Strona 77 z 105

Re: Iwonicz w czerwcu

: 24 cze 2013 13:18
autor: p-siak
A mówiłem, że sztormiak może się przydać. Pozdrawiam i słońca od wieczora życzę.

Re: Iwonicz w czerwcu

: 24 cze 2013 23:06
autor: MARIOLA69
witam :kwiat: u mnie towarzystwo oki bardzo..,zapraszam na wycieczke do Buska :D :kwiat:
pozdrawiam i nuziaki

Re: Iwonicz w czerwcu

: 26 cze 2013 07:03
autor: deremi
Witam Wszystkich :kwiat: :kwiat: :kwiat: . A tutaj deszczyk siąpi sobie równo, raz na drzewko, raz na .......nielicznie spacerujących kuracjuszy. Znacznie się ochłodziło i do tego te opady- niezbyt to odpowiednie połączenie. Ale to nie przeszkadza, by się nie uśmiechnąć choć przez chwilę z rana:
Siedzą trzy psy w poczekalni u weterynarza. Jeden z nich, pekińczyk, opowiada jak tu trafił:
- Bawiłem się spokojnie w ogródku, podeszła do mnie taka mała dziewczynka i uderzyła mnie łopatką. Doskoczyłem do szyji, póki
była schylona, wyszarpałem kawał mięska, ledwo ją odratowali...
- I co??
- Do uśpienia.
Koledzy smutno pokiwali głowami... Opowiada drugi - doberman:
- Bawiłem się spokojnie w ogródku aż tu sąsiad, taki dziesięciolatek, wziął patyk i zaczął go przeciągać po płocie. To stukanie tak mnie zdenerwowało, że wsadziłem łeb przez dziurę w płocie i odgryzłem rękę z patykiem...
- I co??
- Do uśpienia.
Pokiwali głowami... Odezwał się trzeci, dobrze zbudowany rottweiler.
- A ja zostałem sam na sam z panią w domu. Pan na delegacji, lato, upał, pani tylko w fartuszku i niczym więcej na sobie, schyliła się po pranie, no i nie wytrzymałem. Doskoczyłem do niej, wziąłem ją od tyłu...
Koledzy smutno pokiwali głowami:
- I co, do uśpienia???
- Nie, pazurki do obcięcia.
:D

Re: Iwonicz w czerwcu

: 27 cze 2013 07:38
autor: deremi
Witam :kwiat: :kwiat: :kwiat: - poranek bez deszczu lecz chłodny. Nie zraziło to nas jednak do odwiedzenia Żabiej Góry. Niestety wilgotność powietrza uniemożliwiała podziwianie widoków okolicy. Ale nie zrażeni tym rozpoczynamy następny dzień kuracji jak zwykle od uśmiechu:

Mężczyzna przychodzi do doktora i mówi:
- Doktorze, bardzo mnie niepokoi fakt, że mój syn przespał się z taką jedną dziewczyną... i ona zaraziła go taką jedną, wstydliwą chorobą...
- Niech przyjdzie do mnie, coś poradzimy - odpowiedział doktor.
- Ale to jeszcze nie wszystko... Syn zaraził służącą!
- Nieprzyjemna sytuacja...
- I to jeszcze nie wszystko, doktorze. Ja zaraziłem żonę...
- No patrz pan - wykrzyknął z oburzeniem doktor. - Jedna dziwka, a zaraziła tylu przyzwoitych ludzi!!!
Miłego dnia :)

Re: Iwonicz w czerwcu

: 28 cze 2013 09:23
autor: forumowicz
Witam :kwiat: Ranek powitał nas mgliście jednak nie przeszkodziło nam w porannym spacerze :) już się nam marzy odrobinę promyków słoneczka :kwiat: :kwiat:

