Strona 76 z 590

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło

: 18 cze 2016 11:08
autor: Marysia65
asiulek pisze:
aniag pisze:Ja do wyjazdu mam 37 dni wiec tez zleci szybciutko i bede witac Dziwnowek,a co do pakowania to powiem ze bardzo tego nie lubie ,ale niestety ta czynnosc jest nie unikniona .Znow spakuje dwie walizki z czego okaze sie ze jedna to rzeczy zbedne ,ale my kobietki tak mamy Panowie jakos lepiej sobie z tym radza (albo ich zony) :D :lol: :lol:
Jakby mężowie pakowali żony...........to bagaż byłby tyciusieńki ;) :lol: :lol: :lol:
A w walizkach same dresy ..... :lol: :lol: :lol:

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło

: 18 cze 2016 11:18
autor: aniag
o tak tak zgadza,,sie moj malz bardzo sie dziwi poco mi tyle rzeczy :!: :!:

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło

: 18 cze 2016 11:20
autor: asiulek
aniag pisze:o tak tak zgadza,,sie moj malz bardzo sie dziwi poco mi tyle rzeczy :!: :!:
Normalka :lol:

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło

: 18 cze 2016 11:21
autor: Marysia65
aniag pisze:o tak tak zgadza,,sie moj malz bardzo sie dziwi poco mi tyle rzeczy :!: :!:
A może Aniu lepiej według zasady, co oczy nie widzą sercu nie żal ....

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło

: 18 cze 2016 11:43
autor: aniag
tak mam zamiar zrobic zeby nie widzial jak sie pakuje ,ale bedzie mn ie odwozil na PKS ,i chcial nie chcial zobaczy te dwie walizki :lol: :lol: :lol: :lol: juz widze jego mine :evil: :evil: :evil:

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło

: 18 cze 2016 12:03
autor: GIENIA
Co tam mina , nie smutaj się :) bierz co Ci potrzebne :twisted:
Mój małż , do sanatorium zabiera walizę , o połowę mniejsza od mojej ;) i ma ;) w niej wszystk0 co Mu na wyjazd potrzebne :)
Tez nieco podejrzliwie patrzy na moje pakowanie :lol: :lol: :lol:

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło

: 18 cze 2016 12:04
autor: Marysia65
aniag pisze:tak mam zamiar zrobic zeby nie widzial jak sie pakuje ,ale bedzie mn ie odwozil na PKS ,i chcial nie chcial zobaczy te dwie walizki :lol: :lol: :lol: :lol: juz widze jego mine :evil: :evil: :evil:
To Aniu podpowiem Ci trochę humorystycznie dwa rozwiązania, pierwsze które osobiście praktykuję, jedną walizkę wysyłam kurierem i jaka ja jestem biedna jadę z jedną walizeczką :lol: ;) drugie rozwiązanie to przypominała mi się sytuacja sprzed lat , kiedy to jaka młoda dziewczyna pracowałam z pewną starszą księgową , która to wybierała się do sanatorium i pewnego dnia przed wyjazdem mówi " dziewczyny kupiłam sobie dwie walizki, coby nie powiedzieli, że nie mam ciuchów, ale ja chyba wypcham je gazetami...." Aniu może mąż kupi tą wersję :lol: :lol: :lol:

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło

: 18 cze 2016 12:24
autor: Betina71
Trochę sprytu kobietki :lol: :kwiat: i spokojnie damy radę :serce:

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło

: 18 cze 2016 12:32
autor: krzysztof100
Drogie kuracjuszki, nie przejmujcie się pakowaniem, ilością walizek i minami waszych mezow,jak znam życie to najbardziej cieszą się z waszych wyjazdów i są najszczęśliwsi właśnie wasi mezowie.Pozdrawiam mężów i oczywiście kuracjuszki, życzę udanych kuracji i wspaniałych wspomnień.

Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło

: 18 cze 2016 12:34
autor: GIENIA
... na wierzch trzeba kłaść , pidżamy , ręczniki , dres .... i liczyć na to , że pod nie nikt nie zajrzy :lol: