Macie rację ,kobietka pracuje ma kaskę swoją pracuje na paru niezłych etatach ,ale to tak jak Ewiko pisze doskonały nawet bym powiedziała sposób na zycie
To ci piszą ze podczas pobytu 21 i więcej dni nic nie wydali po za opłatami sanatoryjnymi ,to ci dziwią się jak można wydać dodatkowy np 1000 zł .Kiedyś zapadłabym się pod ziemię jak bym miała powiedzieć komuś w jednym pokoju :no to rozliczamy te wspólnie uzgodnione zakupy ,jak bym miała przy "koleżance " sanatoryjnej powiedzieć kelnerowi by wystawił oddzielne rachunki
Dzisiaj chociaż to trochę za pózno już to mówię i nie zapadam się pod ziemię .

Rozumiem poczęstunek ,do skąpych nie da się mnie zaliczyć ,ale na nieeleganckiego sępa

już nie ma mojej zgody.Nie można zaproponować innej koleżance przechowanie winka na balkonie bo ona go nie ma i udawanie przez parę dni ,że się o tym winie zapomniało,eh książkę można pisać.
Nie wspomnę ,że można dopić czyjś drink ,piwo jak ten ktoś tańczy? niewiarygodne ? ha ha ,ale prawdziwe.Na to mojej zgody tez nie ma ,no i jestem wtedy niemiła po prostu ,nie toleruję chamstwa z uśmiechem na twarzy czynionego!
Życzę miłego dnia
