Lwico

dla Ciebie to jeszcze nie problem taka jazda a dla mnie seniora te 500 czy 600 kilometrów to już wyzwanie i to jeszcze moim Żuczkiem bez stacjonarnej nawigacji to potrzebna jest dobra pogoda i przy świetle dziennym- kiedyś uwielbiałem jazdę nocą ale to było bardzo dawno temu i samochód z innej półki
Darku

jesteś niedoinformowany bo w Kołobrzegu byłem dawno temu 10 dni na prywatnym pobycie i nawet spotkałem się z naszymi forumowymi koleżankami

co do samego Kołobrzegu to pora zupełnie mi nie odpowiadała i odpocząłem głównie psychicznie, ale niestety forma fizyczna była fatalna- wszech obecna wilgoć na to na pewno wpłynęła ,i obciążenie zabiegami ,poza tym nieciekawe wspomnienia i dlatego ten urokliwy dla wielu kurort na mnie tak nie działa bo mam inne preferencję i fajne wspomnienia z innego kurortu

, co nie znaczy że jeszcze kiedyś..... Pozdrawiam i Kolorowych Życzę
