Piękna i słoneczna niedziela się zapowiada, słonko już od samego rana
Dzień dobry moi kochani Szaleńcy

, w porównaniu z wczorajszym pochmurnym i parnym dniem to dziś jest bajka
Od 6 rano jestem słomianym wdowcem, moją kochaną Zołzunię wysłałem na tydzień do Zakopanego
WOLNOŚĆ! LUZIK! i będę robił co tylko będę chciał, prał, sprzątał, gotował, a co, kto mi zabroni?! I nawet do pracy pójdę!
Zapraszam na niedzielną kawę...
...humorem podszytą
Żona wyjechała w delegację.
Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do przedszkola.
- To nie nasze dziecko - mówi przedszkolanka.
Jadą do drugiego.
- Nie znamy pana synka - słyszy w drugim.
Jadą do trzeciego, czwartego... wszędzie tak samo.
Nie znają dzieciaka.
W końcu młody nie wytrzymał:
- Tato, zaliczamy jeszcze tylko jedno przedszkole i jedziemy do szkoły, bo
się w końcu na lekcję spóźnię
Małżeństwo siedzi przy obiedzie. Żona do męża:
- Wiesz Stasiu, kiedy pomyśle, że nasze małżeństwo trwa już 25 lat, to ciepło mi się robi przy sercu.
- Daj spokój Helena, po prostu cycek wpadł Ci do zupy.
Miłej, pięknej i słonecznej niedzieli życzę Wam kochani
