W50 pisze:W swojej wypowiedzi nie odnoszę się do specjalistów -lekarzy ale do prostych ludzi z tego forum czy przechodniów aby nie byli zbyt gorliwi z udzielaniu pomocy, to może źle się skończyć tak dla chorego jak i tego co chciał dobrze ale nie wyszło.
Wszyscy znają przypadki zaskarżania obsługi karetek o błędy w sztuce. W Polsce jeszcze nie ma zwyczaju skarżyć o byle co, ale na zachodzie to już rutyna.
Jest trafne powiedzenie "zanim coś zrobisz pomyśl dwa razy", wystarczy że powiadomie pogotowie, wezwę lekarza i przy zawiadomieniu powiem że ma taka czy inną opaskę.
Nie mam zamiaru i nie było to moim zamiarem skarżenie kogokolwiek do sądu, to tylko przestroga dla tych nadgorliwych nawet ktoś na forum pisze że choremu na serce poda "nitro", po pierwsze skąd wie że powinien podać taki lek, kto go do tego upoważnił itd.
Nie Jestem prawnikiem , nie znam przypadłości świata tego ,ale nie rozumie Twego toku rozumowania.
Piesz o nadgorliwości -jakie nadgorliwości Skoro leży Pan/Pani na ulicy nieprzytomna z bransoletka informujacej o ..Padaczce, Cukrzycy , czy urzadzeniu to TY twierdzisz ,ze nie ma się co ..wychylać
SORY pierwszy podam Cie do Sądu ZA BRAK reakcji ,że nie chcesz pomoc potrzebującemu !!
Wszak na bransoletce jest napisane .
I to delikwent PROSI Ty bojąc się posadzenia ,że jestes nadgorliwy poczekaj te 2-3 minuty
Co zas tyczy się karetetek przytaczasz spawę lodzką i "skór" to nie ten poziom w karetkach juz nie woża ..pawulonu i kazdy zgon wkaretce to super problem i NIKT nie jest tak głupi aby za 500 zł tracic prace na ..lata
a tego zdania naprawde nie rozumię ;
Jest trafne powiedzenie "zanim coś zrobisz pomyśl dwa razy", wystarczy że powiadomie pogotowie, wezwę lekarza i przy zawiadomieniu powiem że ma taka czy inną opaskę.
Nie mam zamiaru i nie było to moim zamiarem skarżenie kogokolwiek do sądu, to tylko przestroga dla tych nadgorliwych nawet ktoś na forum pisze że choremu na serce poda "nitro", po pierwsze skąd wie że powinien podać taki lek, kto go do tego upoważnił itd.
Pozwolę Sobie przytoczyc pewne zdarzenie .
11-XI-2000 rok Kołobrzeg vis a vis wejscia do dawnego Węgla Brunatnego z Parku słychac odgłosy ludzie ratunku .godzina 14,45 fakt to juz jesień ,ale wszyscy ignorują ..słychac głosy kolejna sprzeczka kolejny apel ratujcie Moje dziecko.
Pospiseszylem z pomocą bo nie myslałem jak Ty .
Co zobaczyłem wywrócony wozek pochylające sie cos nad czyms -odległość około 20 metrów
krzyknolem ,podbieglem i co rozneglizowana Kobieta z zakrwawiona glowa , gdy podniosłem wozek dziecko zaczeło płakac ,krzyczeć zasłoniłem Pani spodnice na dół zaczolem krzyczec POMOCT ,ale każdy 2 razy myslał !!!!!zadzwonilem po policję ale tam kazano mi się wylegitymowac .
Postanowiłem zlapac -delikwenta goniłem wołałem aby pomozono mni NIKT a gonilem prawie do Nowego Bałtyku nie REAGOWAŁ bo myslano 2 razy !!
Delikwent gwałciciel uciekał byl mlodszy prawie 15 lat wysportowany , kolejny telefon wtedy byl na topie film z komisarzem Halskim podszyłem się poinformowalem ,że gonię gwalciciela i nazywam się ..komisarz Wożniak z Katowic jakaz metamorfoza Policji gdzie i kogo Pan goni.
Biegłem za nim całym pasazem od Kielczanki wzdłuż kortów za Kombatantem skrecil w kierunku Sanu byłem w odleglosci 15-20 metrow pod drodze kilka krotnie prosilem o POMOC mysleli
W miejscu obecnego Aqariusa kiedys był tam parking złapalismy go wraz z Panami Policjantami pozwolilem sobie na samowolke uderzyłem go kilka razy i w tym zamieszaniu opusciłem BO już NIE MYŚLAŁEM
Udałem się na popołudniowa kawę do znajomych do Sanu.
W międzu czasie telefon poprostu mi się wyladowal ( rok 2000) telegon byl rejestrowany przy zakupie i w domu rodzinnym pojawiła sie ..Policja oczywiście -wystraszyli rodzine .
godz 19,00 a w Kombatancie bo tam mieszkalem wpadło kilku Policjantow po ..MNIE wg pierwszych opini ogółu gdy wyprowadzano mnie z ..kolacji TO JA ZGWALCIŁEM I ZABIŁEM Ta Panią -odbyły się przesluchania wrociłem po 22,00 a rano od 7,00 kolejne.
Po nich zarządałem aby umundorowani Policjanci zrobili SZOPKĘ w recepcji ,że ja nie jestem ..MORDERCA tylko ten ,ktory gonil.
Pani została zaatakowana tzw "Brecha " kilka szwów plus zgwałcona a chłopak miał 18lat.
Okazało się ,że partner tej Pani rozdmuchał i zaangarzował media.
Drogi W50 nie zastanawialem się Pani dzis żyje a jej Córka ma się dobrze.
Dziś tylko z perspektywy czasu tylko zaluję ,ze POMOGLEM dlatego ,że na sprawy do Koszalina musiałem jeździc klika razy a sąd rozliczał tylko PKP 2 klase ..osobowe a ja pozwalałem sobie trase Katowice- Koszalin Katowice przyśpieszyc do maxa jęzdąc przez Gdynię -Warszawę expresami coz kolejny raz nie pomyslałem 2 razy
Tak wielokrotnie bywałem NADGORLIWY zdaję sobie ,że nadgorliwośc jest gorsza od faszyzmu
..może jestem faszystą ?
pozdrawiam