Nadciśnie tętnicze
- medi
- Przyjaciel forum

- Posty: 8472
- Na forum od: 22 lip 2011 15:26
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Nadciśnie tętnicze
- Zbigniew- I
- Super Kuracjusz

- Posty: 1221
- Na forum od: 20 sie 2013 12:53
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 15
- Podziękował: 9 razy
- Podziękowano: 10 razy
Re: Nadciśnie tętnicze
Re: Nadciśnie tętnicze
Reklamują że 100 % natury i tradycji.
W ostatnim czasie usłyszałem że duże kompanie piwowarskie dodają żółć wieprzową dla smaczku goryczki, wszystkie komponenty sprowadzają z Chin i zamiast warzenia to dają spirytus a w reklamie leci trrraaaadycja...... Wielbicieli trunku z pianką odsyłam do lokalnych browarów - pasjonatów i osób liczących się z jakością.
Niestety wracamy do czasów że za jakość trzeba zapłacić.
- Zbigniew- I
- Super Kuracjusz

- Posty: 1221
- Na forum od: 20 sie 2013 12:53
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 15
- Podziękował: 9 razy
- Podziękowano: 10 razy
Re: Nadciśnie tętnicze
- Zbigniew- I
- Super Kuracjusz

- Posty: 1221
- Na forum od: 20 sie 2013 12:53
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 15
- Podziękował: 9 razy
- Podziękowano: 10 razy
Re: Nadciśnie tętnicze
Cholesterol – nie bój się
Jeśli martwisz się wysokim cholesterolem, to powinieneś przemyśleć temat jeszcze raz, wcześniej zapoznając się z książką „Mity o cholesterolu”. Według niej obniżanie poziomu cholesterolu w organizmie często jest szkodliwe i może nawet skrócić życie.
Dość straszenia cholesterolem – głosi w swej książce niemiecki profesor Walter Hartenbach. Podobnie jak nasz prof. Zbigniew Religa, jest chirurgiem z kilkudziesięcioletnią praktyką, poświęcającym się jednocześnie pracom badawczym.
„Pewien amator sportu z mojego klubu tenisowego pod wpływem kampanii antycholesterolowych, prowadzonych mediach, z czystej ciekawości postanowił sprawdzić swój poziom cholesterolu. Wynik – 360 mg/dl. Badający go lekarz uznał to za skrajnie podwyższoną wartość. Oświadczył, że z takim cholesterolem perspektywa zgonu na zawał serca jest w jego przypadku zaledwie kwestią czasu. Mój znajomy dał się wobec tego namówić na kurację obniżającą poziom cholesterolu w formie bardzo restrykcyjnej diety oraz leków przeciw cholesterolowych. Już po kilku tygodniach poczuł się bardzo chory, nieustannie zmęczony i rozbity. Wszystkie te dolegliwości przypisał – pod wpływem opinii swojego lekarza – wysokiemu poziomowi cholesterolu, co bardzo go zaniepokoiło. Przypadkiem usłyszał o mojej książce „Mity o cholesterolu” i natychmiast się ze mną skontaktował. Za moją namową z miejsca przerwał przeciw cholesterolową kurację, ponieważ uświadomił sobie, ze wszelkie dolegliwości zaczęły się wraz z rozpoczęciem przyjmowania leków na obniżenie poziomu cholesterolu. Szybko doszedł do siebie, odzyskał siły i dobre samopoczucie.
Mógłbym wymienić niezliczone ilości podobnych przypadków, jak niczego niepodejrzewających pacjentów wprowadza się w błąd, a na dodatek wzbudza w nich niepokój. Schemat jest zawsze ten sam: osoba zgłasza się do lekarza z powodu jakiejś choroby lub tylko na badania kontrolne. Wówczas od razu większość lekarzy kieruje ją na badanie poziomu cholesterolu. W związku z tym, że średnia rzeczywista norma zawartości cholesterolu we krwi dla osoby dorosłej wynosi 250, a nie 200, jak podaje żądny zysku przemysł farmaceutyczny, każdemu nieświadomemu pacjentowi z poziomem powyżej 200 oznajmia się, że znajduje się on w grupie ryzyka, jego stan zdrowia jest poważny, a perspektywa przejścia zawału serca nieodległa” – pisze prof. Hartenbach.
Prawda jest inna
Mit o szkodliwości cholesterolu wywodzi się jeszcze z początku XX w., kiedy to Aniczkow, doświadczalnie karmiąc tą substancją króliki, wywołał u nich zmiany naczyniowe podobne do ludzi chorych na miażdżycę. Trzeba jednak zauważyć, że w naturalnym pożywieniu królików cholesterol nie występuje, a dawki, jakie im serwowano, były tak gigantyczne, że można nazwać to zatruciem cholesterolem. Gdyby użytego w paszy cholesterolu porównać do jego stężenia we krwi człowieka, to wskaźnik wynosiłby 7000mg/dl, co jest praktycznie niemożliwe.
Zresztą już sam wybór zwierząt do tych doświadczeń był karygodnym błędem; układ pokarmowy i metabolizm królika jest zupełnie różny od ludzkiego.
„Gdyby królik zjadł to, co człowiek podczas wieczerzy wigilijnej, a więc: karpia smażonego, zupę grzybową, pierogi z kapustą, makowiec, rybę w galarecie i inne smakołyki, po czym przepił to samogonem, nie dożyłby biedak końca wieczerzy. A człowiek nie tylko dożyje, ale jeszcze głos z siebie wydobywa, śpiewając kolędy” – pisze dr nauk przyrodniczych Włodzimierz Ponomarenko w swojej publikacji pt. „Dieta niskowęglowodanowa”.
Wiele lat później wykonano ten sam eksperyment z psami, kotami, wilkami i szczurami. Nie zauważono, by zachorowały po przyjmowaniu cholesterolu.
W latach 50. ubiegłego stulecia na zlecenie kongresu USA kontynuowano badania. Uzyskane wyniki tych doświadczeń analizował później prof. Immich, który wykazał: „Stężenie cholesterolu we krwi osób zdrowych oraz chorych z miażdżycą tętnic wieńcowych jest identyczne”. Czyli cholesterol nie miał wpływu na występowanie miażdżycy!!! Przy okazji naukowiec odkrył również, że wiele badań, których wyniki ewidentnie obalały cholesterolowy terror, było ukrywanych.
Inny naukowiec, prof. Newman z USA, specjalizujący się w analizie programów przeciw cholesterolowych, wyraźnie stwierdził:
„W grupie pacjentów leczonych preparatem obniżającym stężenie cholesterolu odnotowano trzykrotny wzrost liczby zgonów na zawał serca w porównaniu z grupą kontrolną”.
Późniejsze badania fińskie Helsinki Heart Study wykazały, że
„W przypadku farmakologicznej redukcji stężenia cholesterolu odnotowano 40-procentowy wzrost liczby zgonów, lecz z przyczyn niewieńcowych, oraz zwiększenie śmiertelności ogólnej o 20 proc.”
Prof. Walii z Monachium (klinika Grossharden) u wszystkich badanych przez siebie pacjentów z nowotworami stwierdził uderzająco niski poziom cholesterolu we krwi. Jego zdaniem to już wystarczający powód, by zakazać tzw. leczenia przeciwcholesterolowego.
Wreszcie swoimi doświadczeniami dzieli się sam autor książki, prof. Hartenbach:
„Jako chirurg, mając w dorobku ponad 1000 operacji u pacjentów z zamknięciem naczyń na tle miażdżycowym, nie zauważyłem choćby w jednym przypadku wartych wzmianki złogów cholesterolowych w rozrastających się komórkach w wewnętrznych ściankach naczyń oraz w zbliznowaceniach”.
Do dzisiaj przeprowadzono już tak wiele badań wskazujących, że podwyższony poziom cholesterolu rokuje raczej dłuższe życie niż krótsze, iż dalsze straszenie cholesterolem można nazwać niewiedzą.
