Parę newsów z dzisiejszego dnia z Krystyny

Z mojej obserwacji najlepiej być około godz. 8. 30 - 9.00. Ja dotarłam w tym czasie i było około 20 osób oczekujących na przyjęcie. Zaczęli przyjmować około 9. 15 i szło to bardzo sprawnie. Trzeba naszykować tylko dowód i skierowanie. Następny krok to kasa ( kolejne okienko). tam uiszcza się opłatę ( w sumie obowiązkową) za telewizor, radio i czajnik w pokoju. Słyszałam jak jeden pan nie chciał zapłacić, więc poprosili go żeby czekał na kogoś, kto też nie będzie chciał uiścić takiej opłaty. W sumie każdy płacił 26 zł za pobyt + 2 zł za jednorazowe prześcieradło. Następny krok to dietetyczka, ona pyta się jaka dieta ( do wyboru podstawowa, lekkostrawna i cukrzycowa) , ona wpisuje na kartę numer stoliczka i godziny posiłków. Następnie przechodzi się do pań pielęgniarek, które wyznaczają pokoje. Myślę , że tu wcześniejszy przyjazd odgrywa rolę. Jeśli ktoś jest na początku, ma większą możliwość wyboru pokoju. Pokoje, jak już wcześniej było napisane są z łazienkami i bez. Ja poprosiłam o fajny pokój z łazienką mało tego zasugerowałam współtowarzyszkę. Nadmieniam,ze jedynie byłam osobą odwożącą ciocię, która jest starszą, spokojną panią i bardzo się obawiała , kogo jej przydzielą. Oczekując na pokój dogadała się z podobnymi wiekiem paniami, a ze byłyśmy pierwsze, poprosiłam panią oddziałową czy byłaby możliwość mieć te kobitki w pokoju. Pani dosyć długo szukała w zeszycie, w końcu zapisała numer pokoju i powiedziała,że musimy czekać , bo pokój jest jeszcze zajęty. Poszłyśmy na świetlicę i tam niestety trzeba było czekać do 12. 30. Niektórzy otrzymywali klucze od razu. pokój piękny, 3 - osobowy, duży, czyściutki. Na każdym łóżku dodatkowy gruby koc ( dla zmarzluchów

). szafa, szafki nocne, lampki, telewizor płaski, radio, czajnik, szklanki, talerzyki, mała lodówka. Ładne karnisze, firanki, zasłonki, w oknach rolety. łazienka tez ładna, wieszaków sporo, krzesełko, miska. Grzejnik, który można sobie włączyć do gniazdka, więc nawet jeśli jeszcze nie grzeją można sobie suszyć ręczniki. Jadalnia spora, ale posiłki i tak podzielone na tury. Dla zainteresowanych kaplica na miejscu. Msze w niedzielę o godz. 7.Jest też biblioteka. Turnus zaczyna się obiadem, a kończy śniadaniem. Aha, w pobliżu piękny park, mnóstwo ławek, kwiatów. 2 kroki do sklepu spożywczego samoobsługowego. Do centrum miasta spacerkiem około 20 30 min. ( zależy od tempa spaceru). Remont w jakiejś części dalej trwa, słychać było walenie młotem i warko wiertarki . Może komuś się to przyda się mój opis

Uff, myślę, że w miarę dokładnie przedstawiłam jak wygląda przyjęcie do tego szpitala uzdrowiskowego i moje pierwsze wrażenie.. Pozdrawiam wszystkich, którzy są, byli i będą w Krystynie
