Strona 9 z 25

Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!

: 08 mar 2012 20:49
autor: forumowicz
Siedzę sobie przy stoliku i robię rozeznanie co się dzieje na parkiecie,aż tu nagle szef kapeli ogłasza "białe tango".
Myślę sobie...no to nieżle,zobaczymy teraz jakie "CUDO' mnie wyhaczy do tańca...!!!
Czekam spokojnie,pewny siebie i czekam....a tu nagle ni stąd ni zowąd w moją stronę kieruje się.... :shock: :shock: :shock: ......o rety...!!!
Zamykam oczka....nie wierzę...,chce mi się krzyczeć RATUNKU ,czy może mi ktoś pomóc...!!!
Kombinuję jak mogę...,rozglądam się po sali czy ktoś patrzy w moją stronę,w myślach układam plan obrony...Jestem przerażony....co ja takiego zrobiłem,dlaczego to spotyka mnie...???
Ale nie ma litości,wstaję dzielnie i stawiam czoło wyzwaniu....Dziewczyna jest rewelacyjna...prowadzi bezbłędnie w tańcu.Wszystkie oczy skierowane w naszą stronę.Jestem zachwycony...!!! :o :o :o
Zostałem wyróżniony....Facet który siedział przy moim stoliku postawił mi piwo.Ucieszył się że wybrała właśnie mnie....!!!
Podziękowała grzecznie za taniec i śłicznie się uśmiechnęła.Odetchnąłem z ulgą.
Spotkałem ją następnego dnia w parku zdrojowym.Wymieniliśmy ze sobą kilka zdań.Przemiła i sympatyczna dziewczyna.Wieczorem,to ja ją poprosiłem do tańca.Ach....!!! Szkoda że była dużo młodsza odemnie i zamężna. :D

Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!

: 08 mar 2012 21:14
autor: opolanka05
Mix , to bardzo miła przygoda :) , więc dlaczego.. ratunku... :?: :D

Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!

: 08 mar 2012 21:19
autor: forumowicz
Ja mam poprostu taki trochę specyficzny rodzaj humoru.

Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!

: 08 mar 2012 21:23
autor: opolanka05
Achaaaa..... ;)

Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!

: 07 kwie 2012 13:55
autor: bonifacy
A ja miałem przygodę z pewną zaawansowaną wiekowo panią,któa chciała mnie na siłe zapoznać ze swoją wnuczką która miała po nią przyjechać w ostatni dzień pobytu.Nie doszło do tego spotkania ponieważ musiałem wyjechać wcześniej.Ale sama sytuacja z sympatyczną babcią była bardzo interesująca.Pozdrawiam.

Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!

: 09 kwie 2012 11:19
autor: Selene
Witam :)

Z badań przeprowadzonych przez OBOP wynika, że dla 15 proc. mężczyzn kuracja w sanatorium jest też okazją do romansu.
Panowie ujawnili także, że nie dbają wcale o stan cywilny wybranki, a 10 proc. z nich woli nawet mężatki.
Sanatoryjni kochankowie to najczęściej kawalerowie lub konkubenci - zdecydowanie rzadziej mężowie czy wdowcy.

Pozdrawiam
Selene :)

Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!

: 19 lip 2012 16:05
autor: ewa11
A może powrócimy do tego tematu :?: Może miał ktoś jeszcze jakąś miłą przygodę :?: :oops:

Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!

: 19 lip 2012 17:39
autor: teśka
Rok 2008 [tu była nazwa santorium]

Mieszkałam w jedynce a w pokoju obok-trzech panów.Dwóch starszych ode mnie blisko 20 lat a jeden młodziak, jak mój 18 letni wówczas syn. Polubilismy się od początku i zawsze po powrocie z tańców w [] zaglądałam do nich na drugą kolację bo zawsze mieli coś pysznego w zanadrzu :)
Połowa turnusu i badanie lekarskie. Pan doktor był wyjątkowo miły. Dodał mi zabiegi, które bardzo ciężko było otrzymać i zapytał co robię wieczorami. Opowiedziałam mu sceneriusz życia sanatoryjnego bo nie dostrzegłam w tym nic dziwnego. Po chwili rozmowy ów Pan doktor zaprosił mnie na wieczorną herbatkę ponieważ miał nocny dyżur. Oczywiście odmówiłam ale w tych emocjach wychodząc zamiast dowidzenia powiedziałam dobranoc. Pan d... stwierdził, iż muszę być już nieźle wkręcona skoro mylę słowa i czeka na mnie wieczorem.
Po powrocie ze [] odwiedziłam tradycyjnie moich kolegów i wróciłam do pokoju. Rozpięłam suwak w spodniach i zaczęłam zmywać makijaż. Nagle puka ktoś do dzwi. Myślałam, że to któryś z sąsiadów, ale jakież było moje zdziwienie gdy w drzwiach ujrzałam Pana doktora. Wszedł do pokoju i stwierdził, że nie przyszłam do niego bo pewnie czułam skrepownie więc on odwiedził mnie. Podzszedł do mnie i zaczął całować moją szyję... odsunęłam się zwracając mu uwagę, że nie miałam ochoty na spotkanie. On na to, że pieprzę głupoty i dalej... Stanowczo wyprosiłam go z pokoju. Zapięłam suwak i pobiegłam do pokoju obok. Moi koledzy od razu dostrzegli, że coś się stało. Opowiedziałam im całą historię... O reszcie długo by pisać ale dreszczyk strachu (chociaż teraz połączony ze śmiechem) miewam do dziś.
Więc takie oto zaskakujące przygody też mogą się wydarzyć w sanatorium :)

Dodam tylko, że w wypisie sanatoryjnym zostałam cudownie uzdrowiona i wróciłam bez schorzeń :)

Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!

: 19 lip 2012 18:23
autor: forumowicz
To ci "gagatek" z tego doktorka..,no,no..!!! A był już w ogródku i witał się z gąską..!!! :o

Re: PRZYGODA w SANATORIUM !!!

: 19 lip 2012 18:51
autor: teśka
Dodam tylko, że piętro niżej ordynatorem oddziału była jego żona. To trzeba mieć tupet :shock: :)