Oczywiście trzeba uczciwie zaznaczyć, że zdarzają się wyjątki, czyli ludzie z hipercholeserolemią albo innym zaburzeniem metabolizmu, którym obniżenie poziomu cholesterolu jest potrzebne. Jednak absolutnie nie można się zgodzić, że dotyczy to ludzi z poziomem cholesterolu mniejszym niż 250 mg/dl. Jest to bowiem średnia na świecie zawartość cholesterolu dla zdrowego organizmu człowieka. Często u ludzi zdrowych poziom ten dochodzi nawet do 350 mg/dl, bo stężenie cholesterolu zmienia się w ciągu dnia.
Lekarze z ponaddwudziestoletnią praktyką pamiętają jeszcze czasy, kiedy norma zawartości cholesterolu wynosiła 300, a pomimo to cierpiących na chorobę wieńcową było mniej. Zatem dawniej człowiek „z cholesterolem 290” był zdrowy, a dzisiaj z tym samym wynikiem jest już chory? Sztuczne zaniżenie normy do 200 czyni 80 proc. z nas teoretycznie chorymi, a praktycznie stałymi klientami koncernów farmaceutycznych. Czyż nie jest to główną przyczyną, dla której pozory szkodliwości cholesterolu są nagłaśniane, a pozytywne jego działanie przemilczane?
Jak pisze autor bestsellerowej książki, zamówienie jednej statystyki u tzw. naukowców kosztuje średnio około 50-100 mln dolarów. Przy takiej kwocie można się tylko domyślać, że ten, co dużo płaci, ma także duże wymagania co do wyniku.
Przypomnijmy, że niektóre koncerny farmaceutyczne obracają pieniędzmi większymi niż budżet Polski. Trzeba też pamiętać, że obok farmaceutów cholesterolowego straszaka wspierał ręka w rękę przemysł tłuszczowy, zainteresowany tym, byśmy kupowali tandetne oleje i przemysłowo przetworzone tłuszcze roślinne.
Pożytek
z cholesterolu
Cholesterol jest w organizmie niezwykle ważną i potrzebną substancją. Bierze udział w budowie istotnych hormonów (stresu i płciowych) oraz witamin (np. D3), kwasów żółciowych, reguluje niemal wszystkie procesy przemiany materii, a co najważniejsze, jest podstawowym składnikiem błony komórkowej każdej z 90 bilionów ludzkich komórek.
Powszechne dzielenie cholesterolu na „dobry” i „zły” jest niedorzeczne. HDL i LDL to – jak sama nazwa wskazuje (HDL – High Density Lipoproteines i LDL – Low Density Lipoproteines) – nie cholesterol. HDL i LDL spełniają funkcje „ciężarówek” transportujących cholesterol. HDL „wyciąga” cholesterol z pożywienia i transportuje do wątroby w celu dalszej przeróbki, a LDL „wozi” go z wątroby do wszystkich komórek.
Aż 80 proc. cholesterolu jest wytwarzane przez wątrobę, a zaledwie 20 proc. pobierane z pożywienia, które na ogół zawiera go zbyt mało. Dla przykładu w odradzanym przez dietetyków smalcu jest zaledwie 100 mg cholesterolu w 100 g produktu. Dzienne zapotrzebowanie człowieka na cholesterol, wynoszące ok. 300 mg, zaspokoiłoby zjedzenie dopiero 300 g smalcu (półtorej kostki) i to teoretycznie, bo wchłanianie cholesterolu nie jest stuprocentowe, a poza tym organizm nie przyswaja go więcej niż 350 mg na dobę, choćbyśmy nawet zjedli kilogram czystego cholesterolu. Abyśmy nie musieli zjadać np. kostki smalcu dziennie, organizm sam produkuje cholesterol i – co istotne – kontroluje jego stężenie. Stwierdzono, że dieta może obniżyć poziom cholesterolu najwyżej o 5 proc. i to krótkoterminowo. Podobnie jest z „lekami”. Zażywanie statyn niewiele pomaga, a lista przeciwwskazań na ulotce dołączonej do specyfiku jest ogromna. Przecież głośno było o przypadkach zgonów po zażywaniu „leku” lipobay.
Było głośno na świecie, ale najważniejsze jest, czy Państwo o tym słyszeli.
Arkadiusz Woźniak
Jest to artykuł z „Życia Kalisza”.
- medi
- Przyjaciel forum

- Posty: 8472
- Na forum od: 22 lip 2011 15:26
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Nadciśnie tętnicze
To tak samo jak ja ,tylko i wyłącznie twórczość ludowaZbigniew- I pisze:WaldiPlar, jeśli chodzi o napoje, w momencie kiedy się dowiedziałem, że według norm, każdy producent wódek ma prawo dodać do nich do 3% glikolu, aby poprawić ich krystalizację, pomyślałem sobie, że już czas zapoznać się z twórczością ludową.
Re: Nadciśnie tętnicze
- Zbigniew- I
- Super Kuracjusz

- Posty: 1221
- Na forum od: 20 sie 2013 12:53
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 15
- Podziękował: 9 razy
- Podziękowano: 10 razy
Re: Nadciśnie tętnicze
OCZYSZCZENIE NACZYŃ KRWIONOŚNYCH
MIESZANKA ZIOŁOWA Z MIODEM
1 szklanka nasion kopru włoskiego, 2 łyżki stołowe zmielonego korzenia kozłka lekarskiego 2 szklanki miodu. Całą mieszankę wlać do termosu o pojemności 2 litrów i zalać wrzącą wodą do wypełnienia termosu. Odstawić na 24 godziny. Następnie przecedzić, przelać i trzymać w lodówce na najniższej półce. Pić po 1 łyżce stołowej 3 razy dziennie na 30 minut przed posiłkiem, do całkowitego wypicia mieszanki. Kuracje przeprowadzać 1 raz w roku.
NALEWKA TYBETAŃSKA (CZOSNKOWA)
Nalewka czosnkowa oczyszcza organizm z odkładającego się tłuszczu, wypłukuje nie rozpuszczony wapń, gwałtownie poprawia przemianę materii, oczyszcza naczynia krwionośne, zapobiega zawałowi serca, miażdżycy, paraliżowi, tworzeniu się nowotworów, likwiduje szum w głowie, poprawia wzrok, odmładza organizm (recepta znaleziona w klasztorze tybetańskim w roku 1971 przez wyprawę UNESCO).
350 g obranego, z nowych zbiorów czosnku, 200 ml czystego spirytusu. Czosnek rozetrzeć i zmieszać ze spirytusem, szczelnie zamknąć i postawić w ciemnym i chłodnym miejscu (nie w lodówce) na 10 dni. Następnie przecedzić, przelać do słoika i postawić w ciemnym miejscu jeszcze na 4 dni. Po tym czasie nalewka jest gotowa do użycia. Używamy jej w kroplach jak poniżej aż do wyczerpania zawartości. Krople pić z 50 ml kwaśnego produktu mlecznego (najlepiej z kefirem lub jogurtem).
Kurację prowadzimy "po kropelce". Dzień pierwszy: śniadanie - 1 kropla, obiad - 2 krople, kolacja - 3 krople. Dzień drugi: śniadanie - 4, obiad - 5, kolacja - 6. Dzień trzeci: śniadanie - 7, obiad - 8, kolacja - 9. Dzień czwarty: śniadanie - 10, obiad - 11, kolacja - 12. Dzień piąty: śniadanie - 13, obiad - 14, kolacja - 15. Dzień szósty: śniadanie - 16, obiad - 17, kolacja - 18. Dzień siódmy: śniadanie - 19, obiad - 20, kolacja - 21. Dzień ósmy: śniadanie - 22, obiad - 23, kolacja - 24. Od dziewiątego dnia, aż do wyczerpania się nalewki, bierzemy po 25 kropel 3 razy dziennie. Uwaga! Kuracji nie wolno stosować częściej niż 1 raz na rok
- Zbigniew- I
- Super Kuracjusz

- Posty: 1221
- Na forum od: 20 sie 2013 12:53
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 15
- Podziękował: 9 razy
- Podziękowano: 10 razy
Re: Nadciśnie tętnicze
Medi już Cię lubię, to teraz, nigdzie się nie śpieszę, będę pędzić.
