Strona 10 z 51

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 19 kwie 2023 18:01
autor: ewiko
Kleinehexe ... dziękuję za obiektywizm :serce: :kwiat: pozdrawiam....

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 19 kwie 2023 18:16
autor: Samosia
Ewiko zanim mi udało się namowić męża na samo złożenie wniosku mineło dużo czasy 😱a gdy już się zdecydowal to padlo hasło ,, pamiętaj nieważne gdzie i nieważne kiedy jedziesz ze mna inaczej nigdzie nie jadę".Po powrocie powiedzial,że to była najlepsza decyzja bo obawiał się tego wyjazdu.

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 19 kwie 2023 18:26
autor: ewiko
Samosiu , w moim przypadku było podobnie. Długo się opierał ale dałam rade. Teraz sam mi przypomina , że zbliża się czas wyjazdu , i musimy iść do lekarza :lol: Jeździmy nie tylko z NFZ tu , bo co roku korzystamy również z komercyjnych turnusów. Jest to nam bardzo potrzebne , jesteśmy coraz starsi , i jeśli sami o siebie nie zadbamy to nikt za nas tego nie zrobi .

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 19 kwie 2023 18:31
autor: Arker
Kleinehexe pisze: 19 kwie 2023 17:57 A wystarczyłoby trochę wyobraźni i empatii by zrozumieć, że generalizowanie na podstawie jednostkowych przypadków jest krzywdzące dla wielu par wyjeżdżających wspólnie. Niektórzy to chyba nawet są sanatoryjnymi pracownikami GUS, prowadzą jakieś badania i statystyki, posługują się nawet danymi liczbowymi. :shock: Ciekawi mnie jakie to metody badawcze przyjęli poza bardzo subiektywną obserwacją własną? :?
Nie takie znowu jednostkowe przypadki,nie trzeba tu statystyk droga Pani ,jak sie jezdzi to sie widzi .To tyle ;)

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 19 kwie 2023 18:40
autor: ewiko
Jeszcze zdanie o zachowaniu kuracjuszy na posiłkach. Podczas jednego pobytu , przy jednym stole siedziało nas 6 osób. Dwa małżeństwa i dwie pojedyncze kuracjuszki. Jedna z nich była na turnusie odchudzającym. Przez pierwsze dwa dni na półmisku zawsze brakowało jednej porcji. Oczywiście niezręczna sytuacja. Wspólne komentowanie tego nic nie dało , dopóki głośno nie oświadczyłam że trzeba w kuchni powiedzieć że jest nas 6 a nie 5 osób. Zanim to zrobiliśmy , przy następnym śniadaniu było już tyle porcji ile osób przy stoliku. Pierwszą osobą przed nami , zawsze była pani , która przyjechała na odchudzanie. Więc nie tylko małżeństwa nie potrafią źle się zachowywać przy stole. To tylko człowiek......

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 19 kwie 2023 18:40
autor: Arker
Dorota123 pisze: 19 kwie 2023 11:35 Sytuacja z pobytu kilka lat temu w sanatorium w Kamieniu Pomorskim: małżeństwo ok. 60-tki, żona nosiła za mężem ręcznik, kartę zabiegową i cały czas usługiwała :D ( po chłopie nie było widać, aby mu coś szczególnie dolegało). Kiedy raz nie zdążyła z basenu ba jego godzinę zabiegową to on po prostu nie poszedł i miał pretensje do niej, że go zostawiła i przez nią nie poszedł. Na stołówce też cały czas mu uslugiwała. Dziękuję za taki wypoczynek. :lol:
To byla jej metoda inwigilacji ,zawsze to chlop na oku i :lol: :lol: nie w glowie mu beda amory oj szkoda jego i jej :cry: ale jak to mowia jak sobie poscielisz tak sie wyspisz (czy jakos tak)Prosze nie komentowac to moje prywatne przemyslenia :mrgreen:

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 19 kwie 2023 19:14
autor: Kleinehexe
Arker pisze: 19 kwie 2023 18:31
Kleinehexe pisze: 19 kwie 2023 17:57 A wystarczyłoby trochę wyobraźni i empatii by zrozumieć, że generalizowanie na podstawie jednostkowych przypadków jest krzywdzące dla wielu par wyjeżdżających wspólnie. Niektórzy to chyba nawet są sanatoryjnymi pracownikami GUS, prowadzą jakieś badania i statystyki, posługują się nawet danymi liczbowymi. :shock: Ciekawi mnie jakie to metody badawcze przyjęli poza bardzo subiektywną obserwacją własną? :?
Nie takie znowu jednostkowe przypadki,nie trzeba tu statystyk droga Pani ,jak sie jezdzi to sie widzi .To tyle ;)
Pozwolę sobie sparafrazować Twoje słowa:
"Się jeździ się widzi co się chce drogi Panie". :lol:
Czas porzucić nieuświadomione uprzedzenia. Prehistoria odeszła w niepamięć, a jednak...

Proszę nie komentować, to moje prywatne przemyślenia. :twisted:

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 19 kwie 2023 19:52
autor: Felice
Ewiko piszesz, że nie lubisz być zdana na obce towarzystwo… myślę, że jak większość z nas. Tylko co mają zrobić wdowy, wdowcy, ludzie samotni ? Nie składać wniosku? Bo z góry są skazani na to czego nie lubią.
Punkt widzenia jak widać zależy od sytuacji…
Podkreślam jeszcze raz, nie jestem przeciwna wyjazdom do jednego sanatorium małżonkom, jestem przeciwna nierównemu traktowaniu w przydziale pokoi. Mimo braku przepisów to regulujących single zawsze słyszą, że rezerwacji nie ma( a jednak dla małżeństw jest) i pokoje tylko wieloosobowe.
Nie chodzi też o wzajemne wytykanie przywar, mamy je wszyscy, ideałów w realnym życiu nie ma.

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 19 kwie 2023 20:05
autor: ewiko
Felice , a dlaczego skupiamy się na małżeństwach , Bogu Ducha winnych . Czemu ja jestem winna ? Dlaczego zamiast osądzać od czci i wiary małżeństwa , nie zawalczymy o to , aby w sanatoriach były tylko dwójki . To powinno być standardem . Zobaczcie co się dzieje obecnie w sanatoriach. Z dwójek przerabiają na trójki , a z trójek powstają czwórki. Ludzie masowo oddają skierowania , i to będąc już na miejscu. Niedługo łóżka piętrowe zaczną wstawiać (żarcik).

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 19 kwie 2023 20:20
autor: ewiko
Felice , i żeby nie było. Byłam RAZ w sanatorium bez męża. Dzieliłam dwójkę z panią , z bardzo zaawansowanym SM. Nie potrafię i nie chcę tego opisywać. Pierwszych nocy nie przespałam , bo ta biedna kobieta też miała z tym problem. Dla mnie była to ogromna trauma. Kto zna tą chorobę , wie o czym piszę. Ja ten czas przepłakałam . Po tygodniu jej turnus dobiegł końca , i na jej miejsce wprowadziła się pani 20 lat starsza ode mnie. Nie miałam z tym żadnego problemu , był to cudowny czas .... do dziś się przyjaźnimy. Ale skoro mam wybór .... wybieram towarzystwo męża.