
: 04 lut 2015 21:41
autor: darek
Arni pisze:Do NFZ
Pozdrawiam.
..oj to może być PROBLEM !!!!
słyszałem ,że mimo wszystko jest bardzo ścisły podział na lecznictwo i tak ja nie mogę wnioskować o przydział do ośrodków mundurowych tak jest i w drugą stronę to samo ma się np z KRUS.
Są jak wiadomo ośrodki wydzielone Mundurówka , NFZ ,KRUS czy ZUS chyba ,że sięmylę
Chyba ,że płacisz składki na ZUS/NFZ
Re: Pierwszy wyjazd. Wniosek, skierowanie i ... co dalej ?
: 04 lut 2015 22:10
autor: forumowicz
Re: Pierwszy wyjazd. Wniosek, skierowanie i ... co dalej ?
: 04 lut 2015 22:30
autor: Sewelka
W nawiązaniu do Darka; nie do końca są to ścisłe reguły. Większość ośrodków tzw. mundurowych oraz rolniczych podpisuje umowy z NFZ i przyjmuje kuracjuszy spoza własnych ubezpieczonych.
I piszę to nie tylko dla podtrzymania na duchu

Re: Pierwszy wyjazd. Wniosek, skierowanie i ... co dalej ?
: 05 lut 2015 12:01
autor: xzibi
W 2013 byłem w Krynicy w sanatorium z NFZ i był emeryt z boru lat 40.
Re: Pierwszy wyjazd. Wniosek, skierowanie i ... co dalej ?
: 05 lut 2015 19:30
autor: margot
Arni lubelski NFZ bardzo chętnie przydziela Ciechocinek

dla ,,sercowców "

tam podobno ,,grzybek "leczy doskonale
...tak twierdzi mój sąsiad

Re: Pierwszy wyjazd. Wniosek, skierowanie i ... co dalej ?
: 05 lut 2015 19:36
autor: Ramona2
Margot mój mąż był w jednym z sanatoriów w Ciechocinku i jak był na pierwszej wizycie u lekarza to ten był bardzo zdziwiony, że mąż dostał skierowanie do Ciechocinka i nie wiedział jakie zabiegi zapisać.
Re: Pierwszy wyjazd. Wniosek, skierowanie i ... co dalej ?
: 05 lut 2015 19:51
autor: margot
Ramona sąsiad jeździ do Sanatorium Wojskowego od ładnych kilku lat i tam najlepiej się czuje , był raz w Krynicy i po tygodniu wrócił .
Z tego co wiem Krynica ma bardzo zły klimat dla sercowców , Muszyna obok jest już ok .
Nie jestem sercowcem tzn. chora na serce

nie mam z tym problemów

nie zapadam szybko na tego typu choroby

moze jakaś wrodzona odporność na te problemy
