kuracjusz54 pisze:(...)Byłem 1 raz z żoną i nie widziałem takich zachowań jakie opisujesz (...)
Może to właśnie dlatego, że ten raz to byłeś z żoną? A jak byłeś pozostałe dwa razy to widziałeś?
To taki mały żart, ale poza tym to zgadzam się z powyższą opinią. Nie można na podstawie zachowania
jednostek oceniać całej grupy. Poza tym ciekaw jestem skąd Zbigniew ma tak doskonałe rozeznanie, który
kuracjusz był z ZUS - u. Mieli pieczątki na czole czy co? Tak się składa, że w tym roku, w okresie karnawału,
miałem przyjemność gościć w Ustroniu. Odwiedziłem też kilka razy ten osławiony Klub Kuracjusza i co?
Poza tym, że faktycznie ludzie czasem przychodzili wcześniej, aby zarezerwować stolik, to nie spotkałem się
z zachowaniami opisywanymi przez Zbigniewa. Średnia wieku na wieczorkach tanecznych też bardziej wskazywała
na kuracjuszy, których sponsorem nie był "pan" ZUS. Zdecydowanie więcej młodszych osób bawiło się co wieczór
w Zapiecku", a już przy przeboju "YMCA" grupy Village People było istne szaleństwo z DJ na stole i zbiorowym tańcem
( tak było co wieczór) i co ciekawe nikt nie był tym zdegustowany, a wręcz przeciwnie. Zaobserwowałem natomiast
w "Równicy" ciekawe zachowanie starszych pań. Po kolacji zamiast iść do siebie do pokoju to siadały sobie
na sofach przy recepcji i wszystkim idącym w przeciwnym kierunku czyli do Klubu pięknie obrabiały tyły.
Zbigniewie coś Ty nie lubisz tych kuracjuszy z ZUS - u. Pomijając zachowania, które opisałeś powyżej to
wcześniej przeszkadzało Ci nawet to, że chodzą na piesze wycieczki. Czy przez Ciebie nie przemawia czasem
taka zwykła, najzwyklejsza ludzka zazdrość?