Nie wyobrazam sobie być w sytuacji tej matki ....
Co o tym sądzicie
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22257
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 271 razy
- Podziękowano: 139 razy
Re: Co o tym sądzicie
Nie wyobrazam sobie być w sytuacji tej matki ....
- Hipokryt
- Super Kuracjusz

- Posty: 7543
- Na forum od: 11 lut 2015 18:49
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 21
Re: Co o tym sądzicie
Diagnoza że dziecko jest poważnie chore to jeszcze nie powód do rozpaczy a raczej sygnał do działania,
Akurat wiem coś na ten temat bo mój syn też ma te nowotwory mózgu i jeszcze więcej.
- Hipokryt
- Super Kuracjusz

- Posty: 7543
- Na forum od: 11 lut 2015 18:49
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 21
Re: Co o tym sądzicie
Raczej dzielimy się swoimi doświadczeniami i refleksjami na różne tematy...
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22257
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 271 razy
- Podziękowano: 139 razy
Re: Co o tym sądzicie
- Hipokryt
- Super Kuracjusz

- Posty: 7543
- Na forum od: 11 lut 2015 18:49
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 21
Re: Co o tym sądzicie
A przy okazji bardziej pomóc temu kto (sprze)daje taką nadzieję...
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22257
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 271 razy
- Podziękowano: 139 razy
Re: Co o tym sądzicie
Tak Marku .... chciałabym mieć świadomość , ze zrobiłam wszystko ... nie wazne byłybyMaarek36 pisze: 07 lut 2018 20:40 ... aby mieć pewność, ze zrobiło się wszystko aby pomóc własnemu dziecku.
A przy okazji bardziej pomóc temu kto (sprze)daje taką nadzieję...
dla mnie koszty i być moze niespełnione nadzieje ... a co ? miałabym usiąść i płakać
- medi
- Przyjaciel forum

- Posty: 8472
- Na forum od: 22 lip 2011 15:26
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
Re: Co o tym sądzicie
Gienia jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy .Ci którzy dają pieniądze na takie zbiórki też przeważnie nie są krezusami ,więc jeżeli dadzą na jeden cel nie mają już na drugi inaczej w tej dobroczynności sami umarliby z głodu ....Tych pieniędzy nie starczy na Kasię ,Marysię ,Wojtusia czy Pawełka .Czy zbierając na dziecko które nie ma szans na życie nie zabieramy szansy innemu dziecku rokującemu .Wiem ,że to wygląda bardzo brutalnie ale życie ogólnie jest brutalne .O to mi w tym temacie chodziło .GIENIA pisze: 07 lut 2018 13:32Wg mnie , ma sens ... tonący brzytwy sie chwyta , a póki życia , póty nadziei ...medi pisze: 07 lut 2018 12:31 No proszę jak się temacik ślicznie rozwinąłMożna powiedzieć ...wielowątkowo
A wracając do głównego nurtu.Tym razem wyczytałam prośbę o wsparcie matki 5 letniego dziecka z glejakiem .Gdzieś tam aż w Meksyku obiecali jej pomoc dla dziecka.W Polsce lekarze rozkładają ręce ....czy to ma sens ? Czy to nie jest wyłudzanie pieniędzy od rodziny ? Czy ma sens taka zbiórka ?
-
forumowicz
Re: Co o tym sądzicie
Przyznam , że osobiście nie wrzucam do puszek i nie robię przelewów dla (sory , że tak nazywam) nieznajomych. Oczywiście , że swój 1% przeznaczam dla potrzebujących (hospicjum), czasami biorę udział w jakimś koncercie charytatywnym (tak wiem ,że najpierw ze zbiórki pokrywane są wszelkie koszty, a co zostanie przekazane jest dla potrzebującego), zdarza mi się również wrzucić do puszki ale wybieram komu chcę dać swoją złotówkę.
W pozostałych kwestach nie uczestniczę, ściskam rozum i dziękuję . Wiem , że nie zbawię świata i nie pomogę wszystkim . Nie wiem , czy ja też kiedyś nie wyciągnę ręki , nasze życie jest kruche i pełne niespodzianek .... , a dylematy będą .
- Bogutka5
- Super Kuracjusz

- Posty: 2437
- Na forum od: 26 lis 2014 13:28
- Oddział NFZ: Zachodniopomorski
- Staż sanatoryjny: 7
- Podziękował: 5 razy
- Podziękowano: 4 razy
Re: Co o tym sądzicie
Jak nie dam to tez nie robię robię wyrzutów.
Trzeba robić dobre rzeczy.
Bogutka
