Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Weronika1965
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 123
Na forum od: 09 mar 2013 16:20

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Weronika1965 »

Chcemy być szanowani, kochani i nie zdradzani. I jesteśmy przekonani, mam 100% pewność, że nic czego nie chcemy nie stanie się. Bo przecież to ja jestem najważniejsza.... Tylko jak posłucha się tych wszystkich sanatoryjnych opowiastek, ewentulanie poczyta w necie... to wtedy zaczynasz mieć wątpliwości i przestaje to już być takie pewne...
Weronika1965
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 123
Na forum od: 09 mar 2013 16:20

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Weronika1965 »

Może nie powinnam wyolbrzymiać problemu, bo może wcale go nie ma... Powinnam raczej zająć się czymś pozytecznym i nie rozmyślać, co mogłoby być.... :)
Weronika1965
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 123
Na forum od: 09 mar 2013 16:20

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Weronika1965 »

A może powinnam wybrać się do sanatorium i zobaczyć na własne oczy jak to jest?
forumowicz

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: forumowicz »

Weroniko :) net to ,"błogosławieństwo " i przekleństwo ,dwoje ludzi którzy się kochaja ,czytając te opowieści...czytaja i nic po za tym,a najlepiej jak nie czytają,tylko są ze sobą i wierzą sobie kochają siebie. :)
Weronika1965
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 123
Na forum od: 09 mar 2013 16:20

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Weronika1965 »

Nie pozostaje mi nic innego, jak trzymać się pierwszej wersji, czyli mojej normalnej reakcji na wiadomość, że jedzie... jedzie, bo musi i nie mam z tym problemu. A wszystkie te opowieści z pobytów w sanatorium między bajki włożyć :). Wszystko w życiu jest po coś, więc pewnie i ten wyjazd też... i nie myślę tutaj tylko o kwestiach zdrowotnych.... Może za kilka miesięcy będę się śmiała z tych swoich dylematów i dzielenia włosa na czworo :)
forumowicz

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: forumowicz »

Weroniko nie wiem ile masz lat..,ale zgodnie z powiedzeniem ,złego kościol nie naprawi ,a dobrego karczma nie zepsuje...jeśli dwoje ..troje ludzi itd nie mają do siebie zufania,to dlaczego ze sobą są?
Weronika1965
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 123
Na forum od: 09 mar 2013 16:20

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Weronika1965 »

Mój rocznik wpisany w nick. Choć wiek nie ma chyba spacjalnie znaczenia. Miłość miło
Weronika1965
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 123
Na forum od: 09 mar 2013 16:20

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Weronika1965 »

Przepraszam za poprzedni post...coś mi się wcisnęło i poszedł "przycięty". Dokończę... miłość miłością, kochanie kochaniem, zaufanie zaufaniem... ale "tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono". Mam nadzieję, że to sprawdzenie wypadnie pozytywnie :).
forumowicz

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: forumowicz »

Weroniko wiek ma ogromne znaczenie! Młode małzeństwa nie powinny się ze soba srozstawać,za to szanuję syna ,że nie wybiera "kariery" "finansowej" za granicą,tylko chce być ze swieżo poślubioną żoną.Nie przedkłada dóbr materialnych ,nad więzi małżeńskie.Natomiast Ty masz prawo mieć obawy...bo serduszko Twoje mocno pika ,ale po pierwsze w sanatorium ,rocznika Twojego męża prawie wcale nie ma...po drugie w Twoim wieku trzeba zrobić wszystko by być razem .I to wszystko :)
Weronika1965
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 123
Na forum od: 09 mar 2013 16:20

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Weronika1965 »

No tak... i znowu cały mój spokój został zburzony. Jeżeli jest tak jak piszesz, że tego rocznika prawie nie ma, to obawiam się, że może być niezłym kąskiem... I jak on sobie z tym poradzi ;) . Trudno... nie będę martwić się na zapas. Możliwości wspólnego wyjazdu nie ma, więc tym razem, nie będziemy razem :).
ODPOWIEDZ