Kleinehexe pisze: 10 lip 2021 07:31
ogrodnik pisze: 10 lip 2021 01:35
Zastanawiająco dziwne jest podejście do życia, jeśli udaje się osobę nie taką jaka jest w rzeczywistości.
Od dorosłej osoby wymagajmy dorosłego podejścia do ludzi. Nie na poziomie bruku. Żarcik z Niemcem był na takim poziomie, i towarzystwo również.
Co powiesz tym, chorym na Alc....ra?
Myślę, że chory na Alzheimera by to zrozumiał, jeśli tylko choroba by mu na to pozwoliła, bo warto mieć dystans, to po pierwsze.
Po drugie, podobno nie chce Ci się ze mną gadać, z osobą, która tak nisko upadła, do poziomu bruku, a jednak to robisz. Jeśli nie odpowiada Ci towarzystwo to je ignoruj, bo z kim przestajesz takim się stajesz.
Moje podejście do życia jest moje i nic Ci do tego, jak ja nie mam do Twojego, choć też go nie rozumiem.
Po trzecie (do wszystkich), chyba jedyna rzecz, która mnie w życiu tak przeraża, to właśnie zachorowanie na chorobę neurodegradacyjną i czasem by ten strach oswoić, obśmiewam go. Jeśli ktoś poczuł się tym żartem urażony, bardzo przepraszam.
Dzień dobry. Nie zamierzam się tłumaczyć, ponieważ cokolwiek napiszę odebrane będzie identycznie.
Nie zamierzam się też rozpisywać, ponieważ zdania nie zmienię, a pisanie do ściany oznacza tylko echo.
Echo niesie głosy puste, które nie skalały się, by choć zdanie na temat napisać. A teraz grzmią najgłośniej.
Zatem jest to mój ostatni wpis w tym temacie. A mówi się że ryby głosu nie mają, a tu takie teksty. Ale niech sobie krzyczą, a ja i tak mam odwagę pisać o tym co myślę. A teraz do rzeczy.
Kleinehexe, miałem nie pisać, dziś żałuję, mój błąd. Mam nauczkę na przyszłość. Lepiej nie przejmować się, dystansu nabrać i poczytać. A tu mnie skusiło, jakbym na forum był. Idiota ze mnie. No nic, temat jest, pisać wypada. A że mam swoje zdanie....
Zatem. Nigdy nie rób sobie żartów z ludzi i ich chorób. Nie wszyscy to wytrzymają, i konflikt gotowy. Nie wszyscy mają dystans i śmieją się z tego. Nie wiesz, dlaczego i kiedy go stracili.
Jeśli ktoś Ciebie nie posłucha, i rozmawia z Tobą, to nie oznacza że jest idiotą, ale z szacunku to robi do Ciebie. I też chce by temat nie zasnął na lata .Nie ignoruję, ale nie ma sprawy. Moje podejście do życia jest takie jak jest, i tak zostanie.
I na koniec. Jeśli przeraża Cię możliwość zachorowania na chorobę neurologiczną, to co mogę Ci doradzić, nie wywołuj wilka z lasu. To jest moment, chwila w życiu, krótki ułamek, diagnoza.... I uwież mi, Zmienisz podejście do życia, uśmiech będzie rzadszy, i strach w oczach się pojawi.
Rok temu zmarł mój kolega, SM w wieku 18lat. Wózek w wieku 20lat.... 44 i koniec. Nie zdążył się zakochać, nie zdążył mieć dzieci, żony, ani nie zdążył poznać świata ani dystansu nabrać do wszystkiego. Roślinka bez godności, gdy prosić przychodzi o swoje potrzeby, liczysz tylko na dobry humor pielęgniarki, która zmieni pampersa, lub nie.... Porównaj sobie godność człowieka do błogiego uśmiechu, i drwin zwanch dystansem.
Ten temat dla mnie już nie istnieje, a Tobie zdrowia życzę Kleinehexe.