Strona 7 z 16

Re: Mniejsze kolejki do sanatorium

: 17 lut 2015 15:06
autor: forumowicz
sztani

Coś brzmi ci jak użalanie się? Mylisz się.
Ponadto to jest forum, każdy może wyrażać swoje zdanie. Jeśli komuś nie pasuje jakiś post, to zwyczajnie nie musi na niego odpowiadać i "bić piany" jak piszesz. Proste?
Miłego wieczoru :o

Re: Mniejsze kolejki do sanatorium

: 17 lut 2015 15:13
autor: sztani
Pink pisze:sztani

Coś brzmi ci jak użalanie się? Mylisz się.
Ponadto to jest forum, każdy może wyrażać swoje zdanie. Jeśli komuś nie pasuje jakiś post, to zwyczajnie nie musi na niego odpowiadać i "bić piany" jak piszesz. Proste?
Miłego wieczoru :o
Oby mądre zdanie a nie cały czas mielenie . Podaj jakie choroby mogą a jakie nie moga startować z NFZ jaka skala schorzenia (może termometr chorób ) . Jak pisała Alice TY nie czytasz co inni piszą Dziewczyno . Dla mnie pisanie to musi mieć sens . Ty go chyba gdzieś zatraciłaś .Nie musisz odpowiadać na mój post daruj sobie .

Re: Mniejsze kolejki do sanatorium

: 17 lut 2015 15:26
autor: forumowicz
sztani pisze:
Pink pisze:sztani

Nie musisz odpowiadać na mój post daruj sobie .
Oczywiście i wzajemnie :lol:

Re: Mniejsze kolejki do sanatorium

: 17 lut 2015 16:04
autor: medi
Może opowiem Ci Pink pewną historyjkę :P W listopadzie w sanatorium poznałam pewną panią .Owa pani nie miała nawet zdjęć rentgenowskich ,a więc w sumie to można powiedzieć że nigdy nie była zdiagnozowana .Czy to znaczy ,że tej pani sanatorium się mniej należy niż mnie ,z udokumentowaną chorobą zwyrodnieniową i ...nie tylko :?: :roll: Hmmmm a z drugiej strony kiedy ma jechać jak już będzie się musiała wspinać do pionu po ścianie jak inna moja znajoma której mąż nie chce puścić do sanatorium za żadne skarby świata ( w/g niego jest za młoda) choć bardzo bardzo by się jej przydało :?: :roll: Znam wiele osób z mojego otoczenia którym sanatorium jak najbardziej jest potrzebne ale nie jadą bo ....zawsze się znajdzie jakiś powód .Kochana Pink Ty siedź cichutko i grzecznie w swojej kolejce bo jak się te i inne osoby w końcu zdecydują jechać to termin następnej kuracji będziesz miała za 5 lat a nie za 2 .Życie kochana ,ot życie .
Nie proś o zaostrzenie kryteriów bo może się okazać że są bardziej potrzebujący albo ....Ty nie rokujesz poprawy a oni tak ,jest to brutalne ale prawdziwe .Pozdrawiam :kwiat:

Re: Mniejsze kolejki do sanatorium

: 17 lut 2015 16:41
autor: forumowicz
Tka długie oczekiwanie ma jednak też plusy.
Na przykład osoby pracujące mogą sobie dokładnie zaplanować urlop z wyprzedzeniem na 3 lata :P

Re: Mniejsze kolejki do sanatorium

: 17 lut 2015 17:12
autor: medi
Hi hi ,czarny humor :lol: :lol: Tak trzymaj kobieto ,zawsze jest jakaś dobra strona np.zdołasz odłożyć więcej kasy na dodatkowe zabiegi ;) :D :lol: :lol:

Re: Mniejsze kolejki do sanatorium

: 17 lut 2015 18:50
autor: Narewka
Od prawie 40 lat choruję na astmę i leczę się w sanatorium.Z NFZ jeżdżę co kilka lat, w międzyczasie jadę prywatnie.A wszystko po to, by żyć w jako takiej formie, móc jeszcze mieć siłę i chęci na wszystko...Uważam, ze bez tych wyjazdów pewnie nie było by tak, jak jest, czyli nieźle. Dlatego spokojnie czekam sobie na skierowanie, a za kilka tygodni jadę do Inowrocławia .Sanatorium jest dla wszystkich potrzebujących, dla tych, którzy mogą i chcą jechać.
Ps.nie bardzo rozumiem, co śmiesznego jest w 3-4 letnim okresie oczekiwania na sanatorium..

Re: Mniejsze kolejki do sanatorium

: 17 lut 2015 19:41
autor: medi
Nic Narewko ,ot po prostu trzeba się pośmiać to działa ...terapeutycznie ,więc każdy powód do śmiechu jest dobry ;) :D :D

kolejki do sanatorium

: 22 lut 2015 20:36
autor: jacky6
Pod szyldem kolejek do sanatorium kryje się wiele podtekstów.
W sąsiednim wątku o kolejce w śląskim nfz też przebija odczucie niesprawiedliwego rozdziału.
Poza dyskusją ( dla mnie i chyba nie tylko ) jest ocena komu się należy, kto jest bardziej chory, czy i jak zmienić kryteria przydziału.
Ale sobie skojarzyłem dwie sprawy.
1. podczas ubiegłorocznej kuracji w Lądku - udokumentowanej fotkami - zauważyłem:
a/ multum niewykorzystanych miejsc zabiegowych w Jerzym i Wojciechu, panie ( siostry ) zabiegowe zasypiały w oczekiwaniu na pacjentów - od razu zaznaczam, że obserwacja innych zabiegów mogła czynić wrażenie pełnego wykorzystania ale w innych przedziałach czasowych, znakiem tego Panie Dziejku uzdrowisko mogło przyjąć więcej potencjalnych klientów do uzdrowienia ( bo nie do wyleczenia ),
b/ dużą ilość wolnych miejsc do zakwaterowania - w kwaterach prywatnych, pensjonatach itede ...
...
2. Wiele lat temu wszyscy obserwowaliśmy wielkie kolejki w aptekach a teraz co ? za każdym rogiem czeka na nas apteka ...
Dało się ?
....
cdn...( 1/ 2 )

:mrgreen: :ugeek:

kolejki do sanatorium

: 22 lut 2015 20:47
autor: jacky6
cd ( 2/2 )
Przewinęła się kiedyś przez forum informacja Alice, iż w sztabie głównym pracują nad tym, by sponsorzy fundowali kurację uzdrowiskową a klient sam sobie załatwiał i opłacał zakwaterowanie.
To pierwsze jak najbardziej zrozumiałe, z tym drugim to bym się zgodził, pod warunkiem, że sponsor pokrywałby ( zwracałby )standardowy koszt zakwaterowania a sam klient wybierałby sobie noclegownię i jadalnię.
Miałby do wyboru: klasyczne sanatorium, kwaterę, pensjonat, apartament - w zależności od swojej zamożności - wystarczyłoby pokrycie kosztów minimalnych ( nocleg i żarełko ).
Tak by zapewnić pełne pokrycie kosztów osobom mniej zamożnym a wręcz ubogim.
Nadwyżka ponad standard z własnej kieszeni.
Zakładam się, że sporo budynków by opustoszało a wręcz splajtowało.
Tak działa rynek. Stety.
Równocześnie zaktywizowanie prywatnego zakwaterowania zaowocowałoby dużo pełniejszym wykorzystaniem miejsc zabiegowych.
To tyle na teraz.

:mrgreen: :ugeek: