Dobry wieczór moi mili

.
Widzę , ze wszyscy uwielbiają morze więc ja jedna chyba jestem wyjątkiem

jak tak .
Owszem , byłam raz jedyny i nie chcę więcej , mam niezbyt miłe wspomnienia a mianowicie - sierpień , hulał wiatr , zimno , zero kąpieli w morzu i tak przez dwa tygodnie .
Ale chcę coś napisać do Ysego ...
Ysy 
, Ty w Wieńcu byłeś w 2019 r. a ja w ubiegłym . Ty mieszkałeś w Tęczy a ja w Jutrzence , Ty byłeś z NFZ a ja z ZUS-u . A to oznacza , że warunki lokalowe zdecydowanie ja miałam lepsze choć spodziewałam się niewygodnego łóżka , jakiejś szafeczki , byle jakiej szafy , TV 32 cale i ciasnoty . A tam był luksus ! Zabiegi z wyższej półki , wspaniali rehabilitanci itd...
Fakt , obiady były zimne ale po protestach i krzykach poprawiło się , podawano je na bieżąco , czasem nawet za gorące

. Miałam dietę łatwostrawną i posiłki smakowały mi , podane pod nos więc czego wymagać ? Poza tym chciałam zrzucić kilka kilogramów i udało się , wróciłam do domu lżejsza o 3 kg

. Tyle , że w pobliskim sklepie kupowałam owoce bo akurat tego było mało .
Z ręką na sercu powiem , że gdybym mogła to pojechałabym tam znów

.
A teraz pozdrawiam wszystkich , życzę słodkich snów

.