Strona 7 z 27

Re: Ustroń sanatorium Równica

: 04 sty 2018 07:03
autor: zbigniew165
Wy wszyscy piszecie z punktu widzenia takich schorzeń jak: reumatologia, kardiologia, i ortopedia. Ja o tych o tych schorzeniach nie będę pisał, bo są najpopularniejsze. Piszę pod kątem kuracjuszy z chorobami płuc i oskrzeli. Może dla was jest to spacer tym łącznikiem, masą schodów i poziomów. O windach raczej nie wspominam, bo jest w nich trochę tłoczno. Dla mnie ze schorzeniem astmy wysiłkowej przejście do UIZ wymaga trochę wysiłku . Z tą odległością może trochę przesadziłem, ale chciałem pokazać, że jest dużo chodzenia, a do tego dochodzą zabiegi na siłowni i gimnastyka zbiorowa, co w końcowym efekcie , przynajmniej u nas powoduje silne zmęczenie. Do czytania moich informacji zapraszam przede wszystkim chorujących na astmę oskrzelową, bo przed moimi wpisami o pobycie w sanatoriach z tą chorobą nikt nie raczył nic napisać na forum. Tak jak by tych oddziałów nie było w sanatoriach. Chcę to zmienić i wraz ze Sztanim, który jedzie po mnie będziemy pisać o astmie w sanatorium. Nie będę wam pisał, jak moje sąsiadki wczoraj przywleczono pijane z Klubu Kuracjusza i co wyprawiały w pokoju. Mało tego nabawiłem się anginy i już trzeci dzień trzyma mnie gorączka 38,7. Idę dzisiaj rano do lekarza. To na razie wszystko.Co do tych ciuchów, to większośc nosi je przy sobie. W UIZ nie widziałem szatni, być może jest.

Re: Ustroń sanatorium Równica

: 04 sty 2018 07:46
autor: stokrotka
Byłam tak jak Ty Zbigniewie z ZUS na pulmonologii. Nie trzeba się spieszyć żeby dostać zadyszki. Też miałam tyle samo zabiegów. I relaksacje i ćwiczenia oddechowe i gimnastykę grupową i wiele innych zabiegów, które dają na turnusach ZUS. Dlatego wiem o czym piszę. Nie jest tak źle. Co do zaziebienia to ciesz się że nie musisz dochodzić na zabiegi idąc z budynku do budynku. Teraz idziesz bez kurtki, bez obuwia wyjściowego. A co mają powiedzieć osoby które nagrzane po zabiegach w wannie idą na obiad wychodząc z budynku. Bo mieszkają w Kosie czy Narcyzie. Tak też miałam. Ciesz się że masz jak masz. Choroba może każdego dopaść. Zwłaszcza przy zmianie klimatu z nizinnego na górski. Do tego z takim schorzeniem. Sprawa koleżanek z drugiego pokoju to ich problem.Jak tak będą robić nadal ,to wylecą z hukiem zanim się zaaklimatyzują. Możesz też zwrócić im uwagę że Ci to przeszkadza wieczorem. A nie biadolić. Mamy prawo do odpoczynku nawet w ciągu dnia. Bo po to tam jedziemy.

Re: Ustroń sanatorium Równica

: 04 sty 2018 07:53
autor: stokrotka
Jeszcze jedno Zbigniewie. ..dlaczego czekasz trzy dni z gorączką? Przecież są zabiegi których nie możesz brać przy gorączce. Dostaniesz zmianę zabiegów. Ewentualnie wstrzymanie zabiegów na czas wyleczenia. A w zamian inne lub całkowicie zakaz chodzenia na zabiegi skoro tak źle się czujesz.

