Strona 9 z 23

Re: Żona w sanatorium...

: 26 kwie 2018 20:21
autor: Atina
Własna
Cudza
Tymczasowa
Dobre Jacku :lol: :lol: :lol:

Re: Żona w sanatorium...

: 26 kwie 2018 20:23
autor: Hipokryt
Moje pytanie do Jacka dotyczyło również żon nieaktualnych, czyli niezależnych.
Według mnie należy im się zainteresowanie i miejsce w tym temacie :lol:

Re: Żona w sanatorium...

: 26 kwie 2018 20:24
autor: Magdala39
Trochę sobie żartuję.. tak naprawdę to dopiero gdy nam tu wynikła dyskusja to się okazuje że sprawa nie jest jednoznaczna i tak żona czy była żona czy mąż w sanatorium wymyka się wszelkim stereotypom.. a najważniejsze to robić co się uważa za słuszne nie robiąc innym krzywdy. A też.. teraz już będzie z moich doświadczeń.. czasem błysk w oku lub komplement od cudzego męża lub niemeza może zdziałać cuda. Potrafi dać taki zastrzyk pozytywnej energii jak nic innego.

Re: Żona w sanatorium...

: 26 kwie 2018 20:31
autor: Felice
Tak w kwestii żartu...
Mój kolega mawiał,że żona jest jego,jak ją sobie bierze ;) Za godzinę już może być czyjaś inna...
To był jego dowcip na mówienie o współmałżonku mój/moja.
Nie wiem w zasadzie skąd u ludzi takie daleko rozwinięte poczucie własności :lol:

Żona w sanatorium...

: 26 kwie 2018 20:45
autor: jacky6
Felice pisze: 26 kwie 2018 20:31
To był jego dowcip na mówienie o współmałżonku mój/moja.


To nie dowcip - to jest samo życie...

:mrgreen: To przyjemnie czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:


Re: Żona w sanatorium...

: 27 kwie 2018 13:20
autor: forumowicz
Maryann pisze: 26 kwie 2018 12:30
Magdala39 pisze: 25 kwie 2018 22:21 Na chwilkę może być nawet cudzy.. ale na zawsze nie!
Zgadzam sie z Tobą Magdala.. :lol: dobrze prawisz... :lol: :lol:
sanatorium Wam wskazane ;) :twisted:

Re: Żona w sanatorium...

: 27 kwie 2018 13:22
autor: forumowicz
GIENIA pisze: 26 kwie 2018 06:46
lawenda pisze: 25 kwie 2018 21:07

Kiedyś pewien pan w sanatorium przedstawił nam panią z którą przyjechał jako swoją żonę. A pielęgniarka na to: dziwne.... bo, co rok przyjeżdża z inną. :lol: :lol:
Pielęgniarka powinna wylecieć z pracy :shock: :oops:
tez tak myślę :evil:

Re: Żona w sanatorium...

: 27 kwie 2018 13:34
autor: Magdala39
Waldeklat45 ja spędzałam grudzień w sanatorium.. na kolejne poczekać trzeba...

Re: Żona w sanatorium...

: 27 kwie 2018 15:32
autor: forumowicz
Waldeklat45 pisze: 27 kwie 2018 13:22
GIENIA pisze: 26 kwie 2018 06:46

Pielęgniarka powinna wylecieć z pracy :shock: :oops:
tez tak myślę :evil:
Gość też nie jest bez winy :o Jest mało ostrożny, i jeszcze ciągle jedzie w to samo miejsce :lol:

Re: Żona w sanatorium...

: 27 kwie 2018 15:40
autor: Magdala39
A to też racja.. hm.. inny instynkt zaczął nim kierować.. nie ten samozachowawczy :mrgreen: