....Kochanie dzisiaj nie zadzwoniłeś ,bardzo mnie to zmartwiło
Wiem obiecałam puścić sygnał ,ale cos mnie rozproszyło.
To cos, to zycie nasze codzienne
100 nieprzewidzianych spraw ,jakieś telefony
Ktoś prosił o radę był w głosie bardzo zmartwiony...
Potem ktoś wszedł do mnie nieoczekiwanie i znów odłożyłam
,nasze gadusianie....
A potem było juz tylko gorzej ,ktoś napisał ,front burzowy się zbliża
Trzeba wszystko zabezpieczyć ,pochować przełożyć ,by coś nie porwał wiatr
By czegos nie stracić,nie pozwolić się przemieścić.
I tak upłynął kolejny dzień z naszego życia
Zycia obowiązkami pisanego
Oby tylko w natłoku zwykłych spraw ,nie utracić wizji szczęścia ,tego wyczekiwanego.
