Strona 10 z 23
Re: Żona w sanatorium...
: 27 kwie 2018 18:59
autor: Hipokryt
Coroczne powroty z nowymi żonami w to samo miejsce, w których się bywało z poprzednimi, (czyli byłymi żonami) to nie jest najlepszy pomysł. Temu mężowi brakuje pomysłów i wyobraźni albo to już jakaś chorobliwa obsesja?
Zapewne jako stały klient ma duże zniżki w tym ośrodku, więc wyjazd gdzie indziej byłby dużo droższy?
Re: Żona w sanatorium...
: 27 kwie 2018 19:08
autor: forumowicz
Powrót w to samo miejsce chyba okazał się jeszcze droższy, i zdecydowanie mniej przyjemny

Re: Żona w sanatorium...
: 27 kwie 2018 19:10
autor: Magdala39
Hihihi.. tylko nie wiem czy te koszty to takie stricte finansowe były..
Re: Żona w sanatorium...
: 27 kwie 2018 19:18
autor: Hipokryt
Nie znam szczegółów tej konkretnej sytuacji, więc opisałem tylko ogólnie o powrotach z nowymi żonami.
Miałem na myśli tylko totalny brak wyobraźni tego męża a wszelkie poniesione koszta to już jego sprawa.
Tak czy inaczej - podróże kształcą

Re: Żona w sanatorium...
: 27 kwie 2018 19:24
autor: Magdala39
Marku pan wyobraźnię miał.. tylko inne obrazki mu podsuwała.. hihihi
Re: Żona w sanatorium...
: 27 kwie 2018 20:48
autor: forumowicz
Pewnie odpowiednio długo trwało to przedstawienie, skoro facet zatracił zdolność zdrowego rozsądku.
Ale co sobie użył, musiał mieć niezły harem.

Re: Żona w sanatorium...
: 27 kwie 2018 21:16
autor: forumowicz
Właśnie pakuję walizki na powrót. Zaniedbałam Forum bo...zwyczajnie na nic nie było czasu. I...spędziłam fantastycznie dni z jednym z samotnych górników przebywających w ośrodku. On uciekł od ciągle drinkujących kolegów, ja miałam naprawdę sympatyczne towarzystwo. Bez podtekstów, bez ukrywania obrączki, bez sciemy. Tak sobie myślę, że mam szczęście do fajnych ludzi. Czy mąż wie? Ano wie, bo nie mam się czego wstydzić a za nim samym jak co roku po samotnym wyjeździe tęsknię niemiłosiernie...jutro będzie się działo.

zakochałam się w Ustroniu i naszym ośrodku, sami fantastyczni ludzie na pokładzie. Boże Narodzenie z rodziną i przyjaciółmi zarezerwowane.
Re: Żona w sanatorium...
: 27 kwie 2018 21:25
autor: forumowicz
Super Florka , bardzo mi się to podoba

Re: Żona w sanatorium...
: 27 kwie 2018 21:27
autor: forumowicz
Hej Florka. Uśmiechnięta, Szczęśliwa ,i Stęskniona, aż miło słuchać. Miłego powrotu do domu

Re: Żona w sanatorium...
: 27 kwie 2018 21:59
autor: Fionka
Bombowo Florka.O to chodzi aby zatesknic.Nie zawsze facet to od razu kochanek,często fajny kumpel.Super.Steskniona,wypoczeta zadowolona.