Przepraszam wszystkich, że tutaj ale muszę.
Martinko, szczerze współczuję Twojemu otoczeniu. Wcześniej, w innym wątku napisałam, że mi Ciebie szkoda, ale teraz ... cofam to.
Nie tylko Tobie wcześniej zwróciłam uwagę na błędy. Zawsze starałam się robić to z kulturą i szacunkiem. Ja również je popełniam i nie robię z tego dramy. I chyba nikt inny nie robił z tego afery.
Teraz Martinko do reszty obnażyłaś swój charakter i poziom.
(O ile wiesz o czym w ogóle piszę

)
Jeszcze raz przepraszam pozostałych.