Hej . Dobrze że złotym zębem jeszcze nie świecą

Oj, panowie , panowie , nie wszystko da się kupić

W domu , kobitce ziemniory w zupie liczy a w sanatorium wielki krezus , jeden z drugim

Akurat mu romans w głowie ---- samouwielbienie mu się pod zaczeską lęgnie i żeby potem w robocie mógł się chwalić , jak to, jak w ulęgałkach przebierał.Wiem , co pisze , bo ja z samymi facetami pracuje i jak posłucham co pitola to

a plotkarze straszni .Co , by tak czarno nie było to dodam że i prawdziwe uczucia też się trafiają .Jednego strzała Amora dopadła ale nie w sanatorium , tylko w kolejce w aptece

.W listopadzie ślub bierze , aż tak go wzięło

, nawet Starą na wesele zaprasza i trzeba będzie drogą kupna w jakiś prezent zainwestować .Dziewczyny za dwa dni zaczynam ZUS , co radzicie , może jakiegoś upolować , jak oni tacy wyzyskiwani , to co

W domowym budżecie kasy przybędzie

Moja gorsza połowa jak kasy nie musi wydawać to szczęśliwy i za mocno nie dopytuje jak sobie radzę