Re: Ustroń sanatorium Równica

: 04 sty 2018 08:42
autor: sergio_1 2 3 4
zbigniew165 Zbyszku na temat astmy i kłopotów z nią związanych nie wypowiadam się nie jestem lekarzem nie mam na szczęście tego schorzenia .
Myślę , że Ty wiesz lepiej mając tą przypadłość na co dzień czego nikomu nie życzę . Mogę zrozumieć to , że jest to dla Ciebie przeszkodą . Ale swój pobyt w Równicy oceniam pozytywnie bo to jest naprawdę sztuka by tak zorganizować ten moloch by to grało . Pozdrawiam Ciebie serdecznie życząc podreperowania twojego zdrowia . Z życzliwym pozdrowieniem czekam na dalsze Twoje opisy z pobytu . :D

Re: Ustroń sanatorium Równica

: 04 sty 2018 09:17
autor: zbigniew165
Jeszcze wypowiem się odnośnie wind. Dzisiaj były kolejki do tych wind. Musiałem pojechać na 10 piętro do lekarza, to nie obyło się bez czekania na windę w górę i w dół. Kto tu był, to chyba wie, że nie są to szybko bieżne windy, tylko stare modele i bardzo powolne. Wszyscy starają się chodzić pieszo, chyba, że trzeba jechać na piąte lu wyższe piętra.

Re: Ustroń sanatorium Równica

: 04 sty 2018 09:35
autor: zbigniew165
Ponieważ dzisiaj nie mam zabiegów i mi się nudzi w pokoju to siedzę na laptopie. Chciałem również zadać ci pytanie Stokrotko, to samo co Sztani. I gdzie ty byłaś jak szukałem przez dwa miesiące przed wyjazdem informacji o pobycie na oddziale pulmonologi w Równicy ????? Cieszę się, że swoimi wpisami pobudziłem cię do pisania w sprawie leczenia na pulmonologi w Równicy. Skorzystają na tym tylko tacy forumowicze ja np. Sztani, który jedzie tam na astmę 7 kwietnia. Ja tego szczęścia nie miałem, gdyż nikt się nie chciał wcześniej podzielić wiadomościami na temat pulmonologi w sanatorium
czy to z NFZ czy ZUS. Nie wiem czy wstydzicie się swojego schorzenia i nic o nim nie piszecie. Do tej pory był to temat' tabu" na forum.

Re: Ustroń sanatorium Równica

: 04 sty 2018 09:54
autor: zbigniew165
Jeszcze odnośnie postu Stokrotki dot. użalania się nad moimi sąsiadkami, z których jedna w nocy ledwo zdążyła do ubikacji w celu pozbycia się wypitego alkoholu z żołądka. To nie jest użalanie się. Jeżeli taka sytuacja się będzie powtarzać, a wszystkie znaki o tym świadczą, to sam się przyczynie do skrócenia męki tych pań na naszym turnusie. Najpierw będzie ostrzeżenie, a póżniej zażądanie od personelu zbadania trzeżwości tych pań lub przeniesienie do innego pokoju. Nie będę tolerował w swoim sąsiedztwie takich ekscesów alkoholowych. Oczywisćie nie piszę wam wszystkiego co działo się w pokoju obok. Jestem wrogiem alkoholu pitego bez umiaru zwłaszcza w sanatorium, gdzie jedziemy się leczyć i odpocząć.

Re: Ustroń sanatorium Równica

: 04 sty 2018 10:49
autor: stokrotka
zbigniew165 pisze: 04 sty 2018 09:35 Ponieważ dzisiaj nie mam zabiegów i mi się nudzi w pokoju to siedzę na laptopie. Chciałem również zadać ci pytanie Stokrotko, to samo co Sztani. I gdzie ty byłaś jak szukałem przez dwa miesiące przed wyjazdem informacji o pobycie na oddziale pulmonologi w Równicy ????? Cieszę się, że swoimi wpisami pobudziłem cię do pisania w sprawie leczenia na pulmonologi w Równicy. Skorzystają na tym tylko tacy forumowicze ja np. Sztani, który jedzie tam na astmę 7 kwietnia. Ja tego szczęścia nie miałem, gdyż nikt się nie chciał wcześniej podzielić wiadomościami na temat pulmonologi w sanatorium
czy to z NFZ czy ZUS. Nie wiem czy wstydzicie się swojego schorzenia i nic o nim nie piszecie. Do tej pory był to temat' tabu" na forum.
Pracuję ,dlatego jestem tu okazjonalnie.Nie mam czasu na częste zaglądanie na forum.Poza tym pół roku temu wróciłam z sanatorium i teraz mniej mnie interesuje forum.Zresztą jak ktoś pracuje i dostaje skierowanie raz na 4 lata (bo w moim NFZ tak jest) to odwiedza forum gdy jest bliżej wyjazdu.Żeby cokolwiek się dowiedzieć o miejscu pobytu.Kto siedzi w domu na rencie ,albo z innego powodu może tu przesiadywać do nocy,choćby z nadmiaru wolnego.I tak sobie umilać czas,pisząc ew. czytając co inni piszą.Gdybyś poszukał w starych wątkach założonych kilka lat temu ,to wpadłbyś na mój opis i to szczegółowy.Opisywałam wiele sanatoriów z dokładnością opisów pokojów.Wracając do "Równicy" to wówczas łączniki nie były ogrzewane jak teraz -zakładali nowe ogrzewanie.Dlatego teraz chodzisz w ciepełku idąc na zabiegi.Mieszkałam wtedy na 3 piętrze i zawsze ,ale to zawsze wchodziłam pieszo.Mając problemy z oddychaniem.Na windę czekały osoby wiekowe,oraz te które mieszkały bardzo wysoko.Zanim się doczekałam windy dawno byłam już w pokoju.Zresztą windy często stawały pomiędzy piętrami -były awarie.Dlatego wolałam wejść.Moze gdybym mieszkała wyżej czekałabym.Ale Ty na pierwsze pietro bez problemu wejdziesz ,nawet z astmą.Nie czekając na windę.Są inhalatory osobiste które ma się przy sobie.Na czas nikt tam nikogo nie sprawdza.Kto się wstydzi schorzenia z narządem mowy,czy sprawami oddechowymi? Nie zawsze słowo PULMUNOLOGIA oznacza schorzenia płuc czy groźną gruźlicę.Takich nie przyjmują do sanatorium.

