Strona 8 z 22

Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?

: 12 sie 2024 19:26
autor: Genever
"Chociaż , jakby nie patrzeć , naturalną też sprawą jest zmienianie pieluszki , wszystkim nam zmieniano no to czemu nie na stoliku w restauracji ? :o"

🤣

Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?

: 12 sie 2024 19:59
autor: Kleinehexe
Sorry, dziewczyny, ale nie porównujcie jedzenia z wydalaniem. To dopiero jest niesmaczne. :roll:
Rozumiem, że problemem nie jest widok kobiecej piersi, ani samo ludzkie mleko, a widok większego człowieka przy niej? To tak ludzi obrzydza? :?
Coś zacytuję:
"Jak długo powinnam karmić piersią?
dr hab. med. Krystyna Mikiel-Kostyra
Zakład Ochrony i Promocji Zdrowia Dzieci i Młodzieży, Instytut Matki i Dziecka w Warszawie:
Najprostsza odpowiedź na pytanie "jak długo karmić?" brzmi: tak długo, jak wspólnie z Twoim mężem sobie tego życzycie, uwzględniając Wasze potrzeby".
WHO zaleca karmienie do 2 r. życia i dłużej. Oczywiście należy podawać też inne pokarmy.
I teraz tak, gdy dziecko je nadal najlepszy pokarm na świecie, czyli mleko matki, to nie powinno tego robić przy stole, bo to obrzydliwe, ale dorośli jedzący flaki nieżywego zwierzęcia, albo upijający się alkoholem i to jest piękne i smaczne. :?
Uważam, że to obrzydzenie do karmienia piersią starszych dzieci jest kulturowo wpojonym przekonaniem. W moim odczuciu błędnym i niesprawiedliwym. Ale to moje spojrzenie. Może ktoś mnie przekona, że jestem w błędzie. :D

Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?

: 12 sie 2024 20:30
autor: Genever
Kleinehexe wiesz, że nie dyskutujję doupadłego . Nie muszę też mieć ostatniego zdania
Czterolatek przy piersi mnie odpycha i już. Szczególnie w miejscach publicznych i przy stole. Matkom nie bronię, lubić nie muszę.
Mądrych głów, dyskusji w necie miliony....jedne przypadną mi do serca i rozumu, inne niespecjalnie.
I tak z jurnego ogiera niewiele zostało. 😁
Pozdrawiam wszystkich pora na książkę i do spania.

Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?

: 12 sie 2024 20:38
autor: Kleinehexe
Oki, Genever, to Twoje odczucia. :)
Nie chodzi mi o dyskusję do upadłego, tylko chcę coś zrozumieć, bo jak inaczej się zmieniać, rozwijać? :?

Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?

: 12 sie 2024 20:40
autor: Felice
Genever nie jestem jurnym ogierem, ale może pomogę w kwestii endokrynologa. :lol:
Jeżeli masz skierowanie pilne to zadzwoń do Centrum Medycznego Saska Kępa na Międzynarodowej. Ja tam chodzę od wielu lat, od niedawna pracuje nowa , bardzo chwalona endokrynolog dr Tańska.

Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?

: 12 sie 2024 22:06
autor: Genever
Felice dzięki wielkie jutro zadzwonię!
Ogier nie pomógł, stały forumowicz owszem.

Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?

: 12 sie 2024 22:13
autor: Genever
Kleinehexe pisze: 12 sie 2024 20:38 Oki, Genever, to Twoje odczucia. :)
Nie chodzi mi o dyskusję do upadłego, tylko chcę coś zrozumieć, bo jak inaczej się zmieniać, rozwijać? :?
Bardzo Cię lubię, jesteś oryginalna, myślisz nieszablonowo ale tak ...lubisz dyskusje mające na celu udowodnienie swojej racji finalnie . łNiektórzy zaś nie chcą widzieć wielu warstw, nie warto też niektórych tłumaczyć... akurat troll internetowy ogierem nie zostanie. 😏
Byłabyś genialnym prawnikiem i sprzedawcą rzeczy z pozoru niemożliwych do sprzedania 😁
Ale ja się dzisiaj nakreciłam , nastrój dobry bo kupiony turnusik 💪w miejscu które do tej pory znam tylko z 💃

Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?

