Re: Na walizkach ... czyli poczekalnia ze skierowaniem w dło
: 19 cze 2016 10:19
Ja mam jeszcze jeden powód- dzien w dzien do pracy autem, chce troche od niego odpocząc. tam , na miejscu liczę na rowerowe i piesze wypady, bo ponoc jest gdzie pochdzić i pojezdzic rowerem. a poza tym- Betina ma rację! może będą zmotoryzowani w towarzystwie, a jak nie- to przezyjemy bez auta 3 tygodnie, wcale nie będę za nim tęsknic, chociaz oczywiście Asia będzie miała fajniej dojechac i wrócić, zazdroszczę ci Asiu, że mozesz zapakowac auto po dach i nie będziesz musiała sie przesiadać, ale damy wszyscy radę. 