Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
Nie, nie oceniam po tym. Jednak raczej bezbłędnie udaje mi się ocenić, czy ktoś robi coś dla publiki i czy jest komercjuszkiem . Ale nie chce mi się wchodzić w czczą polemikę w tym temacie. Juz mam tak śmiesznie ; )
Z tym wyżywieniem na prywatnych pobytach jest różnie. Czasami jest to samo, czasami nie. To zależy od podejścia danego ośrodka i zupełnie nie widzę w tym nic złego. W sanatoriach byłam i jako kuracjusz NFZ i jako osoba prywatna. Nie czułam się gorzej, gdy wszyscy jedli o tej samej godzinie i to samo, ani lepiej, gdy były inne godziny posiłków i inne menu. Stawka na wyżywienie nie jest oszałamiająca i dlatego niektóre sanatoria, szczególnie te, które mają sporo chętnych kuracjuszy prywatnych różnicują te stawki i stąd niekiedy różne jadłospisy albo bufet szwedzki. Tak samo będąc kuracjuszem NFZ nigdy nie czułam się gorzej od kuracjuszy prywatnych. To naprawdę nie jest jakiś ogromny problem.
Emik, a ja tak jak napisałam wcześniej spotkałam się z tym, że osobom gorzej sytuowanym było zwyczajnie przykro i przełykały ślinę widząc, co sąsiad ma na talerzu. Dla mnie to nie jest fajne.
Ago, doczytałam, że siedziałaś przy jednym stoliku. no to może nie fajne. tam, gdzie byłam były rozwiązania takie, że albo były inne godziny posiłków, albo siedzieli stolikami - oddzielnie NFZ oddzielnie prywatni, ale naprawdę jakiegoś szału nie mieli, owoców więcej, jakiś deser może, czasami inne danie. Nie czułam się gorzej, a byłam z NFZ-u. Jak myślisz, jak najlepiej można byłoby to rozwiązać? Oddzielne stoliki? Oddzielne sale? Inne godziny? To samo menu? Ja na przykład mam serce w rozterce w tej kwestii. Nie wiem. Z jednej strony jeśli ktoś jedzie prywatnie i stać go na to, żeby wydać 240 zł dziennie albo trochę więcej, albo mniej, a są takie sanatoria to może chce mieć jakiś wybór i na przykład stół szwedzki, z drugiej...... sama nie wiem.
Różnice jakości posiłków w poszczególnych sanatoriach (np. dla kuracjuszy z NFZ) zależą nie od ceny (NFZ płaci wszystkim ośrodkom taką samą stawkę dzienną - chyba, że się mylę, to mnie poprawcie), ale od umiejętności, pomysłowości i uczciwości personelu ośrodka.
Proste jabłuszko podane w elegancki sposób ze szczerym uśmiechem przyniesie kuracjuszowi większą korzyść niż "wypasiony", kilkudaniowy obiad podany nieestetycznie z gburowatą miną
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Sanatorium o którym wcześniej wspomniałam jest ( mam nadzieję że w dalszym ciągu) zarządzane przez Prezesa który potrafi zmotywować i zorganizować swój zespół do ciężkiej pracy.Panie same pieką ciasta, robią wszelkie przetwory , cuda niewidy aby tylko podołać gustom kuracjuszy a jednocześnie z bólem serca zaakceptować jałmużnę jaką otrzymują od NFZ-u.Można????? MOŻNA.I tak NFZ jak i KOMERCYJNY z posiłków wychodzi zadowolony.
AgaC pisze:Nie, nie oceniam...Jednak raczej bezbłędnie udaje mi się ocenić...
Śmiesznie masz.
Wiesz, ja nie mam bryki, nie noszę ubrań od Armaniego, nie noszę kapelusza, jestem spokojny i uśmiechnięty, a jednak mam niezłe konta bankowe.
Nie zawsze bogaty jest gburem, a biedny menelem.
Nie oceniaj - bo ciebie ocenią.
Ewiko, nie mam pocięcia... Najlepiej by było, gdyby równali w górę, prawda? Ale chyba rozsądnym wyjściem są inne godziny posiłków. Tak myślę.
Kaowcu, nie interesują mnie Twoje konta bankowe- zupełnie. Mówiłam,że nie chcę wchodzić w polemikę. Pozostańmy przy tym,że Ty jesteś bogaty a ja śmieszna.
Jeszcze wrócę do sanatorium w którym teraz jest moja mama z partnerem. Mówi,ze jedzenie jest pyszne. I ze w trosce o kuracjuszy obierają pomidory ze skórki