Strona 9 z 19

Re: Komercjuszek

: 13 sie 2015 13:43
autor: forumowicz
AgaC - bogactwo ludzi oceniasz po ich brykach i kapeluszach? Śmiesznie masz.

Re: Komercjuszek

: 13 sie 2015 14:28
autor: forumowicz
Nie, nie oceniam po tym. Jednak raczej bezbłędnie udaje mi się ocenić, czy ktoś robi coś dla publiki i czy jest komercjuszkiem ;). Ale nie chce mi się wchodzić w czczą polemikę w tym temacie. Juz mam tak śmiesznie ; )

Re: Komercjuszek

: 13 sie 2015 16:41
autor: emik
Z tym wyżywieniem na prywatnych pobytach jest różnie. Czasami jest to samo, czasami nie. To zależy od podejścia danego ośrodka i zupełnie nie widzę w tym nic złego. W sanatoriach byłam i jako kuracjusz NFZ i jako osoba prywatna. Nie czułam się gorzej, gdy wszyscy jedli o tej samej godzinie i to samo, ani lepiej, gdy były inne godziny posiłków i inne menu. Stawka na wyżywienie nie jest oszałamiająca i dlatego niektóre sanatoria, szczególnie te, które mają sporo chętnych kuracjuszy prywatnych różnicują te stawki i stąd niekiedy różne jadłospisy albo bufet szwedzki. Tak samo będąc kuracjuszem NFZ nigdy nie czułam się gorzej od kuracjuszy prywatnych. To naprawdę nie jest jakiś ogromny problem. :D

Re: Komercjuszek

: 13 sie 2015 20:31
autor: forumowicz
Emik, a ja tak jak napisałam wcześniej spotkałam się z tym, że osobom gorzej sytuowanym było zwyczajnie przykro i przełykały ślinę widząc, co sąsiad ma na talerzu. Dla mnie to nie jest fajne.

Re: Komercjuszek

: 13 sie 2015 22:55
autor: emik
Ago, doczytałam, że siedziałaś przy jednym stoliku. no to może nie fajne. tam, gdzie byłam były rozwiązania takie, że albo były inne godziny posiłków, albo siedzieli stolikami - oddzielnie NFZ oddzielnie prywatni, ale naprawdę jakiegoś szału nie mieli, owoców więcej, jakiś deser może, czasami inne danie. Nie czułam się gorzej, a byłam z NFZ-u. Jak myślisz, jak najlepiej można byłoby to rozwiązać? Oddzielne stoliki? Oddzielne sale? Inne godziny? To samo menu? Ja na przykład mam serce w rozterce w tej kwestii. Nie wiem. Z jednej strony jeśli ktoś jedzie prywatnie i stać go na to, żeby wydać 240 zł dziennie albo trochę więcej, albo mniej, a są takie sanatoria to może chce mieć jakiś wybór i na przykład stół szwedzki, z drugiej...... sama nie wiem.

Re: Komercjuszek

: 14 sie 2015 07:33
autor: forumowicz
Różnice jakości posiłków w poszczególnych sanatoriach (np. dla kuracjuszy z NFZ) zależą nie od ceny (NFZ płaci wszystkim ośrodkom taką samą stawkę dzienną - chyba, że się mylę, to mnie poprawcie), ale od umiejętności, pomysłowości i uczciwości personelu ośrodka.
Proste jabłuszko podane w elegancki sposób ze szczerym uśmiechem przyniesie kuracjuszowi większą korzyść niż "wypasiony", kilkudaniowy obiad podany nieestetycznie z gburowatą miną :shock:

Re: Komercjuszek

: 14 sie 2015 07:57
autor: ewiko
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Sanatorium o którym wcześniej wspomniałam jest ( mam nadzieję że w dalszym ciągu) zarządzane przez Prezesa który potrafi zmotywować i zorganizować swój zespół do ciężkiej pracy.Panie same pieką ciasta, robią wszelkie przetwory , cuda niewidy aby tylko podołać gustom kuracjuszy a jednocześnie z bólem serca zaakceptować jałmużnę jaką otrzymują od NFZ-u.Można????? MOŻNA.I tak NFZ jak i KOMERCYJNY z posiłków wychodzi zadowolony.

Re: Komercjuszek

: 14 sie 2015 08:27
autor: forumowicz
AgaC pisze:Nie, nie oceniam...Jednak raczej bezbłędnie udaje mi się ocenić...
Śmiesznie masz.
Wiesz, ja nie mam bryki, nie noszę ubrań od Armaniego, nie noszę kapelusza, jestem spokojny i uśmiechnięty, a jednak mam niezłe konta bankowe.
Nie zawsze bogaty jest gburem, a biedny menelem.
Nie oceniaj - bo ciebie ocenią.

Re: Komercjuszek

: 14 sie 2015 08:34
autor: forumowicz
Ewiko, nie mam pocięcia... Najlepiej by było, gdyby równali w górę, prawda? :) Ale chyba rozsądnym wyjściem są inne godziny posiłków. Tak myślę.
Kaowcu, nie interesują mnie Twoje konta bankowe- zupełnie. Mówiłam,że nie chcę wchodzić w polemikę. Pozostańmy przy tym,że Ty jesteś bogaty a ja śmieszna.

Re: Komercjuszek

: 14 sie 2015 08:41
autor: forumowicz
Jeszcze wrócę do sanatorium w którym teraz jest moja mama z partnerem. Mówi,ze jedzenie jest pyszne. I ze w trosce o kuracjuszy obierają pomidory ze skórki :o