Na początku powiem, że też należę do osób, które unikają chemii jak ognia. Rzadko choruję, ale jeśli już coś się przytrafi, korzystam z ziołolecznictwa i tego nie w tabletkach, bo tam też jest chemia. Część ziół zbieram sama. Zdrowo się odżywiam, jestem dość aktywna, choć wiem, że troszkę za mało. Staram się też unikać chemii w środkach czystości i kosmetykach. Podjęłam jednak decyzję o zaszczepieniu, choć wiem, że było to pewne ryzyko i trochę za to już zapłaciłam, bo po szczepieniu zachorowałam na covid (wszystko wskazuje na to, że w momencie szczepienia byłam zakażona tylko nie miałam objawów). Wiem też, że "wielcy " tego świata wykorzystują covid do zbicia fortuny, do celów politycznych itp. itd. Proszę nie mówcie jednak, że pandemii nie ma. Bo to, że czegoś nie widać gołym okien, nie znaczy, że to nie istnieje. Może niektórzy mieli to szczęście i sami oraz nikt w rodzinie nie chorował, nikt nie umarł. Ja miałam okazję widzieć, co covid potrafi zrobić z człowiekiem, nawet młodym. Nie będę pisać co stało się z człowiekiem, który i tak już był schorowany. Sami się domyślcie. Mam też wśród znajomych lekarzy, którzy pracowali na oddziałach covidowych i też ciężko chorowali. Kto miał się okazję zetknąć bezpośrednio z tym wirusem wie, że to nie jest jak zwykła grypa (też tak kiedyś myślałam) Liczę, że będzie tak kiedyś, gdy nabierzemy odporności.
Jako zaszczepiona nie boję się niezaszczepionych, bo wiem, że mój organizm z pomocą ziół już sobie z tym wirusem radzi (bo właśnie niedawno drugi raz go złapałam). Jednak boję się, że znów nas pozamykają, bo zachorowania będą rosnąć. I nie ważne, czy to będzie decyzja polityczna czy też konieczność wynikająca z niewydolności szpitali - bo oto chodzi w szczepieniach, by nie było dużej liczby osób hospitalizowanych. Może dla osób na emeryturze lockdown to żaden problem, ale dla osób pracujących, prowadzących własne biznesy, zwłaszcza te, które są zamykane w pierwszej kolejności, już tak. Mówicie, że jedni eksperci mówią o szczepieniach jedno, inni coś przeciwnego. I to prawda, ale jaki efekt dadzą szczepienia w 100% ani jedni, ani drudzy na pewno nie wiedzą. To czas pokaże. Poddałam się eksperymentowi, bo może to da nam właśnie tę wiedzę. Jak inaczej to sprawdzić?
Max, a Twoim zdanie Ziemia jest płaska czy okrągła? Bo znam takich osobiście, co twierdzą, że jest płaska. Oni też się nie szczepią, a argunenty przy jednej i drugiej sprawie podają bardzo podobne - ogólnoświatowy spisek możnych tego świata.
Sorry, że tak przydługo, gadułą jestem.
Zdrówka wszystkim życzę.