: 13 sie 2024 08:01
autor: Kleinehexe
Dziękuję Genever za miłe słowa. :D
Bronić kogoś do upadłego, tak, ale wciskać komuś towar, którego nie potrzebuje lub jest czymś bezwartościowym, nigdy w życiu bym nie potrafiła. :roll:
Wiem, że większość uważa, że za wszelką cenę chcę mieć rację, ale jest to ich powierzchowne spostrzeżenie, bo nie o samą rację mi tylko chodzi, choć oczywiście lubię ją mieć. :D I pokaż mi takiego, kto tego nie lubi. 8-) Mnie interesuje już sama dyskusja, dlatego mogę ją ciągnąć w nieskończoność. :lol: Z radością przyznam rację komuś, kto używając mocnych argumentów, mnie do niej przekona. Mówienie, że coś jest takie, bo jest i już, że tak zawsze było, niczym niepoparte osądy, czy narzucone odgórnie i bezrefleksyjnie przyjmowane zasady, mnie nie przekonują i tylko pobudzają do dalszej polemiki. :mrgreen: Zdaję sobie sprawę, że może być to irytujące i rozumiem dlaczego wówczas zaczynają się wycieczki osobiste. :oops: Jeśli ktoś nie chce widzieć wielu warstw, to nie musi, jego sprawa, tak samo jak nie musi włączać się w dyskusję skoro uważa, że ktoś jest trollem internetowym, bo przecież w ten sposób go karmi. :roll:
Widzę, że jurny ogier wywarł mocne wrażenie, skoro wciąż powraca w wypowiedziach, mimo diametralnej zmiany tematu. :P
Życzę, by dobry nastrój Cię nie opuszczał, a pobyt na turnusie był udany i spędzony tak jak lubisz. :kwiat:

Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?

: 13 sie 2024 10:37
autor: Genever
Felice pisze: 12 sie 2024 20:40 Genever nie jestem jurnym ogierem, ale może pomogę w kwestii endokrynologa. :lol:
Jeżeli masz skierowanie pilne to zadzwoń do Centrum Medycznego Saska Kępa na Międzynarodowej. Ja tam chodzę od wielu lat, od niedawna pracuje nowa , bardzo chwalona endokrynolog dr Tańska.
Umówiłam się ale prywatnie na 27 sierpnia. 💪

Re: Co uważacie o zbliżeniach kuracjuszy?

: 13 sie 2024 10:45
autor: Genever
Kleinehexe pisze: 13 sie 2024 08:01 Dziękuję Genever za miłe słowa. :D
Bronić kogoś do upadłego, tak, ale wciskać komuś towar, którego nie potrzebuje lub jest czymś bezwartościowym, nigdy w życiu bym nie potrafiła. :roll:
Wiem, że większość uważa, że za wszelką cenę chcę mieć rację, ale jest to ich powierzchowne spostrzeżenie, bo nie o samą rację mi tylko chodzi, choć oczywiście lubię ją mieć. :D I pokaż mi takiego, kto tego nie lubi. 8-) Mnie interesuje już sama dyskusja, dlatego mogę ją ciągnąć w nieskończoność. :lol: Z radością przyznam rację komuś, kto używając mocnych argumentów, mnie do niej przekona. Mówienie, że coś jest takie, bo jest i już, że tak zawsze było, niczym niepoparte osądy, czy narzucone odgórnie i bezrefleksyjnie przyjmowane zasady, mnie nie przekonują i tylko pobudzają do dalszej polemiki. :mrgreen: Zdaję sobie sprawę, że może być to irytujące i rozumiem dlaczego wówczas zaczynają się wycieczki osobiste. :oops: Jeśli ktoś nie chce widzieć wielu warstw, to nie musi, jego sprawa, tak samo jak nie musi włączać się w dyskusję skoro uważa, że ktoś jest trollem internetowym, bo przecież w ten sposób go karmi. :roll:
Widzę, że jurny ogier wywarł mocne wrażenie, skoro wciąż powraca w wypowiedziach, mimo diametralnej zmiany tematu. :P
Życzę, by dobry nastrój Cię nie opuszczał, a pobyt na turnusie był udany i spędzony tak jak lubisz. :kwiat:
Ostatnio z uwagi na dolegliwości różnie z tym nastrojem ale generalnie jestem raczej wulkanem energii.
Ja w pewnym momencie czując, że nie dodam nic więcej odpuszczam. A już szczególnie w necie..w życiu różnie bywa. Życie nauczyło mnie patrzeć z wielu stron, oczywiście nie akceptujję wielu idei, zachowań ale staram się wejść w skórę drugiej osoby. Zawsze mówię, że świat ma milion kolorów ważne aby znaleźć swój. Ale nadal dyskusji dłuższej niż konieczna nie preferuję 🙃 no czasami po paru kieliszkach wina płynę...
Ostatnio myślałam o pewnym spotkaniu.... pięcioro ludzi., nieznanych sobie do końca. Z jednym łapiesz kontakt w minutę, z drugim milczenie jest koniecznością bo rozmowa się nie klei. I dobrze bądźmy z tymi, z którymi nam dobrze. Dlatego też nie mam ochoty na spotkania w ciemno.
A pozatym nic mi się nie chce...lenia mam jak sto pięćdziesiąt.😇
A jurny ogier na poziomie by się przydał... meble muszę złożyć 🤣