Re: Ustroń sanatorium Równica

: 04 sty 2018 10:57
autor: stokrotka
zbigniew165 pisze: 04 sty 2018 09:54 Jeszcze odnośnie postu Stokrotki dot. użalania się nad moimi sąsiadkami, z których jedna w nocy ledwo zdążyła do ubikacji w celu pozbycia się wypitego alkoholu z żołądka. To nie jest użalanie się. Jeżeli taka sytuacja się będzie powtarzać, a wszystkie znaki o tym świadczą, to sam się przyczynie do skrócenia męki tych pań na naszym turnusie. Najpierw będzie ostrzeżenie, a póżniej zażądanie od personelu zbadania trzeżwości tych pań lub przeniesienie do innego pokoju. Nie będę tolerował w swoim sąsiedztwie takich ekscesów alkoholowych. Oczywisćie nie piszę wam wszystkiego co działo się w pokoju obok. Jestem wrogiem alkoholu pitego bez umiaru zwłaszcza w sanatorium, gdzie jedziemy się leczyć i odpocząć.
O tym napisałam że grzecznie zwraca się uwagę nt. takich zachowań ,a potem jak nie ma efektu to mozna to zgłosić .Na pewno panie nie będą przeniesione do innego pokoju, a ustnie ostrzeżone że w przypadku powtórki z rozrywki konsekwencje będą poważniejsze.Zresztą być może już przy pierwszej rozmowie może być tak że panie pożegnają się z pobytem i dostaną wilczy bilet ,do tego będą musiały pokryć koszty całego turnusu z własnej kieszeni.
A moze one tego nie wiedzą? :o
W tej sytuacji popieram Cię całkowicie. Jadę by podreperować zdrowie a przy okazji odpocząć.

Re: Ustroń sanatorium Równica

: 04 sty 2018 11:08
autor: stokrotka
Zbigniew.... piszesz że mało się udzielam, pomocą nie służę.To zerknij na moją relację ze Szczawnicy .Zobaczysz nie tylko opisy ,ale sporo zdjęć.Zaraz po powrocie dokładnie zdałam relację kazdemu kto w przyszłości tam pojedzie.Trzeba tylko dobrze szukać .Zresztą przed wyjazdem też mało kto się odezwał na moje "wołanie" i info.Nie znalazłam nikogo z sanatorium do którego jechałam.Natomiast gdy weszłam na temat związany ze zdjęciami -co nieco dowiedziałam się o miejscowości i okolicy.
Sam możesz sprawdzić.

https://www.forum.nasze-sanatorium.pl/viewtopic.php?f=27&t=9480&start=670

A tu moje zapytania o sanatorium:
https://www.forum.nasze-sanatorium.pl/viewtopic.php?f=4&t=16646

Poczekamy na Twoją relację zdjęciową .