Strona 6095 z 15882
Re: Pogaduchy
: 24 mar 2016 14:10
autor: Felice
Elu to u Ciebie jest tak jak u mojej babci bywało. Święconkę w dużym koszu nosiło się i ten kosz stawiało na stole do biesiady.
Princi ja również zapraszam...mój dom otwarty jest.
Re: Pogaduchy
: 24 mar 2016 14:55
autor: Fionka
Jak byłam nie opierzonym szkrabem to Ksiądz gościł w domu dziadków.Potem już nosiliśmy faktycznie wielkie kosze do kościoła.Teraz koszyczek jest malutki ale moja córcia zakupiła w tym roku wielki kosz i stwierdziła że musi być po staremu , tak jak na zdjęciach

Re: Pogaduchy
: 24 mar 2016 20:28
autor: forumowicz
Dobry wieczór

,
wiecie jak czytam o takiej radości ze Świąt, kultywowaniu zwyczajów, tradycji - to robi się tak przyjemnie

, uśmiech gości na twarzy i oczy są radosne

Re: Pogaduchy
: 24 mar 2016 20:37
autor: asiulek
Basieńko, miłego wieczoru

Re: Pogaduchy
: 24 mar 2016 20:40
autor: forumowicz
miłego , miłego ,

,
jest mi tak dobrze , spokojnie - to będą dobre Święta
Asiu , jak Twoje bioderko ?
Re: Pogaduchy
: 24 mar 2016 20:42
autor: margot
Re: Pogaduchy
: 24 mar 2016 20:45
autor: forumowicz
witaj Margot ,
????
Re: Pogaduchy
: 24 mar 2016 20:48
autor: margot
Witaj Basiu

landrynko NS

...nie ma , jest do wglądu

Re: Pogaduchy
: 24 mar 2016 20:50
autor: jan19557
Witam wszystkich w ten zapracowany ale radosny wieczór.
Do mnie rebiata zwala pierwszego dnia a w drugi LB i kuracja

Jestem seniorem rodu od roku i tradycja musi być zachowana. Oby jak najdłużej.
W rodzinnych stronach całą noc z soboty na niedzielę od około godz. 20.00 zaczyna się impreza na wesoło. Mamy taki duży bęben i bębnimy każdemu pod oknem . Początek na cmentarzu a zakończenie podczas procesji rezurekcyjnej i w czasie mszy zamiast dzwonków. Chodzi mnóstwo ludzi od młodego do starego , łącznie z emerytami. Jest przy tym ostre strzelanie , petardy, kalichlorek , bączki itp.. Przy okazji psocą ludziom kradnąc bramy, furtki nawet potrafią samochód przeparkować w takie miejsce, że właściciel przez godzinę nie może wyjechać z tego miejsca bez pomocy bliźnich. W nagrodę za bębnienie ludzie wynoszą poczęstunek w postaci ciasta a dla znajomych coś mocniejszego ku pokrzepieniu serc.. Ja kiedyś po takiej nocy obudziłem się u plebana na sedesie a wikary nie mógł ustać przy ołtarzu. Całe święta przeleżałem w łóżeczku z rosołkiem obok.
Re: Pogaduchy
: 24 mar 2016 21:00
autor: margot
Janku a czy jest prawdą , że rzuca się bądź rzucało jajkami w szyby okienne ?
dzisiaj Twój ziomalek coś takiego opowiadał w pracy
