Strona 9 z 18
Re: Żółty jesienny liść ....
: 30 wrz 2013 10:25
autor: eluunia
Re: Żółty jesienny liść ....
: 30 wrz 2013 10:28
autor: sztani
Ja wycofałem się tylko z pisania w tamtym temacie ale jak wcześniej napisalem będe głosował
Re: Żółty jesienny liść ....
: 30 wrz 2013 10:32
autor: eluunia
Spadł mi kamień z serca

Re: Żółty jesienny liść ....
: 01 paź 2013 07:32
autor: Sloneczko
Tylko te chłodne, pogodne,
Przewiewne ranki jesienne,
(Liliowe astry jesienne),
Senne, łagodne,
Gdy w miłym, szarym niebie
Wzrok rozczulony tonie:
Te ranki, te są dla Ciebie.
Byś w miękko wysłanym pokoju
Z liściasto -ptasią tapetą,
Bladobłękitna,
W tym właśnie dzisiejszym stroju,
Przez okno patrzała spokojnie
Na miłe niebo jesienne,
A na stoliku w wazonie
Niech będą astry liliowe,
Liliowe astry jesienne
Tuwim Julian
Re: Żółty jesienny liść ....
: 02 paź 2013 18:00
autor: Yoko91
[ obrazek zewnętrzny ]
PAŹDZIERNIK PŁONIE TEJ JESIENI
Pająki płyną w pajęczynach
na różne kontynenty świata
Jesień brunatny płaszcz rozpina
i barwne astry w bukiet splata
Ma uśmiech słońcem malowany
skraweczki nieba w lśniących oczach
na głowie welon potargany
lecz w tym welonie jest urocza!
Spadły już w sadach z drzew owoce
i liście ścielą się na trawie
coraz chłodniejsze idą noce
cień dnia się kładzie na murawie
Dzieci kasztany niosą w dłoniach
kiść jarzębiny się czerwieni
i nić pajęcza drży na skroniach…
Październik płonie tej jesieni!
Palcie ogniska pod lasami
zanim nie zgasną w deszczu strugach
gdy świat zasnuje się chmurami
dzień będzie krótki a noc długa
W zaświaty odszedł z ziemi wrzesień
październik światem wkoło włada…
I wkrótce piękną Panią Jesień
ogarnie szarość listopada
/casya/
Re: Żółty jesienny liść ....
: 02 paź 2013 20:10
autor: marika
O jesieni, jesieni
Niech się wszystko odnowi, odmieni....
O jesieni, jesieni, jesieni .....
Niech się nocą do głębi przeźrocza
nowe gwiazdy urodzą czy stoczą,
niech się spełni, co się nie odstanie,
choćby krzywda, choćby ból bez miary,
niesłychane dla serca ofiary,
gniew czy miłość, życie czy skonanie,
niech się tylko coś prędko odmieni.
O jesieni!... jesieni! ... jesieni!
Ja chcę burzy, żeby we mnie z siłą
znowu serce gorzało i biło,
żeby życie uniosło mnie całą
i jak trzcinę w objęciu łamało!
Nie trzymajcie, nie wchodźcie mi w drogę
już się tyle rozprysło wędzideł ...
Ja chcę szczęścia i bólu, i skrzydeł
i tak dłużej nie mogę, nie mogę!
Niech się wszystko odnowi, odmieni! ...
O jesieni! ... jesieni! ... jesieni.
Iłłakowiczówna Kazimiera
Re: Żółty jesienny liść ....
: 05 paź 2013 07:13
autor: eluunia
„Czasem trzeba wykrzyczeć emocje…
Niech ciało usłyszy jak drży dusza
w którą to, niby w gąbkę, wsiąka wszystko…
Niech krzyczy…
Zanim ostatecznie zaleje ją łzami”.....a piękne liście szeleściły pod stopami
Re: Żółty jesienny liść ....
: 05 paź 2013 07:54
autor: Felice
A ja znów o tej "drugiej" jesieni
„Miłość Jesieni Życia”
Gdy mgła świtem zdyszana na polach rosą leniwie się kładzie,
ja w zmęczonej pamięci słów niewybrednych szukam
i w krótki poemat misternie układam.
Jesień życia naszego, zmarszczki jak liście
na twarzach szeptem nam układa
i jak trawy źdźbła, pasemka białe we włosy wplata.
Lecz ja ciągle widzę młodość, w naszym wnętrzu ukrytą
i wciąż czuję miłość prawdziwą, za każdym razem,
gdy oczy mimowolnie w twoją biegną stronę.
Za każdym razem, gdy blisko jestem ciebie
i gdy usta pragnieniem ust twoich drgają spragnione.
Spragnione i głodne, pocałunków delikatnych
i w dotyku subtelnych, jak jedwabne skrzydła motyla.
I pocałunków dzikich, łapczywością płomiennych,
co cichym krzykiem wzbijają się do lotu
i budzą rozkosz w sercu uśpioną.
Ciemność duszna okrywa nasze ciała
i rośnie w nas, burzową nocą naszych pragnień.
Chłonę twoją uległość i wdycham wszystkie twoje słowa,
gorące słowa, które echem eksplodują w mej głowie
i rozniecają ogień, co ogarnia mnie pożogą.
Każdego wieczoru stajemy się ubożsi o kolejny dzień naszego życia,
lecz nie ważne, co zabiera nam czas, nie trwońmy łez.
Odrzućmy rzeczywistość i ukryjmy się pod kocem zamyślonej ciszy,
przed nami jeszcze wciąż to, co najpiękniejsze -
najpiękniejsze chwile wspólnie spędzonych dni.
Ułóżmy nasze sekrety obok siebie, pod nieba gwiaździstym parasolem
i trwajmy tak, niepokonani w zmysłów symbiozie.
Piotr Kasjas
Re: Żółty jesienny liść ....
: 08 paź 2013 14:18
autor: eluunia
......

A mówiłam że jesień jest piękna ....a morze cudowne ...szczególnie rankiem tak głośno szumi...Ja cichutko się skradam jego brzegiem ....Jak ja mam teraz dużo czasu na myślenie...taki czas kiedy rozmyślam o tym to było, o tym co jest i co być będzie… Czasem coś trwa krótko bo sama tego chcę, czasem dlatego, że życie pisze mi inny scenariusz niż sam przewidywałam…Cóż, chyba już sam wiem, że w życiu nie można niczego przewidzieć…Jednego dnia jestem szczęśliwa, obdarowuje innych uśmiechem na dzień dobry…Drugiego dnia po policzku spływają mi łzy, bo utraciłam cząstkę siebie…Kolejne dni płyną mi pod znakiem smutku albo tęsknoty…Z czasem nawet się uśmiechm, by znowu zacząć żyć od nowa…Czy świadczy to o tym, że nie pamiętam?…Nie…Mimo, iż strata czasem bywa bolesna, życie toczy się dalej, a ja muszę temu życiu sprostać, mimo czasem przykrych jego niespodzianek…

Re: Żółty jesienny liść ....
: 12 paź 2013 15:31
autor: Sloneczko
Liście klonowe, łagodne jak ręce,
głaszczą mnie po włosach - nic więcej,
dotykają sukni, ramion, szyi z lekka, z lekka
jak mrugająca powieka --
mruga i nie wie o tym...
Pachną jesienią i słońcem, i złotem,
pachną i głaszczą... nic więcej.
Kazimiera Iłłakowiczówna