Witajcie.
Po 5-ci dniach, moje spostrzeżenia.
Zabiegi porozwalane na cały dzień, bieganina po korytarzach podziemnych po budynkach sąsiadujących .
Posiłki jak na sanatorium nie są złe, raz tylko miałem dylemat na kolację "co to jest", może mix. różnych przystawek z obiadu komercyjnych

.
Pokój sprzątany miałem do tej pory tylko raz (mieszkam w jedynce), na początku sam ogarniałem pokój, ponieważ były ślady po poprzednim kuracjuszu

. Pani sprzątająca stwierdziła że od dawna nie sprzątała, posprzątanego pokóju

.
Zasięg telefonów w Play i w T-Mobile, również na trzecim piętrze słaby, WiFi praktycznie pełny zasięg.
Co do parkingu za 190 zł. Powinny być przydzielone miejsca parkingowe, a tutaj musisz jeździć i szukać, oczywiście ludzie stawiają butelki lub inne blokady, ale cwaniaki potrafią je zdemontować i sobie parkują.
Atrakcji praktycznie brak, poza terenem ośrodka jedem sklepik z magnesami na lodówkę i jeden lokal zapoznawczy przy chmielowym i potańcówka na asfalcie jeśli nie pada deszcz.