Re: Iwonicz w czerwcu

: 28 cze 2013 11:45
autor: deremi
Dzień dobry :kwiat: :kwiat: :kwiat: Słoneczko to ja mam po sąsiedzku :lol: Ale fakt- mogłoby chociaż tak nie siąpić. Normalnie barowa pogoda nam się trafiła :evil: Ponoć żytnia z sokiem pomidorowym jest dobra :oops: . A może żołądkowa gorzka miętowa z sokiem jabłkowym??? Zresztą- może być wszystko byle sponiewierało ( sorry- lepiku nie bo za gęsty jest ) :lol: :lol: :lol:
Ciut spóźniony poranny humorek:

- Wiesław, coś taki markotny?
- Nie wiesz?! Benek nie żyje!
- No coś ty?! Jak to?!
- Wrócił przedwczoraj do domu, wypił, położył się do łóżka, zapalił
Szluga, pościel się zajęła;
- I spalił się?!
- Nie. Zdążył okno otworzyć I wyskoczyć.
- I połamał się na śmierć?
- Nie. Straż wezwał. Strażacy rozciągnęli takie koło z gumy I na tam
skoczył.
- Pękło?
- Nie. Jakoś tak się do tego odbił I z powrotem wskoczył do chałupy.
- I się spalił.
- Nie! Odbił się do framugi I spadł.
- Rozbijając się?
- Otóż nie! Stał tam wóz strażacki. Z plandeką. Trafił w to, odbił się I
Znowu wskoczył do okna.
- Zginął?
- Nie. Spadł, odbił się znów do tej gumy I wleciał do mieszkania!
- Żeż w ryj! To jak ten Benek zginął?!
- Zastrzelili go policjanci, Bo ich zaczął wkurwiać... :D

Re: Iwonicz w czerwcu

: 28 cze 2013 12:45
autor: biedroneczka
Deremi, przez Ciebie to ja zaraz skonam ale......... ze śmiechu :lol: :lol: :lol: :lol: :kwiat: Pozdrawiam :D

Re: Iwonicz w czerwcu

: 28 cze 2013 14:14
autor: Irena0404
:lol: :lol: :lol: humorek od razu lepszy i...łatwiej zaakceptować podłą aurę za oknem :)

Re: Iwonicz w czerwcu

: 29 cze 2013 07:28
autor: deremi
Witam Wszystkich :kwiat: :kwiat: Pochmurny i dość chłodny poranek nie zachęcał do spaceru, ale przecież dla twardzieli to nic. Leśne dukty rozmiękły- człowiek śliska się po glinie i cały nią jest upaćkany ( znowu pranie :lol: ). Ale jest prawie tak samo, jak w poniższym dowcipie:
Zima.
Alpy.
Stok narciarski.
Facet rusza z góry, odbija się kijkami i jedzie na bombę.
Nagle podskakuje na muldzie,
obraca go,
leci,
koziołkuje,
w tumanie śniegu wali w drzewo...
Kijki w jedna,
narty w druga,
gość rozwalony,
zęby wybite,
krew z nosa,
nogi poskręcane w dziwny sposób.
Otwiera nieprzytomne oczy,
wciąga górskie powietrze i mówi:
- I ch*j, i tak lepiej niż w pracy :lol:
Miłego dnia życzę :)

Re: Iwonicz w czerwcu

: 01 lip 2013 07:26
autor: deremi
Witam Wszystkich :kwiat: :kwiat: :kwiat: - piękny poranek nastraja pozytywnie nas na cały dzionek: ponadto wydzielone endorfiny na zaliczonym już spacerku wzmacniają ten efekt. Tak więc dopełnieniem tego niech będzie poranna porcja humoru :) .

- Właśnie wróciłem z wędkowania.
- Co złapałeś?
- Żonę z gachem.

Facet w łóżku z kochanką, znienacka ona go pyta:
- Pracowałeś kiedyś jako hydraulik?
- Nie, a co?
- Masz jeszcze moment, żeby się nauczyć, słyszę kroki męża na schodach.

- A mój Zenek to olimpijczyk!
-Taki wysportowany?
- Nie. R*cha mnie raz na cztery lata. :oops: :twisted: