Strona 9 z 42

Re: Kręgosłup szyjny

: 02 mar 2014 01:01
autor: Felice
A ja 10 kwietnia przyjęcie do szpitala na operację tym razem lędźwiowego :roll:

Re: Kręgosłup szyjny

: 02 mar 2014 09:27
autor: sztani
Trzymam kciuki Alice za Ciebie (Twój kręgosłup) Pozdrawiam :) :kwiat:

Re: Kręgosłup szyjny

: 02 mar 2014 10:54
autor: Atina
Prawda jest taka ...kręgosłup szyjny jak i lędźwiowy nie lubi bezruchu to podstawowa zasada ....tylko się ruszać , ale czasami jak to zrobić w pracy lub podczas snu ! :) hm

Re: Kręgosłup szyjny

: 02 mar 2014 12:44
autor: anusia153
Atina masz rację kręgosłup lubi ruch , dużo ruchu , ale nie lubi zbytniego forsowania się , wszystko w granicach rozsądku . :kwiat:
Alice trzymam kciuki :D

Re: Kręgosłup szyjny

: 02 mar 2014 13:07
autor: biedroneczka
Witajcie :kwiat: A ja już po Rezonansie szyjki i wynik też już mam :( cyt.: " na poziomie C6/7 centralna wypuklina krążka m/kr z ograniczeniem płynowej rezerwy przedrdzeniowej"... i jeszcze: " lewoboczne skrzywienie odcinka szyjnego z rotacją trzonów w lewo" ... ale to od dawna jest mi wiadome :(.... i teraz już jasne skąd się bierze ten ból :twisted:

Re: Kręgosłup szyjny

: 02 mar 2014 13:18
autor: Rachel
Witam "szyjki". Ja dopiero 24 kwietnia będę miała rezonans "szyjnego". "Szyjny" odpowiada za częste bóle głowy, tzw, "kręcz szyjny" (ból niemiłosierny) oraz ręce (drętwienie, mrowienie). W rezonansie sprzed 10 lat mam podobnie jak "Biedroneczka" - wypuklinę jądra miażdżystego na poziomie C6/C7 zwężającą przednią rezerwę płynową oraz nieznacznie modelującą przednią powierzchnię rdzenia szyjnego. Neurolog powiedziała mi, że po 10 latach może być tylko gorzej a nie lepiej, no ale niebawem się okaże "co i jak" z moim szyjnym. Zaś mój lędźwiowy daje mi nieźle "popalić" mimo iż rezonans podobno nie wyszedł aż tak źle, ale ja zaczynam się już domyślać co jest przyczyną i to wcale nie jest wina mojego lędźwiowego. Ach życie... Jak to kiedyś ktoś powiedział: "Półwiecze to najtrudniejszy okres w życiu człowieka. Wówczas "czepiają" się wszystkie, dosłownie wszystkie dolegliwości" - jestem tego przykładem :(

Re: Kręgosłup szyjny

: 02 mar 2014 19:39
autor: serendipity
kruszynka pisze: :... a mnie interesuje info jak często robi się operacje w tym odcinku kregosłupa ,czy ktos miał, na czym to polegało ...etc.Jak gdyby profilaktycznie chce coś się dowiedzieć jak by co ;)
Odpowiem częściowo na temat: znam dwóch ludzi, którzy mieli takie operacje w szyjnym odcinku kręgosłupa, po rehabilitacji obaj mają się dobrze, z tym, że jeden wylądował na rencie, bo ciągle ma problemy, drętwienia, brak czucia i żałuje, że to zrobił, a drugi zadowolony i pracuje (ale robił wszystko prywatnie - płacąc, czy częściowo dopłacając, już nie pamiętam).

Re: Kręgosłup szyjny

: 02 mar 2014 19:56
autor: Atina
kruszynka napisał(a): :... a mnie interesuje info jak często robi się operacje w tym odcinku kregosłupa ,czy ktos miał, na czym to polegało ...etc.Jak gdyby profilaktycznie chce coś się dowiedzieć jak by co ;)
Oj kruszynka ja mam ten sam dylemat czy to już ten czas czy jeszcze czekać.. .! Puki co kolejny rezonans po 6 latach w tym roku w lipcu.

Re: Kręgosłup szyjny

: 02 mar 2014 20:17
autor: serendipity
Po tym, co mówili, przez co przeszli - obaj, co się nasłuchałam i widziałam, to ja bym się nie zdecydowała, wolę swój oswojony ból:)
Może ten drugi (nie przez nfz) ma niby lepiej, bo jednak pracuje, ale.. też narzeka. Przed bólem się nie ucieknie.

Re: Kręgosłup szyjny

: 02 mar 2014 20:21
autor: Rachel
Ja chyba też wolę ten mój ból. Może dlatego iż "idzie" z nim żyć a poza tym jak na razie mam opracowane takie swoje metody "coby" sobie ulżyć w bólu :)